czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Rządźcie sobie, ale delikatnie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 maja 2006, 19:03

Połowa prawników wojewody głowi się nad ustaleniem, kto sprawuje władzę w powiecie kraśnickim. – To precedens, czegoś takiego w kraju jeszcze nie było – mówią. I na razie wstrzymali wykonywanie uchwał.


Od 26 kwietnia trwa w Kraśniku spór, o to, kto reprezentuje prawowitą władzę w powiecie. Jeszcze dwa dni temu w starostwie pracowali równocześnie członkowie dwóch zarządów.
– Nasze prawo samorządowe nie przewidziało tego, co przyniesie życie. Sytuacja w Kraśniku może zacząć tworzyć precedensy na cały kraj. Działamy w najlepszej wierze i do końca tego tygodnia chcemy tę sprawę rozstrzygnąć – wyjaśnia Piotr Kowalczyk, rzecznik wojewody lubelskiego.
Chodzi o wybory nowego Zarządu Powiatu i przewodniczącego Rady Powiatu, które przeprowadzono 26 kwietnia. Wtedy to odbyła się sesja, na którą przyszli jedynie radni PSL i kojarzonego z PO klubu Lubię Kraśnik. Spotkali się w terminie, o jaki wnioskowali, mimo że wiceprzewodniczący Eligiusz Dobrzański przesunął sesję na 28 kwietnia. Mając większość – wybrali wówczas nowy zarząd, który 2 maja zaczął urzędowanie... równocześnie ze starym zarządem.
Każda ze stron nadal uważa, że ma prawo dalej rządzić.
Na początek, żeby sprawę wyjaśnić, wojewoda lubelski Wojciech Żukowski wszczął postępowanie nadzorcze i wstrzymał wczoraj wykonanie uchwał powiatu kraśnickiego.
– Według nas, Eligiusz Dobrzański miał prawo sesję przełożyć. To były tylko dwa dni, więc nie zaistniały żadne nadzwyczajne okoliczności, żeby w jego decyzję ingerować, tak jak zrobili to radni, którzy spotkali się 26 kwietnia. W związku z tym wojewoda wydał zawiadomienie, żeby wybrany wówczas nowy zarząd baczniej podejmował swoje decyzje. W przypadku bowiem, kiedy wojewoda stwierdzi nieważność podjętych 26 kwietnia uchwał o jego wyborze, okaże się że nowy zarząd jest nielegalny. Do tego czasu nowe władze mają prawo podejmować decyzje, jednak prosimy o powstrzymanie się z ważniejszymi – podkreśla Kowalczyk.
Z takiej argumentacji wojewody nie są zadowoleni radni PSL i Lubię Kraśnik
– Przypominamy, że uchwały zostały podjęte na sesji nadzwyczajnej, w której uczestniczyło 13 spośród 23 radnych. Przesunięcie terminu sesji nadzwyczajnej nie miało żadnej podstawy prawnej. Obecnie obowiązujące przepisy nie przyznają wiceprzewodniczącemu takiego uprawnienia – argumentuje Jarosław Czerw (Lubię Kraśnik), nowy przewodniczący Rady Powiatu.
Oczywiście stare władze podzielają stanowisko prawników wojewody. – Od początku używamy tych samych argumentów. Nie uznawaliśmy nowych władz i nadal nie uznajemy. Takie rozstrzygnięcie sporu w pełni nas zadowala – podkreśla Wiesław Marzec (Samoobrona), wicestarosta kraśnicki.
Dopiero po definitywnym rozstrzygnięciu tego problemu prawnicy wojewody zajmą się następnymi, czyli uchwałami podjętymi przez radnych PSL i Lubię Kraśnik na sesjach 28 kwietnia i 8 maja. Wówczas Jarosław Czerw (Lubię Kraśnik) został wybrany na przewodniczącego, a Ludwik Bielecki (PSL) na wiceprzewodniczącego Rady Powiatu. •

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!