Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lubelskie

9 września 2010 r.
11:25
Edytuj ten wpis

Solidarność nauczycieli z Lubelszczyzny jedzie protestować do Warszawy

Autor: Zdjęcie autora EP
0 15 A A

Kilkunastu nauczycieli z Lubelszczyzny jedzie do Warszawy na pikietę, która w południe rozpocznie się przed Urzędem Rady Ministrów. Związkowcy "S" domagają się rzeczowej dyskusji o swoich postulatach.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
- Chcemy dyskusji z premierem o 21 postulatach mających na celu naprawę polskiej oświaty – tłumaczy Teresa Misiuk, szefowa Sekcji Oświaty i Wychowania Solidarności Regionu Środkowowschodniego.

Związkowcy domagają się m.in. likwidacji tzw. godzin karcianych. – To dodatkowe godziny pracy, do których zobowiązani są wszyscy nauczyciele. W ubiegłym roku, była to jedna godzina, a w tym roku w szkołach podstawowych i gimnazjach są już dwie – tłumaczy Misiuk. Przewodnicząca dodaje, że dodatkowe godziny stały się źródłem wielu nadużyć. - Niektóre samorządy likwidują etaty w świetlicach i kierują tam do pracy nauczycieli w ramach właśnie godzin karcianych – tłumaczy Misiuk.

Pikieta pod Urzędem Rady Ministrów rozpocznie się o godz. 12. – Obecność zapowiedziało około 150 osób, a wśród nich przewodniczący NSZZ "Solidarność” Janusz Śniadek. Póki co nie mamy informacji, czy ktoś z rządu zechce z nami porozmawiać – tłumaczy Misiuk.

Dzisiejsza pikieta to kolejna odsłona protestu związkowców. Wcześniej pikietowali oni przed urzędami wojewódzkimi m.in. w Lublinie, Łodzi, Gdańsku i Poznaniu. Jeśli nie dojdzie do rozmów z rządem, kolejną dużą akcję planują zorganizować 14 października w Dzień Edukacji Narodowej.

Komentarze 15

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Refleksja / 13 września 2010 o 14:05
[quote name='abc' date='13 wrzesień 2010 - 09:38 ' timestamp='1284363511' post='346057']
Tak się składa, że Ci nauczyciele z lat 70 są już na zasłużonej emeryturze po 30 latach nienagannej pracy.
A propo drugiego tematu: niszczenie charakterów dzieci przez szanowne gronoWielu uczniów mających własne zdanie nie zadowoli tylko przyznanie im tego zdania. Domagają się wręcz, by nauczyciel przyjął ich tok rozumowania i w całości się podporządkował. Są bezwzględni i nie dopuszczają myśli, ze większość uczniów może mieć inne zdanie. Co robisz jeśli lekarz postawi Ci inną diagnozę, niż Twoja? Przekonasz go by leczył według Twojego widzimisię, czy może opiszesz go na forum, czy pójdziesz do innego? Tak pójdziesz do innego i jeszcze do innego, aż wreszcie pogodzisz się, i poddasz się zabiegom zleconym przez fachowców. Fakt! Twoja duma zostanie upokorzona, ale to to jeszcze nie takie straszne, w porównaniu z tym co przeżywa rodzic, gdy zostanie upokorzone jego dziecko. Tego nie zapomni i nie wybaczy.
A tak na marginesie: Z jakim zdaniem Twoich dzieci nie liczyli się nauczyciele? A może nie zaniżali ocen za to,że ktoś korzystał z innych źródeł edukacyjnych? Nie stosowali innych kryteriów i punktacji? Może zwróć uwagę, by CKE opracowała inne standardy dla uczniów korzystających z dodatkowych lekcji. Tu też jest nie sprawiedliwe skoro przy rekrutacji uwzględnia się wyniki egzaminów i sprawdzianów. Napisz monit do MEN by na tyle zwiększyli liczbę godzin w szkole, by uczniowie nie musieli korzystać z dodatkowych lekcji. Skoro pamiętasz tak dokładnie lata 70-te to wiesz, że kiedyś nauka w szkołach była przez 6 dni w tygodniu, matematyki było 6 i więcej godzin, j polskiego około8 godzin, kółek było na tyle, że każdy mógł rozwijać swoje zainteresowania. a jak jest dziś?
Dodam też, że pensja nauczyciela po SN wynosiła 1450 zł na rękę, A szafa trzydrzwiowa lakierowana 300 zł.A ile dziś otrzyma nauczyciel po studiach np. z 3 letnim stażem pracy? i co za to kupi? 3 wyjazdy do TESCO po artykuły spożywcze.
Zatem Czy to w dalszym ciągu nie misja?
[/quote]
To mój ostatni post. Co z tego, że tamci z lat 70-tych przeszli na emeryturę, skoro ich mentalność pozostała i ma się dobrze. Brak umiejętności czytania ze zrozumieniem, słuchania zdania innych, zarozumialstwo, pycha i odreagowywanie własnych kompleksów na innych to wszystko widać w Pana/ni wypowiedzi. Według siebie jesteście pępkiem świata i nie widzicie własnych ograniczeń i śmieszności. I niech tak zostanie, skoro Wam to pasuje. Pozdrawiam i zdrowia życzę.
[quote name='abc' date='13 wrzesień 2010 - 09:38 ' timestamp='1284363511' post='346057']
Tak się składa, że Ci nauczyciele z lat 70 są już na zasłużonej emeryturze po 30 latach nienagannej pracy.
A propo drugiego tematu: niszczenie charakterów dzieci przez szanowne gronoWielu uczniów mających własne zdanie nie zadowoli tylko przyznanie im tego zdania. Domagają się wręcz, by nauczyciel przyjął ich tok rozumowania i w całości się podporządkował. Są bezwzględni i nie dopuszczają myśli, ze większość... rozwiń
Avatar
abc / 13 września 2010 o 09:38
[quote name='Gość' date='13 wrzesień 2010 - 08:55 ' timestamp='1284360908' post='346018']
Pod koniec lat 70-tych świadectwo licealne upoważniało do nauczania dzieci w szkole podstawowej. Następnie w trakcie nauczania dzieci, "elyta" dokształcała się zaocznie i dzisiaj jest "bardzo poważnym, wyedukowanym gronem pedagogicznym". Drugi z poruszanych tematów, to niszczenie charakterów dzieci przez szanowne grono. Nie pisałem o uczeniu i tolerowaniu agresji w stosunku do nauczycieli, czy innych osób. Tłumaczyłem, że wazeliniarstwo, kablowanie i brak własnego zdania zawsze było odbierane pozytywnie przez niektórych nauczycieli, a własne zdanie i wrażliwość na niesprawiedliwość tępione. Twierdziłem, że trzeba być sobą w każdej sytuacji, nawet kosztem ocen na świadectwie.
[/quote]
Tak się składa, że Ci nauczyciele z lat 70 są już na zasłużonej emeryturze po 30 latach nienagannej pracy.
A propo drugiego tematu: niszczenie charakterów dzieci przez szanowne gronoWielu uczniów mających własne zdanie nie zadowoli tylko przyznanie im tego zdania. Domagają się wręcz, by nauczyciel przyjął ich tok rozumowania i w całości się podporządkował. Są bezwzględni i nie dopuszczają myśli, ze większość uczniów może mieć inne zdanie. Co robisz jeśli lekarz postawi Ci inną diagnozę, niż Twoja? Przekonasz go by leczył według Twojego widzimisię, czy może opiszesz go na forum, czy pójdziesz do innego? Tak pójdziesz do innego i jeszcze do innego, aż wreszcie pogodzisz się, i poddasz się zabiegom zleconym przez fachowców. Fakt! Twoja duma zostanie upokorzona, ale to to jeszcze nie takie straszne, w porównaniu z tym co przeżywa rodzic, gdy zostanie upokorzone jego dziecko. Tego nie zapomni i nie wybaczy.
A tak na marginesie: Z jakim zdaniem Twoich dzieci nie liczyli się nauczyciele? A może nie zaniżali ocen za to,że ktoś korzystał z innych źródeł edukacyjnych? Nie stosowali innych kryteriów i punktacji? Może zwróć uwagę, by CKE opracowała inne standardy dla uczniów korzystających z dodatkowych lekcji. Tu też jest nie sprawiedliwe skoro przy rekrutacji uwzględnia się wyniki egzaminów i sprawdzianów. Napisz monit do MEN by na tyle zwiększyli liczbę godzin w szkole, by uczniowie nie musieli korzystać z dodatkowych lekcji. Skoro pamiętasz tak dokładnie lata 70-te to wiesz, że kiedyś nauka w szkołach była przez 6 dni w tygodniu, matematyki było 6 i więcej godzin, j polskiego około8 godzin, kółek było na tyle, że każdy mógł rozwijać swoje zainteresowania. a jak jest dziś?
Dodam też, że pensja nauczyciela po SN wynosiła 1450 zł na rękę, A szafa trzydrzwiowa lakierowana 300 zł.A ile dziś otrzyma nauczyciel po studiach np. z 3 letnim stażem pracy? i co za to kupi? 3 wyjazdy do TESCO po artykuły spożywcze.
Zatem Czy to w dalszym ciągu nie misja?
[quote name='Gość' date='13 wrzesień 2010 - 08:55 ' timestamp='1284360908' post='346018']
Pod koniec lat 70-tych świadectwo licealne upoważniało do nauczania dzieci w szkole podstawowej. Następnie w trakcie nauczania dzieci, "elyta" dokształcała się zaocznie i dzisiaj jest "bardzo poważnym, wyedukowanym gronem pedagogicznym". Drugi z poruszanych tematów, to niszczenie charakterów dzieci przez szanowne grono. Nie pisałem o uczeniu i tolerowaniu agresji w stosunku do nauczycieli, czy in... rozwiń
Avatar
Gość / 13 września 2010 o 08:55
[quote name='abc' date='13 wrzesień 2010 - 08:11 ' timestamp='1284358303' post='345980']
Żeby pracować w zawodzie nauczycielskim też trzeba ukończyć studia.
Nie tylko Twoje dzieci miały "swoje zdanie". Jest wiele innych, którzy potrafią w czasie lekcji założyć kosz na głowę nauczyciela, zdarza się w polskich szkołach iż pedagog zamiast zajmować się edukacją jest włóczony po sądach Poznaj historię jednego z nauczycieli uczącego może nawet w sąsiedniej szkole i wypowiedz się na temat misji i płacy.
Nauczyciel kontra uczeń. Kto ma rację?

