poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Setki chętnych do pracy w urzędzie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 lutego 2009, 22:19
Autor: Rafał Panas

O jedno miejsce pracy w urzędzie stara się nawet ponad sto osób! Szukają pewnego zatrudnienia. Nic dziwnego. Kryzys zajrzał w oczy nawet kopalni w Bogdance.

Rekord padł podczas konkursu w Urzędzie Marszałkowskim. 113 osób chciało objąć stanowisko ds. organizacyjnych w Departamencie Organizacyjno-Prawnym. Wygrała sekretarka marszałka Krzysztofa Grabczuka. - Zdziwiłam się widząc, ile osób wystartowało. Możliwe, że ludzie chcą zdobyć bardziej stabilną pracę niż w prywatnej firmie - mówi Aneta Pisarczyk. - Ja też patrzę pod tym kątem, bo wychowuję małe dziecko.

Inne konkursy w tym urzędzie również przyciągają rzesze chętnych. O stanowisko ds. ochrony powietrza i ochrony przed hałasem starało się 46 osób. Promować Programy Europejskiej Wspólnoty Terytorialnej chciało 49 zainteresowanych. Ponad 60 ludzi marzyło o stanowisku ds. współpracy z mediami. To wszystko przykłady z ostatnich tygodni.

Urzędnicze posady zawsze cieszyły się wzięciem, ale teraz chętnych jest znacznie więcej. - Boją się kryzysu i szukają pewnej pracy - ocenia Grabczuk. Mimo oszczędności Urząd Marszałkowski będzie robił nabory, bo trzeba ludzi do dzielenia unijnych funduszy na lata 2007-2013.

Wkrótce jeszcze więcej osób zapuka do urzędów. Wczoraj przez ponad dwie godziny szefowie największych firm na Lubelszczyźnie opowiadali wojewodzie, że są o krok od poważnych tarapatów. Górnicy z kopalni w Bogdance jeszcze dwa tygodnie temu nie czuli zbliżającego się kryzysu. Teraz się to zmienia. - Zmniejszają się zamówienia na węgiel, sprzedaż może spaść o 8 procent. Nie planujemy grupowych zwolnień, ale będziemy musieli obniżyć koszty. Zwolnienia to prawdopodobna sytuacja - mówił Mirosław Taras, prezes Lubelskiego Węgla Bogdanka.

- Złotówka jest niestabilna, nie możemy robić planów. Ekonomistom już nie wierzymy - stwierdził Mieczysław Majewski prezes PZL Świdnik, który również ucierpi na zmniejszeniu rządowych zamówień. - Jak zrobimy oszczędności, to nie będzie miało pracy 30 małych i średnich firmy, które z nami współpracują.

Na razie bezrobocie nie rośnie jednak drastycznie. - W styczniu w ramach zwolnień grupowych pracę straciło ok. 300 osób, z tego 148 w Fabryce Łożysk Tocznych z Kraśnika. Ale są też firmy, które zapowiadają przyjęcia, np. Olimp w Lublinie - mówił Lucjan Tomczuk, szef Wojewódzkiego Urzędu Pracy. Pod koniec stycznia w województwie było zarejestrowanych 110 tys. bezrobotnych, to o 12 tys. mniej niż rok temu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
~absinth
Gość
doświadczony urzędnik
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~absinth
~absinth (12 marca 2009 o 00:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ja w wojewódzkim byłem 2-gi (na 148os.), po etapie merytorycznym tzn. test z ang., psychologiczny, znajomości ustaw i pracy na komputerze miałem 'number one' z ładną przewaga nad nr 2, i co??... ano jest cos takiego jak rozmowa kwalifikacyjna, na której pomimo poprawnych odpowiedzi ...i tak wygrywa z góry ustalony kandydat, w tym wypadku to kobieta byla co sobie akurat departament zapragnęła zmienic w obrebi Urzędu.... ręce opadają. i tak już 12 raz startuje, zawsze kwalifikuję się do pierwszej piątki zapraszanej na rozmowę...ech ciemność widzę!!!
Rozwiń
Gość
Gość (25 lutego 2009 o 23:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ha, ha, ha chcą do pracy w UM. Tylko, że tam wszystko obsadza PSL(sam znam osoby, które dzięki koneksjom z tą partią mają pracę ) i ewentualnie PO.
Nie masz znajomości, nie zawracaj sobie głowy. Szkoda czasu. Z ulicy cię nie przyjmą.
Rozwiń
doświadczony urzędnik
doświadczony urzędnik (25 lutego 2009 o 20:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Śmieszne - konkursy organiowane są pod dana osobę ,która ma już przyklepane stanowisko, składanie ofert przez pozostałych jest kpiną dla komisji .
Rozwiń
nnn
nnn (25 lutego 2009 o 13:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wszystkie konkursy w Urzedzie M sa rozpisywane pod konkretne osoby. I mimo ze jest 100 chetnych to i tak wiadomo kto wygra. Zenada.
Rozwiń
enter
enter (18 lutego 2009 o 19:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawe kiedy procedury konkursów na stanowiska urzędnicze będą prawdziwymi konkursami, a nie przykrywką. Może powinno się to bardziej kontrolować. Wymogi w ofertach dla kandydatów są pisywane pod konkretne osoby. Kiedy ktoś na to zareaguje???
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!