sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Schroniska dla zwierząt pękają w szwach

Dodano: 18 lipca 2008, 20:49

Psy wywiezione do lasu, kocięta podrzucane na ogródki działkowe. W lecie sytuacja zwierząt jest wyjątkowo dramatyczna.

W schronisku dla bezdomnych psów w Krzesimowie przebywa w tej chwili 186 psów. - A warunki mamy dla ok. 140. I tyle psów zazwyczaj u nas jest - mówi Maria Ferens, opiekunka zwierząt z Krzesimowa. - Ale w wakacje wszystko się zmienia, ciągle przyjmujemy nowe psy, choć naprawdę nie mamy miejsca.

Schronisko w Krzesimowie otoczone jest lasami i polami. To tutaj najczęściej błąkają się zwierzęta, których w wakacje pozbywają się ludzie. - Widać, że jeszcze niedawno miały dom, są zadbane i oswojone - dodaje Ferens. - Lgną do człowieka, czuć, że tęsknią. Niektóre mają ślady po sznurku na szyi. Prawdopodobnie uwolniły się po przywiązaniu do drzewa.

W schronisku w Lublinie sytuacja wcale nie wygląda lepiej. W tej chwili znajduje się w nim 250 psów i 214 kotów. Każdego dnia przybywa nawet kilkanaście nowych zwierząt. Niektóre błąkają się po osiedlach, inne ludzie podrzucają wprost pod bramę schroniska.

- A chętnych do adopcji jest mniej niż zwykle. Cóż, wakacje... - wzdycha dr Bożena Kiedrowska, administratorka schroniska na Metalurgicznej. - W najgorszej sytuacji są koty, na które jest najmniej amatorów - załamuje ręce dr Kiedrowska, która uważa, że to dramat dla tych zwierząt, bo one bardzo potrzebują własnego domu.

Dramatyczną sytuację kotów świetnie zna Katarzyna Drelich prowadząca fundację "Felis”. Do niej też trafia każdego dnia co najmniej kilka Mruczków.

- Sterylizacja nie jest u nas popularna i dlatego latem rodzi się mnóstwo kociąt - tłumaczy Katarzyna Drelich. - A wakacje to martwy sezon adopcyjny, w ogóle nie ma chętnych, bo ludzie wyjeżdżają na urlopy. Z tego samego powodu podrzucają koty na ogródki działkowe. Albo sąsiadowi do garażu. Ostatnio zabrałam takiego kociaka z "gniazdka” z rozsypanych gwoździ. W głowie się nie mieści do czego są zdolni ludzie.
Czytaj więcej o:
zuza
zuza
Toto
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

zuza
zuza (22 lipca 2008 o 23:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kus napisał:
Polski katolik jest szczególny, w Boga nie wierzy tylko w księdza i w siebie.A co do psów i kotów to przrażająca ilość zwierząt bitych i porzucanych jest właśnie przez katolików. Jakoś rzadko się słyszy o innych.Może dlatego że jest ich mało?Choć z tego co wiem to w innych religiach mają większy szacunek do ludzi i zwierząt.To tylko katolik uważa ze srać do okoła ma prawo tylko on i jego pupil a reszta się nie liczy i jak znudzi mu się pupilek do go lu do lasu albo do wody!