Konflikty między uczniami a nauczycielami nie są niczym nadzwyczajnym. Jednak od pewnego czasu, nowością jest to, że coraz częściej to nauczyciel jest w takim konflikcie stroną słabszą i bardziej bezbronną. Ofiarą takiego konfliktu stał się doświadczony nauczyciel Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Krasnymstawie. Jak to możliwe, że nastolatka "wchodzi nauczycielowi na głowę"? A może spór nie jest tak jednowymiarowy?
http://uwaga.onet.pl/33892,news,,nauczyciel_kontra_uczen_kto_ma_racje,reportaz.html
[/quote]

Pod koniec lat 70-tych świadectwo licealne upoważniało do nauczania dzieci w szkole podstawowej. Następnie w trakcie nauczania dzieci, "elyta" dokształcała się zaocznie i dzisiaj jest "bardzo poważnym, wyedukowanym gronem pedagogicznym". Drugi z poruszanych tematów, to niszczenie charakterów dzieci przez szanowne grono. Nie pisałem o uczeniu i tolerowaniu agresji w stosunku do nauczycieli, czy innych osób. Tłumaczyłem, że wazeliniarstwo, kablowanie i brak własnego zdania zawsze było odbierane pozytywnie przez niektórych nauczycieli, a własne zdanie i wrażliwość na niesprawiedliwość tępione. Twierdziłem, że trzeba być sobą w każdej sytuacji, nawet kosztem ocen na świadectwie.
[quote name='abc' date='13 wrzesień 2010 - 08:11 ' timestamp='1284358303' post='345980']
Żeby pracować w zawodzie nauczycielskim też trzeba ukończyć studia.
Nie tylko Twoje dzieci miały "swoje zdanie". Jest wiele innych, którzy potrafią w czasie lekcji założyć kosz na głowę nauczyciela, zdarza się w polskich szkołach iż pedagog zamiast zajmować się edukacją jest włóczony po sądach Poznaj historię jednego z nauczycieli uczącego może nawet w sąsiedniej szkole i wypowiedz się na temat misji ... rozwiń
Avatar
abc / 13 września 2010 o 08:11
[quote name='Refleksja' date='13 wrzesień 2010 - 02:05 ' timestamp='1284336335' post='345937']
Moja mama była nauczycielką od końca lat 50-tych. Pamiętam, jak po godzinach, bezinteresownie (czyli, jak się teraz mówi "głupio", bo za darmo) douczała dzieci, które nie nadążały z nauką. Dla niej to była misja, teraz jest to kasa. Dzisiaj większość nauczycieli po lekcji idzie do domciu a dodatkowe zajęcia może prowadzić ale za kasę. Skończyłem studia, na które się dostałem bez żadnej protekcji (wtedy podstawowym kryterium dostania się na studia były wyniki z egzaminów). Moje dzieci w szkole były dyskryminowane za to, że potrafiły mieć własne zdanie, nie tolerowały niesprawiedliwości nauczycielskiej w stosunku do swoich kolegów z klasy (których rodziców nie było stać na nieopodatkowane korepetycje). W związku z tym musiałem (ponieważ miałem za mało wazeliny)wysyłać dzieci na korepetycje z matematyki i angielskiego, kierując się zasadą, że wiedza jest ważniejsza od ocen na świadectwie. Dzisiaj mają skończoną Politechnikę Warszawską, bardzo dobrze płatną pracę, własne zdanie i szacunek do ludzi, którzy na niego zasługują. Na koniec mała złośliwość. Większość moich znajomych z liceum, którzy nie zdali na studia zostało NAUCZYCIELAMI.
[/quote]
Żeby pracować w zawodzie nauczycielskim też trzeba ukończyć studia.
Nie tylko Twoje dzieci miały "swoje zdanie". Jest wiele innych, którzy potrafią w czasie lekcji założyć kosz na głowę nauczyciela, zdarza się w polskich szkołach iż pedagog zamiast zajmować się edukacją jest włóczony po sądach Poznaj historię jednego z nauczycieli uczącego może nawet w sąsiedniej szkole i wypowiedz się na temat misji i płacy.
Nauczyciel kontra uczeń. Kto ma rację?

