piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Spada na nas satelita

Dodano: 15 lutego 2008, 18:53

Uszkodzony amerykański satelita szpiegowski może na nas spaść. Na jego pokładzie jest pół tony silnie trującego paliwa kosmicznego.

Polskie służby kryzysowe zostały postawione w stan najwyżej gotowości.

Informacje o niebezpiecznym satelicie dotarły dziś do naszego kraju ze Stanów Zjednoczonych. Ważący ponad 2 tony obiekt trafił na orbitę w grudniu 2006 r. Wkrótce doszło do awarii i Amerykanie stracili nad nim kontrolę. Teraz okazało się, że w pierwszych dniach marca sputnik może uderzyć w Ziemię.

Dziś po południu radio RMF RM podało, że zagrożone są wszystkie tereny poniżej linii Terespol-Warszawa-Leszno. Niedługo później okazało się, że satelita może spaść na obszarze całego kraju. Szef resortu obrony poinformował, że może to nastąpić w dowolnym miejscu pasa kuli ziemskiej, między południową Szwecją a środkową Afryką. - Prawdopodobieństwo, że spadnie na nasz kraj jest znikome - podkreślił Bogdan Klich. - Ale jest.

Polski rząd uruchomił system reagowania kryzysowego. Będzie zbierał informacje o wszystkim, co wiąże się z niebezpiecznym satelitą. I podejmował decyzje o ewentualnych działaniach. - Służby kryzysowe podległe wojewodzie są w pełnej gotowości. - zapewnia Małgorzata Tatara, rzecznik wojewody lubelskiego.

Na baczność zostały też postawione wojskowe sztaby kryzysowe. - Nie mamy żadnych specjalnych instrukcji. Ale, w razie czego, jesteśmy do dyspozycji - mówi kpt. Dariusz Drączkowski z lubelskiej 3. Brygady Zmechanizowanej.

- Satelita, lecący w kierunku kuli ziemskiej, najprawdopodobniej spali się w atmosferze - tłumaczy tymczasem prof. Longin Gładyszewski z Instytutu Fizyki lubelskiego UMCS. - Do Ziemi mogą dotrzeć jego odłamki. I to one mogą okazać się niebezpieczne.

Niepokój wywołuje też 500 kg hydrazyny - silnie trującego związku, który znajduje się na pokładzie satelity. Jest wykorzystywany jako paliwo kosmiczne. Gdyby zbiornik z paliwem uderzył w Ziemię, spustoszyłby powierzchnię porównywalną do dwóch boisk piłkarskich.

- Ale to będzie możliwe, gdy satelita będzie leciał pod odpowiednim kątem - mówi Stanisław Godyński z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Lublinie, który monitoruje informacje o zagrożeniu.

- A to mało prawdopodobne - uspokaja prof. Dobiesław Nazimek z Zakładu Chemii Środowiskowej UMCS. - Hydrazyna jest cieczą niezwykle łatwopalną. I powinna spalić się w atmosferze.

Na wszelki wypadek Amerykanie ogłosili wczoraj, że wypłacą odszkodowania za straty, jakie mogą wyrządzić szczątki satelity. Zapowiedzieli też, że go zestrzelą. W ciągu trzech-czterech dni amerykański okręt wystrzeli rakiety, które zniszczą satelitę. (DRS, PIM)


Czytaj więcej o:
misiusia
kamil10
lady
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

misiusia
misiusia (18 lutego 2008 o 17:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
HEH..NIECH WRÓCI DO AMERYKO
Rozwiń
kamil10
kamil10 (18 lutego 2008 o 14:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niema sie czego bać i tak ją zestrzelą. Nawet jak spadnie to malo prawdopodobne że akurat na nasz kraj.
Rozwiń
lady
lady (17 lutego 2008 o 21:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawa jestem, co mogłoby się stać, gdyby satelita leciała na Rosję?
Rozwiń
sat elit" a
sat elit" a (16 lutego 2008 o 14:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak to nie wina Amarekynów? Przecież to oni wystrzelili tego satelię !
dożyć pisze się przez "ż" :)
pozdrowionka
Rozwiń
Monika i Dawid
Monika i Dawid (16 lutego 2008 o 13:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Słyszeliśmy od paru osób, ze ta satelita leci w kierunku Warszawy.
Przykro nam, że leci ona na nasz kraj.
Nie obwiniamy za to Amerykanów, ponieważ to nie jest ich wina.
Modlimy się, aby Amerykanie zestrzelili ją zanim wleci do atmosfery.

PS. Jeżeli chcecie coś zrobić, to róbcie to teraz, bo możecie niE dorzyć . ;((
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!