środa, 13 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Sanepid: Zarażonego mięsa nie ma na Lubelszczyźnie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 grudnia 2007, 18:55

Mięso indyków z zarażonych wirusem ptasiej grypy ferm pod Płockiem nie trafiło do naszego województwa - uspokaja lubelski sanepid.

Ale nawet jeśli jakimś cudem mięso trafiłoby na nasz stół, to nie ma się czego bać, jeżeli indyka najpierw upieczemy lub ugotujemy.

Po prawie półtorarocznej przerwie wirus ptasiej grypy znowu przypomniał o swoim istnieniu. Całą Polskę o zagrożeniu poinformowali naukowcy z Puław. - Próbki mięsa indyków dostaliśmy w piątek przed godz. 21. O godz. 3 rano w sobotę mieliśmy pierwsze potwierdzenie, że mamy do czynienia z wirusem H5N1, czyli jego najgroźniejszą odmianą - mówi prof. Tadeusz Wijaszka, dyrektor Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach.

W Polsce ptasia grypa po raz pierwszy zaatakowała ptaki hodowlane.

Prawdopodobną przyczyną zarażenia był kontakt indyków z dzikim ptactwem. Informacja szybko obiegła cały kraj. W pobliżu miejscowości Uniejowo i Myśliborzyce, skąd pochodziły zarażone ptaki, wprowadzono strefy bezpieczeństwa. Kilka tysięcy indyków zostało wybitych i zutylizowanych. Jednocześnie rozpoczęły się poszukiwania mięsa, które trafiło do sklepów. Inspekcja sanitarna ujawniła, że udało się odnaleźć ok. 770 kg mięsa podejrzanego o skażenie ptasią grypą w sklepach z trzech województw: pomorskiego, warmińsko-mazurskiego i kujawsko-pomorskiego.

Jak zapewnił sanepid, na Lubelszczyźnie możemy spać spokojnie.

- Na pewno tego mięsa nie ma w naszym województwie - poinformowała nas wczoraj Barbara Tłuczkiewicz, państwowy powiatowy inspektor sanitarny w Lublinie.

Poza tym, służby sanitarne zapewniają, że po obróbce termicznej mięsa, czyli ugotowaniu lub upieczeniu, wirus nie stanowi dla ludzi żadnego zagrożenia.

- Dmuchamy na zimne, ale zarażenie ptasią grypą przez człowieka w naszym warunkach jest niemal wykluczone. W Europie nie odnotowano żadnego takiego przypadku. Wszystkie dotychczasowe pochodzą z Azji - dodaje prof. Wijaszka.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!