Konflikty między uczniami a nauczycielami nie są niczym nadzwyczajnym. Jednak od pewnego czasu, nowością jest to, że coraz częściej to nauczyciel jest w takim konflikcie stroną słabszą i bardziej bezbronną. Ofiarą takiego konfliktu stał się doświadczony nauczyciel Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Krasnymstawie. Jak to możliwe, że nastolatka "wchodzi nauczycielowi na głowę"? A może spór nie jest tak jednowymiarowy?
http://uwaga.onet.pl/33892,news,,nauczyciel_kontra_uczen_kto_ma_racje,reportaz.html
[quote name='Refleksja' date='13 wrzesień 2010 - 02:05 ' timestamp='1284336335' post='345937']
Moja mama była nauczycielką od końca lat 50-tych. Pamiętam, jak po godzinach, bezinteresownie (czyli, jak się teraz mówi "głupio", bo za darmo) douczała dzieci, które nie nadążały z nauką. Dla niej to była misja, teraz jest to kasa. Dzisiaj większość nauczycieli po lekcji idzie do domciu a dodatkowe zajęcia może prowadzić ale za kasę. Skończyłem studia, na które się dostałem bez żadnej protekcji (wted... rozwiń
Avatar
Refleksja / 13 września 2010 o 02:05
[quote name='tool' date='09 wrzesień 2010 - 16:03 ' timestamp='1284041036' post='344258']
otóż doskonale wiem, jak pracuje nauczyciel, bo pochodzę z rodziny nauczycielskiej. doskonale wiem ile ma wolnego, jak mało w porównaniu z pracownikiem korporacji, takiej jak moja, ma do roboty. ma również nadmiernie wysokie mniemanie o sobie, pretensje do całego świata, że nie zarabia tyle ile by sobie życzył i że świat mu się w pas nie kłania, bo niesie oświaty kaganek. w życiu nie chciałabym być nauczycielem, bo ja jestem pracowita.
odwrócę więc zaczepkę i powiem, że może to ty powinieneś pójść do prawdziwej roboty, w której kodeksowe 40 godzin pracy tygodniowo to tylko mit, w której urlop dostaniesz (albo nie) o ile szef wyrazi na to zgodę, przy czym przez cały okres jego trwania będziesz i tak pracował z telefonem służbowym przy uchu. z tym, że ja zarobię tyle ile wypracuję i do głowy mi nie przyjdzie leźć pod urm i domagać się dla mnie publicznej daniny z pieniędzy podatników, bo przecież mnie się należy.
parafrazując ferdynanda kiepskiego - uczyć to każden jeden by se chciał, ale robić to nie ma komu.
[/quote]
Moja mama była nauczycielką od końca lat 50-tych. Pamiętam, jak po godzinach, bezinteresownie (czyli, jak się teraz mówi "głupio", bo za darmo) douczała dzieci, które nie nadążały z nauką. Dla niej to była misja, teraz jest to kasa. Dzisiaj większość nauczycieli po lekcji idzie do domciu a dodatkowe zajęcia może prowadzić ale za kasę. Skończyłem studia, na które się dostałem bez żadnej protekcji (wtedy podstawowym kryterium dostania się na studia były wyniki z egzaminów). Moje dzieci w szkole były dyskryminowane za to, że potrafiły mieć własne zdanie, nie tolerowały niesprawiedliwości nauczycielskiej w stosunku do swoich kolegów z klasy (których rodziców nie było stać na nieopodatkowane korepetycje). W związku z tym musiałem (ponieważ miałem za mało wazeliny)wysyłać dzieci na korepetycje z matematyki i angielskiego, kierując się zasadą, że wiedza jest ważniejsza od ocen na świadectwie. Dzisiaj mają skończoną Politechnikę Warszawską, bardzo dobrze płatną pracę, własne zdanie i szacunek do ludzi, którzy na niego zasługują. Na koniec mała złośliwość. Większość moich znajomych z liceum, którzy nie zdali na studia zostało NAUCZYCIELAMI.
[quote name='tool' date='09 wrzesień 2010 - 16:03 ' timestamp='1284041036' post='344258']
otóż doskonale wiem, jak pracuje nauczyciel, bo pochodzę z rodziny nauczycielskiej. doskonale wiem ile ma wolnego, jak mało w porównaniu z pracownikiem korporacji, takiej jak moja, ma do roboty. ma również nadmiernie wysokie mniemanie o sobie, pretensje do całego świata, że nie zarabia tyle ile by sobie życzył i że świat mu się w pas nie kłania, bo niesie oświaty kaganek. w życiu nie chciałabym być nauczycielem, bo ... rozwiń
Avatar
tool / 9 września 2010 o 16:03
[quote name='nauczyciel' date='09 wrzesień 2010 - 15:12 ' timestamp='1284037945' post='344201']
Jeśli nie wiesz ile naprawdę nauczyciel pracuje to się nie wypowiadaj lepiej. Dlaczego sam nie zostałeś jednym z nas skoro tak nam fajnie i lekko. Proszę bardzo, może się zamienimy? Mamy płacone 18 h z etatu żeby urzędnikom łatwiej się przeliczało a pracujemy normalnie jak każdy inny normalny obywatel minimum 40 h. Jak ktoś nie wierzy to zapraszam na tydzień do szkoły na wizytacje.
Ja osobiście nie jestem za tym strajkiem i on mnie mało interesuje bo tzw godziny karciane to tylko coś co muszę w specjalnym dzienniku zapisać dodatkowo żeby więcej papierów naprodukować a tak naprawdę to prawdziwy nauczyciel zawsze je odpracowywał bo siedział z dziećmi czy na jakiś kółkach dodatkowych czy coś innego robił co było w jego dodatkowych obowiązkach.
Wakacje? Ciekawe kto bez nich by wytrzymał w takiej pracy, non stop cały rok. Pracuje dopiero 3-ci rok ale wiem jaki to wysiłek i odpowiedzialność.
[/quote]
otóż doskonale wiem, jak pracuje nauczyciel, bo pochodzę z rodziny nauczycielskiej. doskonale wiem ile ma wolnego, jak mało w porównaniu z pracownikiem korporacji, takiej jak moja, ma do roboty. ma również nadmiernie wysokie mniemanie o sobie, pretensje do całego świata, że nie zarabia tyle ile by sobie życzył i że świat mu się w pas nie kłania, bo niesie oświaty kaganek. w życiu nie chciałabym być nauczycielem, bo ja jestem pracowita.
odwrócę więc zaczepkę i powiem, że może to ty powinieneś pójść do prawdziwej roboty, w której kodeksowe 40 godzin pracy tygodniowo to tylko mit, w której urlop dostaniesz (albo nie) o ile szef wyrazi na to zgodę, przy czym przez cały okres jego trwania będziesz i tak pracował z telefonem służbowym przy uchu. z tym, że ja zarobię tyle ile wypracuję i do głowy mi nie przyjdzie leźć pod urm i domagać się dla mnie publicznej daniny z pieniędzy podatników, bo przecież mnie się należy.
parafrazując ferdynanda kiepskiego - uczyć to każden jeden by se chciał, ale robić to nie ma komu.
[quote name='nauczyciel' date='09 wrzesień 2010 - 15:12 ' timestamp='1284037945' post='344201']
Jeśli nie wiesz ile naprawdę nauczyciel pracuje to się nie wypowiadaj lepiej. Dlaczego sam nie zostałeś jednym z nas skoro tak nam fajnie i lekko. Proszę bardzo, może się zamienimy? Mamy płacone 18 h z etatu żeby urzędnikom łatwiej się przeliczało a pracujemy normalnie jak każdy inny normalny obywatel minimum 40 h. Jak ktoś nie wierzy to zapraszam na tydzień do szkoły na wizytacje.
Ja osobiście nie jeste... rozwiń
Avatar
crx / 9 września 2010 o 15:47
Dobrze przynajmniej,że są jeszcze rozsądni nauczyciele ,a nie tylko członkowie NSZZ "SOLIDARNOŚĆ".
Avatar
Gość / 9 września 2010 o 15:13
Zbliżają się wybory więc Solidarność zaczyna pikiety, przecież to oczywiste. Czym bliżej tym będzie ich więcej. Nauczyciele dają sobą manipulować związkowym politykom.
Avatar
nauczyciel / 9 września 2010 o 15:12
[quote name='tool' date='09 wrzesień 2010 - 13:01 ' timestamp='1284030084' post='344121']
słusznie, kodeks pracy ustala jako podstawowy czas pracy 8 godzin dziennie 5 dni w tygodniu. i ani słowa o wakacjach. czas najwyższy, żeby nauczyciele zaczęli pracować jak inni, zamiast bezustannie wyciągać rękę po pieniądze z budżetu.
[/quote]

