sobota, 23 września 2017 r.

Lubelskie

S-17: Budowa się rozkręca

Dodano: 10 lutego 2011, 19:22
Autor: Paweł Puzio

Podczas prac nad 66,8-kilometrowym odcinkiem S-17 zostanie wyburzonych 350 budynków – 135 mieszkalny
Podczas prac nad 66,8-kilometrowym odcinkiem S-17 zostanie wyburzonych 350 budynków – 135 mieszkalny

W ciągu kilku miesięcy część lubelskiego odcinka S-17 zamieni się w wielki plac budowy. A do końca września powinny zakończyć się wszystkie przetargi.

Budowę 66,8-kilometrowego odcinka S-17 wraz z obwodnicą Lublina podzielono na 5 odcinków. Na odcinku między Piaskami a Lublinem ruszyły już prace przygotowawcze. – W styczniu drwale rozpoczęli wycinkę drzew rosnących wzdłuż drogi krajowej nr 17. A geodeci prowadzą pomiary. Z kolei właściciele nieruchomości przekazują działki zajmowane pod budowę przyszłej trasy ekspresowej – mówi Krzysztof Nalewajko, rzecznik lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Kierowcy pytają, co z pozostałymi odcinkami. Wojewoda lubelska podpisała już decyzję o zezwoleniu na realizację kolejnego odcinka: od węzła Sielce koło Kurowa do węzła Bogucin. – Znamy już także wykonawcę tego odcinka. To konsorcjum Mota – Engil Polska Central Europe. Za budowę 23-kilometrowego odcinka drogi ekspresowej ma dostać 624 363 148,38 zł – dodaje Nalewajko.

Kolejne trzy odcinki czekają na decyzje o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej (ZRID): Bogucin–Dąbrowica (7,7 km), Dąbrowica–Lubartów (10,2 km) i Lubartów–Witosa (13,9 km). – Przeciętnie na takie zezwolenie czeka się 4 miesiące. W tym czasie ogłosimy i rozstrzygniemy przetargi na realizację tych odcinków. I jeśli wszystko pójdzie zgodnie z naszym planem, to budowy ruszą najpóźniej w listopadzie – dodaje Nalewajko.

Wykonawcy mają 24 miesiące na budowę poszczególnych odcinków. Najwcześniej, bo 12 listopada 2012 roku, ma zostać oddany do użytku odcinek od Lublina do obwodnicy Piask, zaś ostatni jesienią 2013 roku.

Czytaj więcej o:
M
Andrzej
WaLec
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

M
M (11 lutego 2011 o 14:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wszystkie odcinki miały byc budowane w czerwcu...teraz mówią o listopadzie. Najwyrazniej czas na zmiany
Rozwiń
Andrzej
Andrzej (11 lutego 2011 o 11:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1297418830' post='436144']
To nie tak. Wykonawca mógł nie startować w przetargu jeżeli wiedział, że nie da się go wybudować w terminie. Wystartował, wygrał, nie wyrobił się, jego wina, a nie urzędników czy polityków tym razem. Można było oczywiście wcześniej ogłosić i rozstrzygnąć przetarg, ale to też idzie u nas, jak po grudzie.
Kwestia samego wykonania tez zależy od wykonawcy, a nie polityków.
[/quote]
Nie można było wcześniej ogłosić przetargu, bo ta DK82 miała być w innym bliżej nie znanym terminie, budowana. Zawsze GDDiA tłumaczyła się brakiem pieniędzy. Przed wyborami w Łęcznej Poseł Palikot obiecał drogę i hurra...Masz Gościu rację, to nie polityka tylko tandeciarstwo- zjada naszą ojczyznę.
Rozwiń
WaLec
WaLec (11 lutego 2011 o 11:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeszcze tylko musza znalezc 16 mld, któr najpierw "zaoszczedzili", a pozniej gdzies "zagubili" no i jeszcze te na kolei "zaoszczedzone" 4,6 mld...
Rozwiń
Ilona
Ilona (11 lutego 2011 o 11:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
na bieżąco relacjonuje to Dziennika Wschodni

http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110211/NEWS01/31821369

budowa się rozkręca
Rozwiń
Gość
Gość (11 lutego 2011 o 11:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Andrzej' timestamp='1297417959' post='436135']
Następna "ściema" przedwyborcza. Przykład bliski jest w Łęcznej. Tak się śpieszyli przed wyborami samorządowymi aż spartolili robotę. DK82 przebiegająca przez miasto miała być oddana 1 czy 31 grudnia 2010, mniejsza o szczegóły. Każdy rozsądny człowiek wiedział, że termin jest nierealny. Ale wybory. Budująca firma zrobiła podłoże jak pod kostkę brukową na chodniku dla pieszych. Nowa jezdnia ( bez warstwy ścieralnej) zapadła się w czterech miejscach na odcinku 150 metrów. To jest jedyny fragment nowej drogi po której jeżdżą samochody. Co będzie z całym odcinkiem trudno to sobie wyobrazić. Może jakiś redaktor zrobi reportaż z placu budowy.
[/quote]

To nie tak. Wykonawca mógł nie startować w przetargu jeżeli wiedział, że nie da się go wybudować w terminie. Wystartował, wygrał, nie wyrobił się, jego wina, a nie urzędników czy polityków tym razem. Można było oczywiście wcześniej ogłosić i rozstrzygnąć przetarg, ale to też idzie u nas, jak po grudzie.
Kwestia samego wykonania tez zależy od wykonawcy, a nie polityków.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!