piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Schetynówki wyhamowały: Mniej pieniędzy, wyśrubowane kryteria

Dodano: 6 listopada 2011, 18:52
Autor: Rafał Panas

Schetynówki to nie tylko drogi poza miastami. Na zdjęciu: uroczyste oddanie do użytku schetynówki w 
Schetynówki to nie tylko drogi poza miastami. Na zdjęciu: uroczyste oddanie do użytku schetynówki w 

Rząd daje mniej pieniędzy, na dodatek samorządy muszą spełnić bardziej wyśrubowane kryteria. Efekt: Mniej wyremontowanych dróg lokalnych. – W przyszłych latach będzie lepiej – pocieszają urzędnicy.

Mieszkańcy gminy Spiczyn od lat czekali na remont dziurawej drogi Łuszczów–Kijany. – Wiem, że wójt starał się o dotację, ale dotychczas nic z tego nie wychodziło. Sąsiedzi mówią, że teraz jednak mają być pieniądze – mówi pan Janusz, mieszkaniec Kijan.

Rzeczywiście. Na ogłoszonej kilka dni temu liście inwestycji, na które samorządy dostaną dofinansowanie z Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych – popularnie zwanego schetynówkami – ta droga znalazła się na pierwszym miejscu.

– Siedem lat chodziłem za pieniędzmi. W poprzednich rozdaniach programu inwestycja nie znalazła uznania – mówi Mirosław Krzysiak, wójt Spiczyna. Dziury na odcinku 2,7 km będą załatane dzięki sojuszowi samorządów. Powiat lubelski wyłoży 500 tys. zł, 200 tys. zł wójt Wólki, 400 tys. zł gmina Spiczyn i tyle samo powiat łęczyński. Z budżetu państwa inwestycję wesprze ponad 600 tys. zł.

W ten sposób lubelskie gminy i powiaty odnowiły od 2009 roku już 535 km dróg. Niestety, państwo tłumacząc się oszczędnościami, daje coraz mniej pieniędzy na popularny program remontów. Jeszcze trzy lata temu nasze województwo dostało 62,4 mln zł. Na przyszłoroczne remonty (pieniądze zostały właśnie podzielone) samorządy mogą liczyć już tylko na ok. 15 mln zł.

– W tym roku zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami ministerstwa pieniędzy na program jest mniej. Ale to sytuacja przejściowa – pociesza Rafał Przech z Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. – W ciągu kolejnych trzech lat funduszy ma być więcej.

Na razie jednak coraz mniej samorządów dostaje rządowe wsparcie. – Pieniędzy jest mniej, więc i mniej inwestycji dostaje dofinansowanie – ocenia wójt Krzysiak.

Ale to nie jedyny problem. Od tego roku państwo zamiast połowy kosztów inwestycji, dofinansuje tylko 30 proc.

– Środków wystarczy dla większej liczby samorządów – tłumaczyło intencje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Tak się jednak nie stało. Gmin i powiatów nie stać na zapłacenie 70 proc. kosztów. W naszym województwie w tym roku wpłynęło prawie dwa razy mniej wniosków niż trzy lata temu. Ostatecznie na dofinansowanie inwestycji prowadzonych w przyszłym roku mogą liczyć 32 projekty.

W 2009 roku było ich 43, w 2010 roku 68, a w 2011 57 (bez wniosków realizowanych z oszczędności poprzetargowych).
Czytaj więcej o:
G.M.
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

G.M.
G.M. (7 listopada 2011 o 08:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z dwojga złego to już niech lepiej oszczędzają na drogach lokalnych.
Kilka kilometrów po wertepach to można przeboleć, ważne żeby kilkaset kilometrów można było przejechać bez zwalniania poniżej 100, bez zatrzymywania się co chwilę na światłach i rondach, bez korków w miastach. Autostrady i obwodnice to priorytet!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!