Jeśli nie wiesz ile naprawdę nauczyciel pracuje to się nie wypowiadaj lepiej. Dlaczego sam nie zostałeś jednym z nas skoro tak nam fajnie i lekko. Proszę bardzo, może się zamienimy? Mamy płacone 18 h z etatu żeby urzędnikom łatwiej się przeliczało a pracujemy normalnie jak każdy inny normalny obywatel minimum 40 h. Jak ktoś nie wierzy to zapraszam na tydzień do szkoły na wizytacje.
Ja osobiście nie jestem za tym strajkiem i on mnie mało interesuje bo tzw godziny karciane to tylko coś co muszę w specjalnym dzienniku zapisać dodatkowo żeby więcej papierów naprodukować a tak naprawdę to prawdziwy nauczyciel zawsze je odpracowywał bo siedział z dziećmi czy na jakiś kółkach dodatkowych czy coś innego robił co było w jego dodatkowych obowiązkach.
Wakacje? Ciekawe kto bez nich by wytrzymał w takiej pracy, non stop cały rok. Pracuje dopiero 3-ci rok ale wiem jaki to wysiłek i odpowiedzialność.
[quote name='tool' date='09 wrzesień 2010 - 13:01 ' timestamp='1284030084' post='344121']
słusznie, kodeks pracy ustala jako podstawowy czas pracy 8 godzin dziennie 5 dni w tygodniu. i ani słowa o wakacjach. czas najwyższy, żeby nauczyciele zaczęli pracować jak inni, zamiast bezustannie wyciągać rękę po pieniądze z budżetu.
[/quote]

