środa, 13 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Samochód wjechał w grupę nastolatków

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 lutego 2009, 09:44
Autor: (BN)

Opel vectra potrącił dziś w nocy pięciu nastolatków, którzy wracali z zabawy. Do wypadku doszło w Dębowcu (gm. Skierbieszów). Czterech poszkodowanych znalazło się w szpitalu. Dwóch z nich jest w stanie ciężkim.

W sobotę około 2 w nocy pięciu młodych ludzi wracało z zabawy w Dębowcu. Nagle wjechał na nich opel vectra. Kierował nim 20-letni mieszkaniec Zamościa Łukasz F. Był trzeźwy. Został jednak zatrzymany. Grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności.

Mieszkańcy Dębowca są wstrząśnięci tragedią. – To bardzo niebezpieczna droga. Nocą auta pędzą tędy bez opamiętania - mówi 40-letnia mieszkanka Dębowca.

– Potrącony został mój 17-letni wnuk – żali się Wanda Izdebka z Dębowca. – Leży nieprzytomny na intensywnej terapii. W takim stanie jest też jeden z jego kolegów.

– Badamy wszystkie okoliczności tego zdarzenia – zapewnia Joanna Kopeć, rzecznik zamojskich policjantów. – Ze wstępnych ustaleń wynika, że piesi szli poboczem drogi prawidłowo. Tyle na razie mogę powiedzieć.

(BN)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
niunia
BLONDI2804
Gość
(55) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

niunia
niunia (3 sierpnia 2010 o 21:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No i jest prawie poltorej roku po tragedii. Dzieki bogu chlopcy wyszli z tego wypadku cali. :* Choc ciezko bylo :/ ale udalo sie. chyba modlitwy pomogly, bo stan szczegolnie dwoch chlopcow byl bardzo powazny... Sama pisalam tu komentarze po wypadku i dalej nie moge zrozumiec jak ludzie moga zyczyc komus smierci!!!!!!!!!!! Ci ludzie z udrycz i w ogole cala gmina stary zammosc jest bardzo dziwna. Nikt tak nie pisal jak oni, chyba ze jeszcze koledzy kierowcy, ktory do tej pory nie poniosl zadnej odpowiedzialnosci, no ale jego zanjaomi tak sie za przeproszeniem srali ze 3 lata przez "gowniarzy" odsiedzi... Kierowcy tez bardzo wspolczulam, bo mlody chlopak i tez nie chcial by stalo sie to co stalo. No ale teraz juz wszystko jest w porzadku :* tzn dwaj chlopcy chyba juz nigdy nie beda tacy sami jak przed wypadkiem, szczegolnie jeden, ale w koncu mieli krwiaki w mozgu. ;( Trzeba sie cieszyc ze przezyli.
Rozwiń
BLONDI2804
BLONDI2804 (13 lutego 2009 o 21:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Normalnie żal mi Was za te glupoty ktore tu wypisujecie masakra!!! Osobiscie nie znam tych chlopakow ktorzy ucierpieli w tym wypadku ale z wygladu niektorych kojarze co do kierowcy to tez go nie znam ale wspolczuje wszystkim. A tym szczeniakom ktorzy wypisuja tu te wszystkie glupoty to nie zazdroszcze inteligencji!!! Zaden z tych chlopakow ani kierowaca nie zasluzyli na to co ich spotkalo a tym bardziej nich z nich nie zasluzyl na obelgi od WAS!!! Oni walcza o zycie a kierowca tez ma klopoty i to nie tylko z prawem bo sadze ze zaden normalny czlowiek nie moze zyc normalnie z mysla ze jest odpowiedzialny za potracenie kogos i wcale nie staje tu po stronie potraconych chlopakow bo tak naprawde to i oni i ten kierowaca sa ofiarami. Wiec k***a przestancie tu wypisywac swoje filozofie i jakies porachunki miedzy wioskami bo to jest normalnie chore!!! Ja osobiscie potraconym chlopakom zycze calkowitego i szybkiego powrotu do zdrowia a kierowcy zeby sie otrzasna z tego szoku i zeby wszystko bylo ok. Bo to nie sztuka zeby ktos umarl a drugi siedzial w wiezieniu. Oni wszyscy sa jeszcze mlodzi i maja przed soba duzo lat zycia.
Rozwiń
Gość
Gość (10 lutego 2009 o 22:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Znalazłem na eZamość.pl

Dębowiec: 19-latek wjechał w grupę pieszych
10 tys.zł. poręczenia i zakaz opuszczania kraju - takie środki zapobiegawcze zastosował prokurator wobec 19-latka, który wjechał w grupę osób w pod zamojskim Dębowcu. Zdarzenie miało miejsce w ostatnią niedzielę. 19-latek z Zamościa jadący oplem vectrą stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na przeciwny pas ruchu i wjechał w idącą poboczem grupę młodzieży wracającą z ...

... dyskoteki. W wypadku ucierpiało 4 chłopców w wieku od 16 do 17 lat. Dwóch z nich odniosło lekkie obrażenia i po wizycie w szpitalu zostali zwolnieni do domu. Dwóch kolejnych w stanie ciężkim trafiło na oddział intensywnej terapii zamojskiego "Szpitala Papieskiego", gdzie przebywają do tej pory.
Rozwiń
Gość
Gość (10 lutego 2009 o 22:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy pili? Tego nie wiadomo, ale wg. mnie większość osób piło na dyskotece, i to tam sprzedawali alkohol nieletnim. Kierowca musi uważnie jechać ale gdy dzieci nagle wejdą na szosę to już nie ciekawie może być więc wina by leżała po stronie tych dzieci. 20-letni kierowca jest niedoświadczony, ale czy posiadał prawa jazdy, nie było o tym napisane. Czy chodzili prawidłowo? Napisali, że tak. Ale czy mieli odblaskowe? Wg. mnie nie. Chociaż może było im ciężko chodzić po poboczach, bo tam nawet nie ma chodników, tak samo było ciężko prowadzącemu jechać na nierównej, dziurawej drodze. Chociaż mógł jechać wolniej gdy widzi pijane dzieci. Tam nawet nie ma oświetlenia. Pierwsza wina leży po stronie drogowców, burmistrza wsi, ponieważ nie poprawili stan drogi lub brak chodników, druga u kierowcy, bo nie wiadomo czy jechał ponad dozwoloną prędkością, trzecia leży po stronie tych dzieci za brak kurtek odblaskowych.
Rozwiń
~xXXx~
~xXXx~ (10 lutego 2009 o 20:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie wiem jak było więc nie mogę nic na ten temat powiedzieć... Najlepiej wiedzą Ci którzy w tym uczestniczyli. Najważniejsze żeby więcej nic sie takiego nie wydarzyło i aby chłopcy z tego wyszli cali i zdrowi. Ale nie patrząc na to jacy są i co komu zawinili nigdy nie życzyłabym rzadnemu człowiekowi śmierci nawet jesli byłby moim najgorszym wrogiem!!!! Każdego mogło spotkac coś podobnego. Napewno nie chciałby nikt żeby jego cos takiego spotkało a nikt też nie jest idealny i zawsze można u kogoś znaleźć jakieś wady. Ale czy to jest powód żeby od razu życzyć mu jak najgorzej?? Chłopaków znam dosyć dobrze i wiem, że pomimo swoich wad są super kolegami i jeśli ktoś potrzebowałby pomocy to napewno by sie nie odwrócili. Gdyby wszystko działo sie kilka minut później nie doszło by do tego bo chłopaki byli już na przeciwko domu kolegi. Wszyscy teraz sie o nich martwimy i wierzmy że wyjdą z tego!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (55)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!