środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Sąd się prosił o samosąd

Dodano: 10 lutego 2006, 20:08

Przestępca, który chce do puławskiego sądu wnieść pistolet czy nóż, może to zrobić bez problemu. Wprawdzie bramka do wykrywania metalu jest sprawna, ale ochroniarz w ogóle nie reaguje na jej sygnał dźwiękowy.

Czwartkowy poranek. Tuż po godz. 10 do budynku puławskiego sądu wchodzi młody, dobrze zbudowany mężczyzna. Ochroniarz firmy "Impel” siedzi rozparty na krześle. Bramka wydaje głośny dźwięk. Mimo to ochroniarz nawet nie drgnie. Za chwilę przez bramkę przechodzi kilka kolejnych osób. Sytuacja się powtarza. Bramka głośno dzwoni, a ochroniarz jak siedział, tak siedzi.
Kilka minut później ochroniarz wychodzi przed budynek sądu, żeby... zapalić papierosa. W tym czasie do środka wchodzi kilkanaście kolejnych osób. Nikt oczywiście nie sprawdza, czy nie mają ze sobą niebezpiecznych przedmiotów. Następnie ochroniarz wraca do budynku, ale znika w jednym z pokoi. Po kilku minutach pytamy w pobliskim okienku, gdzie podział się mężczyzna. Zawiadomiony ochroniarz dopiero wtedy wyłania się z pokoju.
Przykładem jak niebezpiecznie może być w sądzie, jest sytuacja, jaka wydarzyła się w Radzyniu Podlaskim. Kilka lat temu mężczyzna zaatakował sędziego nożem. A w Puławach każdego dnia odbywa się po kilka spraw karnych. Sądzeni są także groźni przestępcy. Dlaczego zatem puławski sąd jest tak słabo chroniony?
Prezes sądu był zaskoczony całą sprawą. - Natychmiast podejmiemy rozmowę dyscyplinującą z ochroniarzem. Nie może być tak, że do naszego sądu można wnieść, co tylko się chce - mówi Marek Stochmalski, prezes Sądu Rejonowego w Puławach.
W lubelskich sądach, zamiast ochroniarzy z prywatnych firm, bezpieczeństwa pilnuje policja sądowa. - Nasi funkcjonariusze rekwirują m.in. nożyczki, noże, scyzoryki, a nawet broń palną. Każdej osobie jest ona odbierana, nawet jeśli ma pozwolenie - mówi Witold Laskowski z zespołu prasowego lubelskiej policji.
- Moim marzeniem jest posiadanie w swoim sądzie policjantów. Ale to nie zależy ode mnie, lecz od liczby etatów policyjnych, które zostaną rozdysponowane. W tej chwili ich nie ma - mówi Marek Stochmalski.

Po naszej interwencji w firmie „Impel”,

dyrektor jej lubelskiego oddziału wydał oświadczenie: „Z zaniepokojeniem przyjęliśmy wiadomość o nieprawidłowym postępowaniu jednego z pracowników Impel Security Polska. Pragniemy przekazać, że pracownik ten został już upomniany i ponownie przeszkolony w zakresie procedur i reguł postępowania na zajmowanym przez niego stanowisku. Postanowiliśmy również wzmocnić nadzór nad naszym personelem obsługującym Sąd Rejonowy w Puławach”.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!