Jeśli nie wiesz ile naprawdę nauczyciel pracuje to się nie wypowiadaj lepiej. Dlaczego sam nie zostałeś jednym z nas skoro tak nam fajnie i lekko. Proszę b... rozwiń
Avatar
crx / 9 września 2010 o 14:43
Szanowni urzędnicy!Uczcie niektórych nauczycieli rozumu,bo oni wasze dzieci mogą niestety nauczyć niewiele.Kiedyś zawód nauczyciela to był prestiż i odpowiedzialność.Teraz dla wielu to sposób przemknięcia przez życie!!!
Avatar
Refleksja / 13 września 2010 o 14:05
[quote name='abc' date='13 wrzesień 2010 - 09:38 ' timestamp='1284363511' post='346057']
Tak się składa, że Ci nauczyciele z lat 70 są już na zasłużonej emeryturze po 30 latach nienagannej pracy.
A propo drugiego tematu: niszczenie charakterów dzieci przez szanowne gronoWielu uczniów mających własne zdanie nie zadowoli tylko przyznanie im tego zdania. Domagają się wręcz, by nauczyciel przyjął ich tok rozumowania i w całości się podporządkował. Są bezwzględni i nie dopuszczają myśli, ze większość uczniów może mieć inne zdanie. Co robisz jeśli lekarz postawi Ci inną diagnozę, niż Twoja? Przekonasz go by leczył według Twojego widzimisię, czy może opiszesz go na forum, czy pójdziesz do innego? Tak pójdziesz do innego i jeszcze do innego, aż wreszcie pogodzisz się, i poddasz się zabiegom zleconym przez fachowców. Fakt! Twoja duma zostanie upokorzona, ale to to jeszcze nie takie straszne, w porównaniu z tym co przeżywa rodzic, gdy zostanie upokorzone jego dziecko. Tego nie zapomni i nie wybaczy.
A tak na marginesie: Z jakim zdaniem Twoich dzieci nie liczyli się nauczyciele? A może nie zaniżali ocen za to,że ktoś korzystał z innych źródeł edukacyjnych? Nie stosowali innych kryteriów i punktacji? Może zwróć uwagę, by CKE opracowała inne standardy dla uczniów korzystających z dodatkowych lekcji. Tu też jest nie sprawiedliwe skoro przy rekrutacji uwzględnia się wyniki egzaminów i sprawdzianów. Napisz monit do MEN by na tyle zwiększyli liczbę godzin w szkole, by uczniowie nie musieli korzystać z dodatkowych lekcji. Skoro pamiętasz tak dokładnie lata 70-te to wiesz, że kiedyś nauka w szkołach była przez 6 dni w tygodniu, matematyki było 6 i więcej godzin, j polskiego około8 godzin, kółek było na tyle, że każdy mógł rozwijać swoje zainteresowania. a jak jest dziś?
Dodam też, że pensja nauczyciela po SN wynosiła 1450 zł na rękę, A szafa trzydrzwiowa lakierowana 300 zł.A ile dziś otrzyma nauczyciel po studiach np. z 3 letnim stażem pracy? i co za to kupi? 3 wyjazdy do TESCO po artykuły spożywcze.
Zatem Czy to w dalszym ciągu nie misja?
[/quote]
To mój ostatni post. Co z tego, że tamci z lat 70-tych przeszli na emeryturę, skoro ich mentalność pozostała i ma się dobrze. Brak umiejętności czytania ze zrozumieniem, słuchania zdania innych, zarozumialstwo, pycha i odreagowywanie własnych kompleksów na innych to wszystko widać w Pana/ni wypowiedzi. Według siebie jesteście pępkiem świata i nie widzicie własnych ograniczeń i śmieszności. I niech tak zostanie, skoro Wam to pasuje. Pozdrawiam i zdrowia życzę.
[quote name='abc' date='13 wrzesień 2010 - 09:38 ' timestamp='1284363511' post='346057']
Tak się składa, że Ci nauczyciele z lat 70 są już na zasłużonej emeryturze po 30 latach nienagannej pracy.
A propo drugiego tematu: niszczenie charakterów dzieci przez szanowne gronoWielu uczniów mających własne zdanie nie zadowoli tylko przyznanie im tego zdania. Domagają się wręcz, by nauczyciel przyjął ich tok rozumowania i w całości się podporządkował. Są bezwzględni i nie dopuszczają myśli, ze większość... rozwiń
Avatar
abc / 13 września 2010 o 09:38
[quote name='Gość' date='13 wrzesień 2010 - 08:55 ' timestamp='1284360908' post='346018']
Pod koniec lat 70-tych świadectwo licealne upoważniało do nauczania dzieci w szkole podstawowej. Następnie w trakcie nauczania dzieci, "elyta" dokształcała się zaocznie i dzisiaj jest "bardzo poważnym, wyedukowanym gronem pedagogicznym". Drugi z poruszanych tematów, to niszczenie charakterów dzieci przez szanowne grono. Nie pisałem o uczeniu i tolerowaniu agresji w stosunku do nauczycieli, czy innych osób. Tłumaczyłem, że wazeliniarstwo, kablowanie i brak własnego zdania zawsze było odbierane pozytywnie przez niektórych nauczycieli, a własne zdanie i wrażliwość na niesprawiedliwość tępione. Twierdziłem, że trzeba być sobą w każdej sytuacji, nawet kosztem ocen na świadectwie.
[/quote]
Tak się składa, że Ci nauczyciele z lat 70 są już na zasłużonej emeryturze po 30 latach nienagannej pracy.
A propo drugiego tematu: niszczenie charakterów dzieci przez szanowne gronoWielu uczniów mających własne zdanie nie zadowoli tylko przyznanie im tego zdania. Domagają się wręcz, by nauczyciel przyjął ich tok rozumowania i w całości się podporządkował. Są bezwzględni i nie dopuszczają myśli, ze większość uczniów może mieć inne zdanie. Co robisz jeśli lekarz postawi Ci inną diagnozę, niż Twoja? Przekonasz go by leczył według Twojego widzimisię, czy może opiszesz go na forum, czy pójdziesz do innego? Tak pójdziesz do innego i jeszcze do innego, aż wreszcie pogodzisz się, i poddasz się zabiegom zleconym przez fachowców. Fakt! Twoja duma zostanie upokorzona, ale to to jeszcze nie takie straszne, w porównaniu z tym co przeżywa rodzic, gdy zostanie upokorzone jego dziecko. Tego nie zapomni i nie wybaczy.
A tak na marginesie: Z jakim zdaniem Twoich dzieci nie liczyli się nauczyciele? A może nie zaniżali ocen za to,że ktoś korzystał z innych źródeł edukacyjnych? Nie stosowali innych kryteriów i punktacji? Może zwróć uwagę, by CKE opracowała inne standardy dla uczniów korzystających z dodatkowych lekcji. Tu też jest nie sprawiedliwe skoro przy rekrutacji uwzględnia się wyniki egzaminów i sprawdzianów. Napisz monit do MEN by na tyle zwiększyli liczbę godzin w szkole, by uczniowie nie musieli korzystać z dodatkowych lekcji. Skoro pamiętasz tak dokładnie lata 70-te to wiesz, że kiedyś nauka w szkołach była przez 6 dni w tygodniu, matematyki było 6 i więcej godzin, j polskiego około8 godzin, kółek było na tyle, że każdy mógł rozwijać swoje zainteresowania. a jak jest dziś?
Dodam też, że pensja nauczyciela po SN wynosiła 1450 zł na rękę, A szafa trzydrzwiowa lakierowana 300 zł.A ile dziś otrzyma nauczyciel po studiach np. z 3 letnim stażem pracy? i co za to kupi? 3 wyjazdy do TESCO po artykuły spożywcze.
Zatem Czy to w dalszym ciągu nie misja?
[quote name='Gość' date='13 wrzesień 2010 - 08:55 ' timestamp='1284360908' post='346018']
Pod koniec lat 70-tych świadectwo licealne upoważniało do nauczania dzieci w szkole podstawowej. Następnie w trakcie nauczania dzieci, "elyta" dokształcała się zaocznie i dzisiaj jest "bardzo poważnym, wyedukowanym gronem pedagogicznym". Drugi z poruszanych tematów, to niszczenie charakterów dzieci przez szanowne grono. Nie pisałem o uczeniu i tolerowaniu agresji w stosunku do nauczycieli, czy in... rozwiń
Avatar
Gość / 13 września 2010 o 08:55
[quote name='abc' date='13 wrzesień 2010 - 08:11 ' timestamp='1284358303' post='345980']
Żeby pracować w zawodzie nauczycielskim też trzeba ukończyć studia.
Nie tylko Twoje dzieci miały "swoje zdanie". Jest wiele innych, którzy potrafią w czasie lekcji założyć kosz na głowę nauczyciela, zdarza się w polskich szkołach iż pedagog zamiast zajmować się edukacją jest włóczony po sądach Poznaj historię jednego z nauczycieli uczącego może nawet w sąsiedniej szkole i wypowiedz się na temat misji i płacy.
Nauczyciel kontra uczeń. Kto ma rację?

