piątek, 2 grudnia 2016 r.

Lubelskie

Sami swoi dbają o nasze zdrowie

Dodano: 1 lipca 2003, 13:09

Oddział Narodowego Funduszu Zdrowia w Lublinie oraz największe szpitale są "obstawione” przez ludzi SLD lub bliskiego lewicy Stowarzyszenia "Ordynacka” - wynika z ustaleń Dziennika.

SLD ma "swoich” w Urzędzie Marszałkowskim w Lublinie, organie założycielskim dla 30 placówek medycznych. Chodzi o Krzysztofa Jarząbka (był w PZPR) z-cę dyr. w Departamencie Ochrony Zdrowia. "Swoich” ma także przy wojewodzie, np. Annę Jabłońską-Chmielewską, wojewódzkiego konsultanta ds. epidemiologii.
Lewica obstawiła Oddział Narodowego Funduszu Zdrowia w Lublinie. Adam Borowicz, jego dyrektor, był szefem PZPR na Wydziale Lekarskim AM w Lublinie. Obecnie jest członkiem Rady Miejskiej SLD w Lublinie. W środowisku medycznym mówi się, że Borowicz nadal rządzi SPSK nr 1, z którego przyszedł na dyrektora kasy, a nie Marzenna Pomarańska, która pełni obowiązki dyrektorskie. Witold Tkaczyk to dyrektor filii funduszu zdrowia w Zamościu, a także wiceprzewodniczący Rady Wojewódzkiej SLD.
- Nie zgadzam się, że lubelską służbą zdrowia rządzi lewica - twierdzi Tkaczyk. - Marszałek województwa, organ założycielski dla wielu szpitali, jest z PSL. Są burmistrzowie i prezydenci, którzy są także z innych opcji.
Zdaniem przew. Tkaczyka, regionalna służba zdrowia nie jest w ogóle upolityczniona. Ale przykłady można mnożyć. W oddziale NFZ pracuje - jako główny specjalista ds. kontroli - Tomasz Mikołajczuk, przewodniczący elitarnego koła SLD "Łęgi” w Lublinie. Legitymację członkowską ma Ryszard Sekrecki, dyr. Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Lublinie (należał do PZPR i ZSP). SLD-owcem jest Edward Lewczuk, wieloletni pracownik Komitetu Wojewódzkiego PZPR, a teraz dyr. Szpitala Neuropsychiatrycznego w Lublinie. W szeregach lewicy kroczy była szefowa lubelskiej kasy chorych Krystyna Radecka - kobieta z poparcia Grzegorza Kurczuka, obecnie ministra sprawiedliwości. Do kwietnia br. była z-cą dyr. w Departamencie Rozliczeń Międzynarodowych przy ministrze zdrowia. Teraz jest gł. specjalistą w NFZ w Warszawie.
Jarząbek, Sekrecki, Borowicz, Radecka, a także bezpartyjni Jerzy Szarecki, dyr. DSK i Marian Przylepa, dyr. SPSK nr 4 w Lublinie należą do Stowarzyszenia "Ordynacka”. Skupia ono ok. 5 tys. działaczy ZSP z czasów PRL. Większość należy do SLD. Chociaż są w nim także przedstawiciele innych partii, a nawet bezpartyjni. "Ordynacka” zyskała sobie opinię rezerwuaru kadr dla lewicowych rządów.
- Jestem apolityczny i bezpartyjny - powiedział nam Szarecki. - Tylko ze względów sentymentalnych jestem w stowarzyszeniu. Kiedy obserwuję to, co się wokół niego dzieje, zastanawiam się nad sensem mojej przynależności.
W podobnym duchu komentuje przynależność do stowarzyszenia dyr. Sekrecki.

Zyta Gilowska, poseł Platformy Obywatelskiej

Zawłaszczanie stanowisk przez SLD jest znakiem firmowym rządu Leszka Millera. Jestem zdumiona nieodpowiedzialnością i beztroską tego rządu w odniesieniu do służby zdrowia, ponieważ jest to sprawa o fundamentalnym znaczeniu dla Polski.

Zdzisław Podkański, poseł PSL

To nie jedyne imperium SLD. Do innych należą służby, inspekcje, drogownictwo. SLD na Lubelszczyźnie skutecznie wykorzystuje funkcję wojewody oraz słabość marszałka i zręcznie usuwa ze swojej drogi przeciwników politycznych.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO