czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Sąd: Nie będzie odszkodowania za zastrzelnie motocyklisty w Chodlu

Dodano: 9 września 2010, 13:22
Autor: er

Sąd Apelacyjny w Lublinie uznał dzisiaj, że rodzinie Marcina Kopcia, motocyklisty śmiertelnie postrzelonego przez policjanta, nie należy się odszkodowanie. Wyrok jest prawomocny. Ojciec zabitego będzie się dowoływał w Sądzie Najwyższym.

- Interwencja policjanta zakończona śmiercią była konsekwencją zachowania Marcina Kopcia – stwierdziła w uzasadnieniu wyroku sędzia Danuta Mietlicka.

Pod koniec lipca 2007 Marcin Kopeć przy wjeździe do Chodla natrafił na policyjną blokadę. Policjanci poszukiwali dwóch mężczyzn, którzy tego dnia napadli na hurtownię w Kraśniku i uciekli na motocyklach.

Marcin nie zatrzymał się przed funkcjonariuszem. Przejechał obok policjanta Sebastiana O. Skręcił w boczną ulicę i po chwili zawrócił. Pędził wprost na policjanta.

Wtedy policjant oddał kilka strzałów w kierunku motocyklisty. Marcin przejechał obok funkcjonariusza i ruszył w kierunku Chodla. Policjant znów zaczął strzelać. Trafił motocyklistę w udo i tułów. Chłopak wywrócił się. Zginął na miejscu.

Rodzice motocyklisty domagali się 800 tys. zł odszkodowania. Najpierw ich roszczenia oddalił Sąd Okręgowy w Lublinie. Uznał, że policjant zareagował prawidłowo, bo motocyklista chciał go staranować. Kopciowie odwołali się. Dzisiaj usłyszeli jaki jest prawomocny wyrok.

– Nie mogę zrozumieć tego, że mówi się, że policjant strzelał w plecy i tłumaczyć, że zagrażało to jego życiu – uważa ojciec motocyklisty. – Będziemy składać kasację do Sądu Najwyższego.
Czytaj więcej o:
wniosek
Tomasz
Niekunaty ale chwat
(30) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

