poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Samochód wjechał w dziewczynki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 grudnia 2004, 22:14

Tragedia w podlubelskim Motyczu. Kobieta jadąca fiatem seicento uderzyła w grupę kilkunastu dzieci czekających na przystanku na gimbusa. Trzy 10-letnie dziewczynki są w szpitalu w Lublinie. Dwie w ciężkim stanie.

Do wypadku doszło wczoraj ok. godz. 7.15. 31-letnia mieszkanka Motycza nadjechała od strony Miłocina. - Widziałam jak ten samochód jedzie i nagle skręca w grupę dzieci na przystanku - opowiada Maria Szymańska, świadek wypadku. - To było straszne. Dzieci zaczęły uciekać, dwie dziewczynki nie zdążyły. Jak zobaczyłam, co robi samochód, to zaczęłam biec. Kiedy dobiegłam, dziewczynki leżały już koło samochodu. Zadzwoniłam po karetkę... To było straszne. Nigdy tego nie zapomnę.
Jak doszło do wypadku? - Kobieta najprawdopodobniej wykonała gwałtowny manewr. Nie chciała przejechać kota, który wbiegł na jezdnię - relacjonuje Agnieszka Pawlak z lubelskiej policji. - Straciła panowanie nad samochodem.
Dzieci, którym nic się nie stało, były po wypadku w szoku. - Córka przybiegła do mnie z płaczem - mówi mężczyzna mieszkający w pobliżu. - Krzyczała, że był wypadek i trzeba dzwonić na pogotowie. Wybiegłem na drogę. Samochód leżał na dachu. Zaraz zbiegli się ludzie. Straszny widok.
Do szpitala trafiły trzy dziesięcioletnie uczennice Szkoły Podstawowej w Motyczu. Dwie w ciężkim stanie. - U jednej z nich stwierdziliśmy złamanie podstawy czaszki i obrzęk mózgu - mówi prof. Jerzy Osemlak, kierownik Kliniki Chirurgii i Traumatologii Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie. - Jej stan jest jednak stabilny. Można z nią już nawiązać kontakt. Bardzo obawialiśmy się również o zdrowie drugiej dziewczynki. Doznała silnego urazu głowy. Jej stan początkowo się pogarszał, ale już po południu nastąpiła pewna poprawa. Wciąż jednak jest nieprzytomna. Pocieszające jest to, że reaguje na bodźce bólowe. To dobrze rokuje.
Profesor podkreśla, że na razie dzieci będą leczone farmakologicznie. - Mam nadzieję, że leki im pomogą i nie będzie potrzeby operowania.
Lżej ranna jest trzecia dziewczynka. Jest w dobrym stanie, doznała lżejszych obrażeń.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!