Konflikty między uczniami a nauczycielami nie są niczym nadzwyczajnym. Jednak od pewnego czasu, nowością jest to, że coraz częściej to nauczyciel jest w takim konflikcie stroną słabszą i bardziej bezbronną. Ofiarą takiego konfliktu stał się doświadczony nauczyciel Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Krasnymstawie. Jak to możliwe, że nastolatka "wchodzi nauczycielowi na głowę"? A może spór nie jest tak jednowymiarowy?
http://uwaga.onet.pl/33892,news,,nauczyciel_kontra_uczen_kto_ma_racje,reportaz.html
[/quote]

Pod koniec lat 70-tych świadectwo licealne upoważniało do nauczania dzieci w szkole podstawowej. Następnie w trakcie nauczania dzieci, "elyta" dokształcała się zaocznie i dzisiaj jest "bardzo poważnym, wyedukowanym gronem pedagogicznym". Drugi z poruszanych tematów, to niszczenie charakterów dzieci przez szanowne grono. Nie pisałem o uczeniu i tolerowaniu agresji w stosunku do nauczycieli, czy innych osób. Tłumaczyłem, że wazeliniarstwo, kablowanie i brak własnego zdania zawsze było odbierane pozytywnie przez niektórych nauczycieli, a własne zdanie i wrażliwość na niesprawiedliwość tępione. Twierdziłem, że trzeba być sobą w każdej sytuacji, nawet kosztem ocen na świadectwie.
[quote name='abc' date='13 wrzesień 2010 - 08:11 ' timestamp='1284358303' post='345980']
Żeby pracować w zawodzie nauczycielskim też trzeba ukończyć studia.
Nie tylko Twoje dzieci miały "swoje zdanie". Jest wiele innych, którzy potrafią w czasie lekcji założyć kosz na głowę nauczyciela, zdarza się w polskich szkołach iż pedagog zamiast zajmować się edukacją jest włóczony po sądach Poznaj historię jednego z nauczycieli uczącego może nawet w sąsiedniej szkole i wypowiedz się na temat misji ... rozwiń
Avatar
abc / 13 września 2010 o 08:11
[quote name='Refleksja' date='13 wrzesień 2010 - 02:05 ' timestamp='1284336335' post='345937']
Moja mama była nauczycielką od końca lat 50-tych. Pamiętam, jak po godzinach, bezinteresownie (czyli, jak się teraz mówi "głupio", bo za darmo) douczała dzieci, które nie nadążały z nauką. Dla niej to była misja, teraz jest to kasa. Dzisiaj większość nauczycieli po lekcji idzie do domciu a dodatkowe zajęcia może prowadzić ale za kasę. Skończyłem studia, na które się dostałem bez żadnej protekcji (wtedy podstawowym kryterium dostania się na studia były wyniki z egzaminów). Moje dzieci w szkole były dyskryminowane za to, że potrafiły mieć własne zdanie, nie tolerowały niesprawiedliwości nauczycielskiej w stosunku do swoich kolegów z klasy (których rodziców nie było stać na nieopodatkowane korepetycje). W związku z tym musiałem (ponieważ miałem za mało wazeliny)wysyłać dzieci na korepetycje z matematyki i angielskiego, kierując się zasadą, że wiedza jest ważniejsza od ocen na świadectwie. Dzisiaj mają skończoną Politechnikę Warszawską, bardzo dobrze płatną pracę, własne zdanie i szacunek do ludzi, którzy na niego zasługują. Na koniec mała złośliwość. Większość moich znajomych z liceum, którzy nie zdali na studia zostało NAUCZYCIELAMI.
[/quote]
Żeby pracować w zawodzie nauczycielskim też trzeba ukończyć studia.
Nie tylko Twoje dzieci miały "swoje zdanie". Jest wiele innych, którzy potrafią w czasie lekcji założyć kosz na głowę nauczyciela, zdarza się w polskich szkołach iż pedagog zamiast zajmować się edukacją jest włóczony po sądach Poznaj historię jednego z nauczycieli uczącego może nawet w sąsiedniej szkole i wypowiedz się na temat misji i płacy.
Nauczyciel kontra uczeń. Kto ma rację?

