poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lubelskie

Śpimy na gazie łupkowym. Podobno

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 kwietnia 2011, 19:25

Wiercenia trwają. Mają przynieść odpowiedź na pytanie, czy rzeczywiście jesteśmy gazową potęgą. (Arc
Wiercenia trwają. Mają przynieść odpowiedź na pytanie, czy rzeczywiście jesteśmy gazową potęgą. (Arc

Amerykanie: Macie największe w Polsce złoża gazu łupkowego. Polacy: Wiercimy, ale jeszcze nic nie znaleźliśmy.

Amerykańska Agencja ds. Energii (EIA) opublikowała w czwartek raport, z którego wynika, że mieszkamy w gazowym eldorado. Jak szacują autorzy dokumentu Polska ma 5,3 bilionów metrów sześciennych gazu łupkowego. Głównie w pasie od wybrzeża Bałtyku w kierunku południowo-wschodnim, aż po Lubelszczyznę. Drugi obszar potencjalnych poszukiwań, to zachodnia część Polski, głównie woj. wielkopolskie i dolnośląskie. Największe złoża cennych łupków mają znajdować się na Lubelszczyźnie.

Teraz koncesję na poszukiwania gazu łupkowego ma w naszym kraju ponad 20 firm. Na naszym terenie wiercenia już trwają. Odwierty przeprowadzano m.in. w Markowoli pod Puławami. Niestety, amerykańskie prognozy na razie się nie potwierdziły. W Markowoli gazu nie znaleziono.

– Do raportów tego typu należy podchodzić ze spokojem. Są one tworzone na podstawie analogii. Na podobnym geologicznie terenie w USA znaleziono gaz łupkowy. Stąd przekonanie, że złoża mogą znajdować się i u nas. Teraz te przypuszczenia należy zweryfikować – komentuje amerykańskie dokumenty Ryszard Chylarecki, dyrektor i członek zarządu Nafty Piła, jednej z firm poszukującej gazu na Lubelszczyźnie.

O tym ile gazu (i czy w ogóle) znajduje się pod ziemią przekonamy się dopiero za kilka lat. Wówczas zakończone zostaną prace poszukiwawcze. A koncesjonowani poszukiwacze złóż będą mogli przedstawić mapy geologiczne i ostatecznie zweryfikować wielkość złóż.
– Jedyną metodą jest poszukiwanie. W tej chwili nikt nie wie, ile jest gazu i gdzie on jest. W Polsce nie ma jeszcze żadnych wiarygodnych badań. Liczę, że choć część amerykańskich przewidywań okaże się prawdziwa – dodaje Chylarecki.

Oprócz Markowoli poszukiwania gazonośnych łupków trwają na Zamojszczyźnie. Gazonośne miejsca wytypowano również w rejonie Krasnegostawu i Kraśnika. W tej chwili prowadzone są m.in. na terenie gmin Miączyn, Komarów, Tyszowce oraz Werbkowice.
Tam szuka się gazu metodą sejsmiczną. Fale penetrują ziemię do głębokości około 4 kilometrów. Odbite, wracają na powierzchnię, a przejmują je rozstawione na polach czujniki.

– Gaz oznaczałby tańszy surowiec, a przede wszystkim pracę dla mieszkańców gminy. Liczymy, że poszukiwania dadzą pozytywny rezultat, ale to jeszcze melodia przyszłości – mówi Józef Długosz, wójt gminy Miączyn.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
mieszkaniec Ś.
stefan
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (11 kwietnia 2011 o 12:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='stefan' timestamp='1302503809' post='462456']
tu występuje gaz głupkowy, widać to po poparciu dla Pis-dzielców :-)
[/quote]
Tu występuje gaz dupkowo-matołkowy widać to po obecności zielono żerców.
Rozwiń
mieszkaniec Ś.
mieszkaniec Ś. (11 kwietnia 2011 o 09:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tańszy surowiec? Przecież pod Świdnikiem (Świdnik Duży gm. Wólka) jest od kilku lat ujęcie gazu a czy płacimy mniej za ten surowiec? Jakoś tego nie odczułem.
Rozwiń
stefan
stefan (11 kwietnia 2011 o 08:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tu występuje gaz głupkowy, widać to po poparciu dla Pis-dzielców :-)
Rozwiń
Gość
Gość (10 kwietnia 2011 o 21:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szwagier gazu ma i na frustrata lubelszczyznianego się pcha.
Rozwiń
szwagier Józefa
szwagier Józefa (10 kwietnia 2011 o 20:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chociaż szwagier to nie rodzina powtarzam "dymaj się frustracie",co do gazu to nie ma się co ekscytować bo nawet gdyby był to go tusek zaraz obłoży takimi podatkami że będzie droższy od tego ze wschodu.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!