wniosek
wniosek (13 września 2010 o 01:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Winne jest nasze prawo. Gdyby w przepisach było jednoznacznie napisane, że w przypadku zagrożenia policjant ma obowiązek użycia broni, to każdy (łącznie z bandziorami) wiedziałby czym to grozi. Skończyłoby się "kozaczenie" i byłby w końcu porządek. Żeby było śmiesznie, ten przepis chroniłby przede wszystkim łobuzów i bandytów, ponieważ "głupi", czyli porządny obywatel i tak się stosuje do poleceń policji, a reszta nie, bo wie, że i tak mogą im qwno zrobić. A przy takiej zmianie przepisów, trzy razy by się zastanowił, zanim by zaczął "kozaczyć"
Rozwiń
Tomasz
Tomasz (9 września 2010 o 19:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
WSZYSCY KRYTYKUJĄ OBWINIAJĄ POLICJĘ LUB RODZINĘ ZABITEGO A CZY KTOŚ WYCIĄGNĄŁ JAKIEŚ WNIOSKI Z TEJ TRAGEDII, CZY KTOŚ Z KOMENTUJĄCYCH ZADAŁ SOBIE PYTANIE W JAKI SPOSÓB SAM WYCHOWUJE SWOJE DZIECI? CZY UCZY SZACUNKU DLA INNYCH I POLICJI? CZY SWOIM ZACHOWANIEM DAJE WZÓR LUDZIOM W SWOIM OTOCZENIU? [size="4"]KRYTYKUJĄCYCH JEST WIELU A MYŚLĄCYCH ILU???[/size]
Rozwiń
Niekunaty ale chwat
Niekunaty ale chwat (9 września 2010 o 19:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Uważam, że Policjanci powinni teraz uzyskać odszkodowanie od Tatusia za szykany, za lżenie, za znieważanie, za wyśmiewanie policjantów. Oni gonili uzbrojonego bandytę. I takie zachowanie oraz buta tego synalka usprawiedliwiła strzelanie - brawo. To, że Tatuś stracił syna nie upoważnia go do nieprzestrzegania prawa i wyżywania się na Policjantach.
Uważam, że tatuś musi zrozumieć swoją głupotę (brak prawa jazdy synausia, a wiedział że synuś jeździ po drogach publicznych) i nie szukać winnych, bo sam jest głównie winien.
Rozwiń
Gość
Gość (9 września 2010 o 18:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Jacek' date='09 wrzesień 2010 - 17:40 ' timestamp='1284046801' post='344323']
Wydaje się, że winą za tą śmierć - mimo, że faktycznie największy wpływ na rozwój wypadków miała ofiara - trzeba w jakimś stopniu również obarczyć Policję. Mimo, że policjant działał zgodnie z prawem i - jak dominiemamy -w dobrej wierze, to chyba nie do końca zgodnie ze zdrowym rozsądkiem. Trafienie w plecy nie świadczy o tym, że w momencie oddawania tego konkretnego strzału motocyklista zagrażał funkcjonariuszowi - może o chęci zemsty (za to, że ucieka), wykazania się lub braku lepszego pomysłu na to, co zrobić w tej sytuacji. Skazanie Policji na wypłacenie odszkodowania zmusiłoby ją do przemyślenia swoich procedur. Nie można było zakładać, że motocyklem na pewno jedzie uczestnik napadu (na hurtownię, jeśli dobrze pamiętam), choć faktycznie ucieczka mogła być jakąś poszlaką w tym względzie. Policja zadziałała w myśl zasady, że dopuki nie udowodni się inaczej wszyscy motocykliści są podejrzani o udział w napadzie. Ponadto warto pamiętać, że użycie broni przynosi skutki nieodwracalne, natomiast ucieczka motocyklisty nie - zatem użycie broni (w sensie oddania tego konkretnego, śmiertelnego strzału) było - moim zdaniem - nieadekwatne do sytuacji.
[/quote]
I jaki sens miałyby takie procedury że w stosunku do ściganego który nie poddaje się dobrowolnie nie można użyć środków przymusu? To po co wogóle policja? Wystarczyliby harcerze.
Rozwiń
aa
aa (9 września 2010 o 18:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Jacek' date='09 wrzesień 2010 - 17:40 ' timestamp='1284046801' post='344323']
Wydaje się, że winą za tą śmierć - mimo, że faktycznie największy wpływ na rozwój wypadków miała ofiara - trzeba w jakimś stopniu również obarczyć Policję. Mimo, że policjant działał zgodnie z prawem i - jak dominiemamy -w dobrej wierze, to chyba nie do końca zgodnie ze zdrowym rozsądkiem. Trafienie w plecy nie świadczy o tym, że w momencie oddawania tego konkretnego strzału motocyklista zagrażał funkcjonariuszowi - może o chęci zemsty (za to, że ucieka), wykazania się lub braku lepszego pomysłu na to, co zrobić w tej sytuacji. Skazanie Policji na wypłacenie odszkodowania zmusiłoby ją do przemyślenia swoich procedur. Nie można było zakładać, że motocyklem na pewno jedzie uczestnik napadu (na hurtownię, jeśli dobrze pamiętam), choć faktycznie ucieczka mogła być jakąś poszlaką w tym względzie. Policja zadziałała w myśl zasady, że dopuki nie udowodni się inaczej wszyscy motocykliści są podejrzani o udział w napadzie. Ponadto warto pamiętać, że użycie broni przynosi skutki nieodwracalne, natomiast ucieczka motocyklisty nie - zatem użycie broni (w sensie oddania tego konkretnego, śmiertelnego strzału) było - moim zdaniem - nieadekwatne do sytuacji.
[/quote]
chyba nie doczytałeś calego artykułu.
Motocyklista przedarł się przez blokadę i mógł odjechać spokojnie, ale nie, zawrócił i próbował staranować policjanta. To chyba wygląda trochę dziwnie ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (30)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!