Konflikty między uczniami a nauczycielami nie są niczym nadzwyczajnym. Jednak od pewnego czasu, nowością jest to, że coraz częściej to nauczyciel jest w takim konflikcie stroną słabszą i bardziej bezbronną. Ofiarą takiego konfliktu stał się doświadczony nauczyciel Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Krasnymstawie. Jak to możliwe, że nastolatka "wchodzi nauczycielowi na głowę"? A może spór nie jest tak jednowymiarowy?
http://uwaga.onet.pl/33892,news,,nauczyciel_kontra_uczen_kto_ma_racje,reportaz.html
[quote name='Refleksja' date='13 wrzesień 2010 - 02:05 ' timestamp='1284336335' post='345937']
Moja mama była nauczycielką od końca lat 50-tych. Pamiętam, jak po godzinach, bezinteresownie (czyli, jak się teraz mówi "głupio", bo za darmo) douczała dzieci, które nie nadążały z nauką. Dla niej to była misja, teraz jest to kasa. Dzisiaj większość nauczycieli po lekcji idzie do domciu a dodatkowe zajęcia może prowadzić ale za kasę. Skończyłem studia, na które się dostałem bez żadnej protekcji (wted... rozwiń
Avatar
Refleksja / 13 września 2010 o 02:05
[quote name='tool' date='09 wrzesień 2010 - 16:03 ' timestamp='1284041036' post='344258']
otóż doskonale wiem, jak pracuje nauczyciel, bo pochodzę z rodziny nauczycielskiej. doskonale wiem ile ma wolnego, jak mało w porównaniu z pracownikiem korporacji, takiej jak moja, ma do roboty. ma również nadmiernie wysokie mniemanie o sobie, pretensje do całego świata, że nie zarabia tyle ile by sobie życzył i że świat mu się w pas nie kłania, bo niesie oświaty kaganek. w życiu nie chciałabym być nauczycielem, bo ja jestem pracowita.
odwrócę więc zaczepkę i powiem, że może to ty powinieneś pójść do prawdziwej roboty, w której kodeksowe 40 godzin pracy tygodniowo to tylko mit, w której urlop dostaniesz (albo nie) o ile szef wyrazi na to zgodę, przy czym przez cały okres jego trwania będziesz i tak pracował z telefonem służbowym przy uchu. z tym, że ja zarobię tyle ile wypracuję i do głowy mi nie przyjdzie leźć pod urm i domagać się dla mnie publicznej daniny z pieniędzy podatników, bo przecież mnie się należy.
parafrazując ferdynanda kiepskiego - uczyć to każden jeden by se chciał, ale robić to nie ma komu.
[/quote]
Moja mama była nauczycielką od końca lat 50-tych. Pamiętam, jak po godzinach, bezinteresownie (czyli, jak się teraz mówi "głupio", bo za darmo) douczała dzieci, które nie nadążały z nauką. Dla niej to była misja, teraz jest to kasa. Dzisiaj większość nauczycieli po lekcji idzie do domciu a dodatkowe zajęcia może prowadzić ale za kasę. Skończyłem studia, na które się dostałem bez żadnej protekcji (wtedy podstawowym kryterium dostania się na studia były wyniki z egzaminów). Moje dzieci w szkole były dyskryminowane za to, że potrafiły mieć własne zdanie, nie tolerowały niesprawiedliwości nauczycielskiej w stosunku do swoich kolegów z klasy (których rodziców nie było stać na nieopodatkowane korepetycje). W związku z tym musiałem (ponieważ miałem za mało wazeliny)wysyłać dzieci na korepetycje z matematyki i angielskiego, kierując się zasadą, że wiedza jest ważniejsza od ocen na świadectwie. Dzisiaj mają skończoną Politechnikę Warszawską, bardzo dobrze płatną pracę, własne zdanie i szacunek do ludzi, którzy na niego zasługują. Na koniec mała złośliwość. Większość moich znajomych z liceum, którzy nie zdali na studia zostało NAUCZYCIELAMI.
[quote name='tool' date='09 wrzesień 2010 - 16:03 ' timestamp='1284041036' post='344258']
otóż doskonale wiem, jak pracuje nauczyciel, bo pochodzę z rodziny nauczycielskiej. doskonale wiem ile ma wolnego, jak mało w porównaniu z pracownikiem korporacji, takiej jak moja, ma do roboty. ma również nadmiernie wysokie mniemanie o sobie, pretensje do całego świata, że nie zarabia tyle ile by sobie życzył i że świat mu się w pas nie kłania, bo niesie oświaty kaganek. w życiu nie chciałabym być nauczycielem, bo ... rozwiń
Avatar
tool / 9 września 2010 o 16:03
[quote name='nauczyciel' date='09 wrzesień 2010 - 15:12 ' timestamp='1284037945' post='344201']
Jeśli nie wiesz ile naprawdę nauczyciel pracuje to się nie wypowiadaj lepiej. Dlaczego sam nie zostałeś jednym z nas skoro tak nam fajnie i lekko. Proszę bardzo, może się zamienimy? Mamy płacone 18 h z etatu żeby urzędnikom łatwiej się przeliczało a pracujemy normalnie jak każdy inny normalny obywatel minimum 40 h. Jak ktoś nie wierzy to zapraszam na tydzień do szkoły na wizytacje.
Ja osobiście nie jestem za tym strajkiem i on mnie mało interesuje bo tzw godziny karciane to tylko coś co muszę w specjalnym dzienniku zapisać dodatkowo żeby więcej papierów naprodukować a tak naprawdę to prawdziwy nauczyciel zawsze je odpracowywał bo siedział z dziećmi czy na jakiś kółkach dodatkowych czy coś innego robił co było w jego dodatkowych obowiązkach.
Wakacje? Ciekawe kto bez nich by wytrzymał w takiej pracy, non stop cały rok. Pracuje dopiero 3-ci rok ale wiem jaki to wysiłek i odpowiedzialność.
[/quote]
otóż doskonale wiem, jak pracuje nauczyciel, bo pochodzę z rodziny nauczycielskiej. doskonale wiem ile ma wolnego, jak mało w porównaniu z pracownikiem korporacji, takiej jak moja, ma do roboty. ma również nadmiernie wysokie mniemanie o sobie, pretensje do całego świata, że nie zarabia tyle ile by sobie życzył i że świat mu się w pas nie kłania, bo niesie oświaty kaganek. w życiu nie chciałabym być nauczycielem, bo ja jestem pracowita.
odwrócę więc zaczepkę i powiem, że może to ty powinieneś pójść do prawdziwej roboty, w której kodeksowe 40 godzin pracy tygodniowo to tylko mit, w której urlop dostaniesz (albo nie) o ile szef wyrazi na to zgodę, przy czym przez cały okres jego trwania będziesz i tak pracował z telefonem służbowym przy uchu. z tym, że ja zarobię tyle ile wypracuję i do głowy mi nie przyjdzie leźć pod urm i domagać się dla mnie publicznej daniny z pieniędzy podatników, bo przecież mnie się należy.
parafrazując ferdynanda kiepskiego - uczyć to każden jeden by se chciał, ale robić to nie ma komu.
[quote name='nauczyciel' date='09 wrzesień 2010 - 15:12 ' timestamp='1284037945' post='344201']
Jeśli nie wiesz ile naprawdę nauczyciel pracuje to się nie wypowiadaj lepiej. Dlaczego sam nie zostałeś jednym z nas skoro tak nam fajnie i lekko. Proszę bardzo, może się zamienimy? Mamy płacone 18 h z etatu żeby urzędnikom łatwiej się przeliczało a pracujemy normalnie jak każdy inny normalny obywatel minimum 40 h. Jak ktoś nie wierzy to zapraszam na tydzień do szkoły na wizytacje.
Ja osobiście nie jeste... rozwiń
Avatar
crx / 9 września 2010 o 15:47
Dobrze przynajmniej,że są jeszcze rozsądni nauczyciele ,a nie tylko członkowie NSZZ "SOLIDARNOŚĆ".
Avatar
Gość / 9 września 2010 o 15:13
Zbliżają się wybory więc Solidarność zaczyna pikiety, przecież to oczywiste. Czym bliżej tym będzie ich więcej. Nauczyciele dają sobą manipulować związkowym politykom.
Avatar
nauczyciel / 9 września 2010 o 15:12
[quote name='tool' date='09 wrzesień 2010 - 13:01 ' timestamp='1284030084' post='344121']
słusznie, kodeks pracy ustala jako podstawowy czas pracy 8 godzin dziennie 5 dni w tygodniu. i ani słowa o wakacjach. czas najwyższy, żeby nauczyciele zaczęli pracować jak inni, zamiast bezustannie wyciągać rękę po pieniądze z budżetu.
[/quote]

Jeśli nie wiesz ile naprawdę nauczyciel pracuje to się nie wypowiadaj lepiej. Dlaczego sam nie zostałeś jednym z nas skoro tak nam fajnie i lekko. Proszę bardzo, może się zamienimy? Mamy płacone 18 h z etatu żeby urzędnikom łatwiej się przeliczało a pracujemy normalnie jak każdy inny normalny obywatel minimum 40 h. Jak ktoś nie wierzy to zapraszam na tydzień do szkoły na wizytacje.
Ja osobiście nie jestem za tym strajkiem i on mnie mało interesuje bo tzw godziny karciane to tylko coś co muszę w specjalnym dzienniku zapisać dodatkowo żeby więcej papierów naprodukować a tak naprawdę to prawdziwy nauczyciel zawsze je odpracowywał bo siedział z dziećmi czy na jakiś kółkach dodatkowych czy coś innego robił co było w jego dodatkowych obowiązkach.
Wakacje? Ciekawe kto bez nich by wytrzymał w takiej pracy, non stop cały rok. Pracuje dopiero 3-ci rok ale wiem jaki to wysiłek i odpowiedzialność.
[quote name='tool' date='09 wrzesień 2010 - 13:01 ' timestamp='1284030084' post='344121']
słusznie, kodeks pracy ustala jako podstawowy czas pracy 8 godzin dziennie 5 dni w tygodniu. i ani słowa o wakacjach. czas najwyższy, żeby nauczyciele zaczęli pracować jak inni, zamiast bezustannie wyciągać rękę po pieniądze z budżetu.
[/quote]

