niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Rządowe kierunki studiów chwyciły. Ale tylko u nas

  Edytuj ten wpis

Dotowany przez rząd program kierunków kluczowych dla gospodarki w całym kraju okazał się klapą. W całym… oprócz naszego regionu.

Program ruszył trzy lata temu. Ministerstwo Nauki wybrało 47 uczelni (w tym 4 lubelskie), żeby prowadziły studia ważne dla rozwoju kraju: techniczne, matematyczne i przyrodnicze. Każdej rząd dał pieniądze na zamawiane studia, zajęcia wyrównawcze i staże. A najlepszym studentom stypendia: 1 tys. zł miesięcznie. Łącznie: 53 mln zł.

Efekt? W całym kraju tytuł licencjata zdobyło zaledwie 20 proc. z tych, którzy trzy lata temu zaczęli naukę. Jeszcze gorzej może być z absolwentami studiów inżynierskich, którzy zakończą edukację zimą. Np. w Wyższej Szkole Zawodowej w Głogowie ze 130 osób przyjętych zostało 17.

Co innego u nas. – Trzy lata temu naukę na kierunkach zamawianych: elektrotechnice i inżynierii środowiska rozpoczęło 65 osób. Do tej pory pozostało 59 z nich. Będą się bronić zimą – mówi Iwona Czajkowska-Deneka, rzecznik Politechniki Lubelskiej.

W lutym obrona czeka też absolwentów zamawianej matematyki oraz mechaniki i budowy maszyn w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Chełmie. – Podejdzie do niej większość z tych, którzy rozpoczęli studia – zapowiada Elżbieta Trzmielewska z PWSZ.

– W trakcie trzech lat studiów z obu kierunków wypadło kilkanaście osób – dodaje Trzmielewska. – Ale to wynik nie odbiegający od innych, nie dotowanych specjalności.

Na UMCS pierwsi "zamawiani” studenci matematyki już mają dyplom licencjata. – Z 60 osób objętych programem obroniło się 45. Kilka kolejnych dołączy w październiku i listopadzie – mówi prof. Przemysław Matuła z Instytutu Matematyki UMCS.

– To kierunek, który nie jest łatwy. Niektórzy oblali jakieś egzaminy w trakcie studiów, niektórzy po prostu nie dali rady, inni zrezygnowali z powodów osobistych – dodaje prof. Matuła. – Ale generalnie w skali kraju u nas nie jest najgorzej.

– Jesteśmy z tego programu zadowoleni – podkreśla Czajkowska-Deneka. – Studenci również. Mieli zajęcia z angielskiego zakończone certyfikatem, zajęcia wyrównawcze z matematyki i fizyki, staże w firmach, kontakt z przedsiębiorcami. A wszystko w ramach studiów.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
trc
Darek
Gość
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

trc
trc (19 października 2011 o 08:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A jakie kierunki jeżeli techniczne też nie produkują bezrobotnych?
Rozwiń
Darek
Darek (18 października 2011 o 22:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czy taka duża ilość osób, które ukończą studia nie wiąże się z niskimi wymaganiami im stawianymi? Ciekaw jestem jakby to było gdyby ktoś to skontrolował...
Rozwiń
Gość
Gość (18 października 2011 o 18:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Ministerstwo Nauki wybrało 47 uczelni (w tym 4 lubelskie), żeby prowadziły studia ważne dla rozwoju kraju : techniczne, matematyczne i przyrodnicze.
Każdej rząd dał pieniądze na zamawiane studia, zajęcia wyrównawcze i staże.
A najlepszym studentom stypendia : 1 tys. zł miesięcznie"


... no i tylko lubelacy dali się nabrać na te kolejne kierunki produkujące bezrobotnych.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!