Myślę ,że gdyby Ci rodzice wpoili od dziecka wiarę ( obojętnie jaką -katolicką ,prawosławną buddyjską itd),byłbyś dużo mądrzejszym człowiekiem,a tak pozostając ANTYCHRYSTEM jesteś totalnym ZEREM. No cóż cyt:,,zero nienawidzi innych liczb" Mam nadzieję ,że zrozumiesz ten przytoczony cytat INTELIGENCIE.
Rozwiń
zuza
zuza (22 lipca 2008 o 23:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Siedzi taki jeden z drugim deb*** na stołku za biurkiem (na głowie siedzi ,a d...pą myśli ), no i mamy efekt takiego myślenia. Niech najpierw zaczną karać tych ,co najbardziej na to zasługują (pijaków,brudasów zanieczyszczających ulice i klatki schodowe itd) ,a na końcu przywalają się do właścicieli zwierząt (konkretnie psów,bo widać niektórzy urzędnicy pałają do nich nienawiścią ).Mam pytanie do panów urzędników,którym tak bardzo przeszkadzają psy- czy jak idąc ulicą ptak mi za przeproszeniem nasra na ubranie ,to kto pokryje koszty prania mojego ubioru ? Właściciela ptaka NIKT nie ukaże,bo takowego nie ma. Może któryś z panów wymyślających te bzdury wówczas mi zapłaci ?.Brak słów na takie durne wymysły.Może któryś z tych mądrych panów zamierza otworzyć sklep z psimi sedesami i chce sobie dorobić do ,,marnej" pensji urzędniczej i stąd się narodził pomysł karania właścicieli psów za ich odchody....Najpierw wymyślają foteliki do przewozu psów w autach,teraz pewnie sedesy dla piesków ...Co jeszcze wymyślą? Najlepiej panowie specjalne woreczki ,które będą przylegały do psiej d..py,bo w razie biegunki właściciele będą mieli nie lada problem,żeby g...no uprzątnąć.Cyt:,,Dwie rzeczy nie mają granic -wszechświat i ludzka głupota..."
Rozwiń
Toto
Toto (22 lipca 2008 o 19:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jolka napisał:
Toto, masz racje. Na moim osiedlu samowolnie ludzie porozwieszali napisy "Nie wprowadzac psow".Na jedynym wolnym kawalku gdzie mozna bylo sie pobawic z psem, buduje sie boisko (jedno obok jest). Straz miejska kaze nam chodzic po krzakach pelnych smieci, szkla, puszek, pijanych oprychow. My z psami przeszkadzamy sasiadom bez psow. Tym znowu nie przeszkadza pijane towarzystwo na placu zabaw, sikające do piaskownicy, zanieczyszczajace place, klące, plujące, petujące na ławkach. Ale to juz tak chyba ma być.


Odpowiedź jest prosta. Łatwiej i bezpieczniej jest czepić się Bogu ducha winnego właściciela psa, który w większości jest człowiekiem spokojnym, niż szarpać się z mniej lub bardziej zapijaczonym blokersem. No i kasę (mandat) od takiego łatwiej wyegzekwować. A statystyka wykazuje skuteczną interewencję.
Pozdrawiam.
Rozwiń
Jolka
Jolka (21 lipca 2008 o 18:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Toto, masz racje. Na moim osiedlu samowolnie ludzie porozwieszali napisy "Nie wprowadzac psow".Na jedynym wolnym kawalku gdzie mozna bylo sie pobawic z psem, buduje sie boisko (jedno obok jest). Straz miejska kaze nam chodzic po krzakach pelnych smieci, szkla, puszek, pijanych oprychow. My z psami przeszkadzamy sasiadom bez psow. Tym znowu nie przeszkadza pijane towarzystwo na placu zabaw, sikające do piaskownicy, zanieczyszczajace place, klące, plujące, petujące na ławkach. Ale to juz tak chyba ma być.
Rozwiń
Toto
Toto (21 lipca 2008 o 12:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trudno się dziwić, że w schroniskach jest coraz więcej zwierząt. Jestem właścicielem psa. regularnie płaciłem podatki, pies jest oznakowany (czip) i pod regularną opieką weterynaryjną. I co z tego wynika - ano to, że od kilku miesięcy nasila się straszenie właścicieli psów karami finansowymi. Wychodząc na spacer jestem zmuszony złamać co najmniej kilka "zakazów" wyprowadzania, czy wprowadzania psów na teren trawnika. To ja się pytam: gdzie psy mają chodzić na spacery?; gdzie miasto (spółdzielnie mieszkaniowe) wyznaczyło tereny spacerowe?; gdzie są zestawy do zbierania nieczystości po psach i kosze na nie? Jeżeli Straż Miejska zechce mnie ukarać, to zaproponuję im (z bólem serca) niech sobie zabiorą psa i oddadzą do schroniska, albo uśpią, albo niech nie zawracają d...y.
To jest jakiś bezsens - z jednej strony obrzydza się życie ludziom, którzy przygarniają zwierzęta, a z drugiej strony lamentuje się, że nie ma kto zaopiekować sie bezdomnym pieskiem czy kotkiem.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!