Jeśli nie wiesz ile naprawdę nauczyciel pracuje to się nie wypowiadaj lepiej. Dlaczego sam nie zostałeś jednym z nas skoro tak nam fajnie i lekko. Proszę b... rozwiń
Avatar
crx / 9 września 2010 o 14:43
Szanowni urzędnicy!Uczcie niektórych nauczycieli rozumu,bo oni wasze dzieci mogą niestety nauczyć niewiele.Kiedyś zawód nauczyciela to był prestiż i odpowiedzialność.Teraz dla wielu to sposób przemknięcia przez życie!!!
Zobacz wszystkie komentarze 15

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Najbardziej barwna impreza po raz kolejny w Lublinie. Festiwal Kolorów 2018 [zdjęcia]
galeria

Najbardziej barwna impreza po raz kolejny w Lublinie. Festiwal Kolorów 2018 [zdjęcia] 0 0

Nie zdziwcie się jeśli dzisiaj zobaczycie zielono-czerwono-żółte twarze w centrum miasta. W niedzielę odbywa się kolejna edycja Festiwalu Kolorów.

Lubelski Wyścig Kaczek. Kolorowe zawodniczki pomknęły rzeką [zdjęcia]
galeria

Lubelski Wyścig Kaczek. Kolorowe zawodniczki pomknęły rzeką [zdjęcia] 0 0

 W niedzielę na terenach zielonych przy Arenie Lublin zorganizowano wyścig kaczek. To już piąta edycja imprezy.

Olender – Igros 2:2. Spadek niemal pewny

Olender – Igros 2:2. Spadek niemal pewny 0 0

ZAMOJSKA KLASA OKRĘGOWA Olender Sól podzielił się punktami z Igrosem Krasnobród remisując 2:2. Ten wynik nie zadowala żadnej ze stron i wszystko wskazuje na to, że w przyszłym sezonie oba zespoły grać będą o szczebel niżej

Spór w szpitalu przy al. Kraśnickiej. Ludowcy chcą żeby stworzyć "siatkę płac"

Spór w szpitalu przy al. Kraśnickiej. Ludowcy chcą żeby stworzyć "siatkę płac" 1 5

Co dalej z konfliktem w szpitalu przy al. Kraśnickiej? - Pole do kompromisu jest bardzo duże i jeśli nie w poniedziałek to we wtorek, zarówno dyrekcja jak i pielęgniarki dojdą do porozumienia - ocenia Krzysztof Hetman, wiceprezes PSL i proponuje stworzenie "siatki płac".

"W rytmie natury". Impreza nad Zalewem Zemborzyckim [zdjęcia]
galeria

"W rytmie natury". Impreza nad Zalewem Zemborzyckim [zdjęcia] 1 0

Pokazy maszyn do pielęgnacji zieleni, pokazy strażackie, spotkania z ekspertami, konkursy z nagrodami i strefa gastronomiczna. W sobotę MOSiR „Bystrzyca” w Lublinie oraz Husqvarna wspólnie zapraszali do akcji „W rytmie natury”.

Niemce – Avia II 2:0. Promyk nadziei na utrzymanie

Niemce – Avia II 2:0. Promyk nadziei na utrzymanie 0 0

Lubelska klasa okręgowa GKS Niemce wciąż walczy o utrzymanie się w lidze. W sobotę podopieczni Tomasza Brzozowskiego pokonali 2:0 Avię II Świdnik

Kolejni terytorialsi składali przysięgę. Będą służyć w Lublinie i w Chełmie [zdjęcia]
galeria

Kolejni terytorialsi składali przysięgę. Będą służyć w Lublinie i w Chełmie [zdjęcia] 49 13

W niedzielę na placu Zamkowym zgromadziło się ponad 600 żołnierzy 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej, a 72 z nich złożyło przysięgę. Nowo zaprzysiężeni żołnierze już niebawem rozpoczną służbę w batalionach w Lublinie i Chełmie.

Fireshow na dziedzińcu KUL [zdjęcia]
galeria

Fireshow na dziedzińcu KUL [zdjęcia] 0 0

Koncerty przed CSK to nie wszystkie atrakcje tegorocznych KULturaliów. W sobotę na dziedzińcu Gmachu Głównego KUL (al. Racławickie 14) odbył się widowiskowy pokaz fireshow.

Górnik – Raków 2:1. Losy utrzymania rozstrzygną się w Katowicach

Górnik – Raków 2:1. Losy utrzymania rozstrzygną się w Katowicach 4 0

PIŁKARSKA NICE I LIGA Górnik Łęczna pokonał na swoim stadionie Raków Częstochowa 2:1, ale wciąż nie może być pewny utrzymania na zapleczu Lotto Ekstraklasy. Losy zielono-czarnych rozstrzygną się w ostatniej kolejce. Kibice poza meczem łęcznian będą także nasłuchiwać wieści z Częstochowy i Głogowa

Pierwsza w regionie wypożyczalnia trójkołowych rowerów. "Sposób na poprawę sprawności"

Pierwsza w regionie wypożyczalnia trójkołowych rowerów. "Sposób na poprawę sprawności" 2 0

Pierwszą na Lubelszczyźnie darmową wypożyczalnię trójkołowych rowerów uruchomiły Warsztaty Terapii Zajęciowej przy parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Chełmie. Pięć takich pojazdów przekazała im Fundacja Eco Textil

Główny Inspektorat Transportu Drogowego ogłasza nabór. Można znaleźć pracę

Główny Inspektorat Transportu Drogowego ogłasza nabór. Można znaleźć pracę 6 11

Główny Inspektorat Transportu Drogowego ogłosił właśnie kolejny nabór pracowników do wydziału w Białej Podlaskiej. Do końca tego roku ma tu pracować 120 osób.

Sześć osób rannych w wypadku pod Lublinem. Droga krajowa nr 19 zablokowana

Sześć osób rannych w wypadku pod Lublinem. Droga krajowa nr 19 zablokowana 24 0

Sześć osób ucierpiało w wypadku w podlubelskich Trojaczkowicach na drodze krajowej nr 19.

Polonia Piła - Speed Car Motor Lublin 41:49 [ZAPIS RELACJI NA ŻYWO]

Polonia Piła - Speed Car Motor Lublin 41:49 [ZAPIS RELACJI NA ŻYWO] 14 0

Lubelscy żużlowcy w niedzielę o godzinie 14:40 powalczą o obronę pozycji lidera Nice 1 Ligi Żużlowej w Pile przeciwko tamtejszej Polonii. Zapraszamy do śledzenia relacji na żywo

Pierwsza Komunia Święta w Parafii pw. Świętego Mikołaja (dużo zdjęć)
galeria

Pierwsza Komunia Święta w Parafii pw. Świętego Mikołaja (dużo zdjęć) 5 4

Do Pierwszej Komunii Świętej przystąpiły dzieci z Parafii pw. Świętego Mikołaja przy ulicy Słowikowskiego w Lublinie. Byliśmy na miejscu.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.