poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Sanepid zajrzał uczniom do plecaków

  Edytuj ten wpis
Autor: MONIKA MOJSYM

Niewiele książek i zeszytów. Zamiast nich maskotki, samochodziki, lalki, odtwarzacze i kasztany. To pierwsze wnioski po kontroli uczniowskich tornistrów w Chełmie. Podobne przeprowadzono w całym województwie. Plecak 9-letniej Natalii waży 2,3 kg Fot.

Główny Inspektorat Sanitarny i rzecznik praw dziecka polecili, by zważyć plecaki uczniów klas pierwszych, drugich, trzecich i szóstych. Takiej kontroli na Lubelszczyźnie nie było od kilku lat.
– Pracownicy sanepidu sprawdzili wagę pustych i pełnych tornistrów, podręczników i pozostałych rzeczy znajdujących się w plecakach – mówi Renata Gawron z Wojewódzkiego Inspektoratu Sanitarnego w Lublinie. – Obowiązuje norma, że waga tornistra powinna wynosić maksymalnie dziesięć procent wagi ucznia.

Ośmioletni Kacper chętnie pokazuje, co nosi w plecaku. Wyjmuje dwa zeszyty, jedną książkę i dwie kolorowe teczki. Ale także: pudełko z kanapkami, półlitrową butelkę soku, piórnik, nożyczki, kilka kasztanów i... cztery małe auta. – Zawsze mam tyle w plecaku, ale nie jest mi ciężko. Mam się czym bawić na przerwie – mówi. – Mama nie chce, żebym dużo dźwigał, dlatego niesie mi plecak do szkoły.

W Chełmie zważono tornistry 165 uczniów, m.in. uczących się w szkole "Razem”. Wśród nich był plecak 9-letniej Natalki. Tornister dziewczynki ważącej 25 kilogramów miał 2,3 kg. – To dobry wynik – uspokaja Elżbieta Kowalczyk z chełmskiego sanepidu.

W innych szkołach waga plecaków, jeśli nawet przekraczała dopuszczalną normę, to niewiele, bo w granicach 20–160 dkg. Jak sytuacja wygląda w całym regionie, dowiemy się lada dzień.
Badania mają ustalić, czy przeciążone tornistry to wina rodziców, którzy nie sprawdzają, ile rzeczy ich dzieci noszą do szkoły, czy też zbyt wygórowanych wymagań szkoły, co do liczby niezbędnych książek.

– Niestety, nauczyciele chcą, żeby dzieci codziennie miały komplet przyborów i podręczników. A to wszystko waży – narzeka pani Aldona, mama 13-letniej Klaudii. – Moja córka już skarży się na bóle pleców.

Dziecięcym kręgosłupom można jednak łatwo ulżyć. – Moi uczniowie mają jedną cienką książkę, która zmienia się co miesiąc. Oprócz tego noszą dwa zeszyty, długopis, ołówek z gumką i sześć kredek – mówi Renata Ligaj, nauczycielka nauczania zintegrowanego. – Pozostałe przybory: farby, kartony i plastelinę trzymamy w klasowej szafce. Ale dzieci same dźwigają do szkoły niepotrzebne rzeczy. Przykłady? Tylko dziś zauważyłam u swoich uczniów: termos z herbatą, odtwarzacz mp3, samochodzik, robota i dużego misia.



  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
~BOLEK~
P.
Gość-ZŁość
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~BOLEK~
~BOLEK~ (9 listopada 2009 o 10:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wyniki tej kontroli będą takie jak kontroli ubóstwa wśród emerytów w Unii Europejskiej – okazało się że najbardziej zagrożeni biedą są emeryci z Niemiec....?!
Rozwiń
P.
P. (26 października 2009 o 13:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Moje dziecko nie nosi żadnych misiów, karteczek, pamiętników.... Tylko zeszyty, podręczniki i zeszyty ćwiczeń. Plus kanapka i coś do picia. Żadnych niepotrzebnych rzeczy. A tornister ciężki. Nie wiem skąd takie rewelacyjne wyniki kontroli mówiące o tym, że ponad połowa rzeczy w tornistrach to zbędny balast.
Rozwiń
Gość-ZŁość
Gość-ZŁość (26 października 2009 o 13:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Durny artykuł i zakłamane dane Przyjedzcie do kurowskiej szkoły poważyć plecaczki moje dziecko dzień w dzień dzwiga 5kg plecak i na dokładkę dostaje mleko(jałmużna unii dla polskibe )Wraca ze szkoły mokry i narzeka na ból pleców!Po co dzwigać tyle książek?!
Jest bardzo trudno dyrektorowi poustawiać szafki w szatni na stroje do wf trampki książki - tu nie ameryka
Rozwiń
Olenka321
Olenka321 (26 października 2009 o 10:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Plecak mojej córki pierwszoklasistki w czwartek ważył 5,2 kg i nie było tam żadnych zabawek. 3 Książki, 3 zeszyty, blok, papier kolorowy, kredki, nożyczki, książka i ćwiczenia do angielskiegi i strój na WF.
Do tego Pani wręczyła im po raz kolejny 4 kartoniki mleka (to ta świetna akcja wspomagania chyba budżetu domowego mlekiem ze szkoły) Żałosne ...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!