niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Sposób na kontrole Inspekcji Pracy: Uciekać z pola

Dodano: 28 czerwca 2010, 20:28

Ukraińcy pracujący "na czarno” na widok obcych uciekają z pola. To ma być sposób na uniknięcie mandatu. Tymczasem Inspekcja Pracy może ukarać jedynie rolników, którzy prowadzą działalność gospodarczą. Innych jedynie poucza.

– Zatrudniam ludzi z Ukrainy, bo Polacy pracować w polu nie chcą. Wolą żyć z pieniędzy z pomocy społecznej – mówi pani Irena z gminy Chodel, u której przy zbiorze truskawek pracują cztery osoby. Kobieta boi się ujawnić swoje nazwisko. – To bardzo nerwowa sytuacja nie tylko dla mnie. Ukraińcy widząc obce osoby uciekają z pola. Wszyscy boimy się kontroli.

Legalne zatrudnienie pracownika sezonowego to dodatkowy koszt, a ceny owoców nie są wysokie. – Na skupie truskawki kosztują od 2 do 2,30 zł za kg. Za zebraną łubiankę (ponad 2 kg – red.) płacę ludziom po 2 zł. A gdzie moja praca czy pieniądze, które wydałam za nawozy i opryski? – pyta pani Irena.

Właścicielka gospodarstwa narzeka też na przepisy. Tłumaczy, że aby załatwić formalności związane z zatrudnieniem obcokrajowca musi jechać aż do Opola Lubelskiego. – Zajmuje to dużo czasu. Takie sprawy powinno się załatwiać w Urzędzie Gminy – mówi kobieta.

Pomysł ten popiera wójt gminy Chodel. I dodaje: Dla mnie takie kontrole inspekcji pracy to administracyjne przyspieszenie upadku rolnictwa. Pracodawca musi opłacić pracownikowi ubezpieczenie i podatek. Z tysiąca złotych, które zapłaci pracoewnikowi, musi odprowadzić 300 zł. Trzeba zmienić przepisy, a nie prześladować rolników – postuluje Jan Majewski.

Pracownicy lubelskiego oddziału Państwowej Inspekcji Pracy nie omijają okolic Chodla, Kraśnika i Urzędowa. Kontrolują czy przy zbiorach pracują obcokrajowcy i czy są zatrudnieni legalnie. – W zeszłym roku przeprowadziliśmy w sumie 18 kontroli u rolników, którzy nie prowadzą działalności gospodarczej – przyznaje Krzysztof Sudoł, zastępca okręgowego inspektora pracy w Lublinie.

Inspektorzy stwierdzili, że na plantacjach rzeczywiście pracują Ukraińcy. Część rolników nie zgłosiła zatrudnienia obcokrajowca w Powiatowym Urzędzie Pracy. Nikt jednak nie został ukarany.

– Możemy karać tylko rolników, którzy mają zarejestrowaną działalność gospodarczą. W ubiegłym roku w powiecie opolskim przeprowadziliśmy dziewięć takich kontroli. Jednego pracodawcę ukarano mandatem w wysokości 1000 zł – dodaje Sudoł.
Czytaj więcej o:
hiPIS
farmer
murzyn
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

hiPIS
hiPIS (29 czerwca 2010 o 13:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To ta pieprzona platforma dbająca o interesy bogaczy chce zrobić slumsy z polskiej wsi!
Pieprzone liberały chcą wszystkich uZUSowić, a tym samym zglebić tych najbiedniejszych rolników. Chcą też zalać tanim syfem nasz rynek.
Ale nie wszyscy zdają sobie sprawę do czego zdolny jest zdesperowany biedak... a tłumy biedaków?
Pamiętacie głośną sprawę takiego desperata co to za starego Poloneza - obiekt pożądania komornika - chciał spalić intruzów oblewając ich benzyną. I prawie mu się to udało. Tłumy biedaków doprowadzone do ostateczności mogą bogaczom dobrać się do dupy i nie pomogą tu sądy, policja, a nawet wojsko, bo mało kto szanuje skundlone życie.
Rozwiń
farmer
farmer (29 czerwca 2010 o 12:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
U znajomego pracują Ukraińcy i goście truskawek rwać nie chcieli maliny też im się nie podobają, plewić to za ciężko, pracują aby zarobic na papierosy i coś do wypicia dostaną nocleg śniadanie obiad i kolację, z toalety korzystają tak jakby ją pierwszy raz widzieli, energia też kosztuje. I zatrudnij takich gości legalnie. Znam przypadek kiedy to gospodarz oddelegował takich pracowników, to dwa dni później nie miał stodoły. Od kilku lat Ukraińcy robią tak że płacisz kierowcy z Ukrainy np 10 $ za osobę i przywozi Ci pracowników, a Ci po trzech, czterech dniach nie chcą już pracować rzekomo wracają do domu, a na stepnego dnia widzisz ich na drugiej wsi i tak w kółko. Problem tkwi w tym ,że u nas ceny oferowane za owoce są minimalne, ceny oprysków ogromne, ich jakość pozostawia wiele do życzenia w sklepach trafiają masowo podróby, pocieszeniem jest to że zainteresowano się wysokimi cenami nawozów dzięki interwencji odpowiednich służb spadły one o kilkanaście procent. Ale sam mam gospodarstwo uprawiam w większości to co da się zebrać mechanicznie tak jak aronia porzeczka śliwa wiśnia i np w tym roku cena porzeczki ma być niewielka są juz problemy rzekomo ze zbytem,a w prasie były informacje, że w Nowej Zelandii był nie uradzaj na porzeczkę, Polska jest drugim producentem na świecie analogicznie powinno nie być problemu ze zbytem i ceną a tu na odwrót lepiej odczekać i kupić w Chinach za grosze, a ty polki rolniku ciesz się bo masz dopłaty, ale co mi ponich jak nie mam gdzie tego sprzedać , a jak sprzedam to za grosze.
Rozwiń
murzyn
murzyn (29 czerwca 2010 o 10:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
We Włoszech Berlusconi powiedział publicznie (za co był potem mocno atakowany) do narzekających na brak pracy, że "jak ktoś chce pracować, to może sobie znaleźć pracę na czarno". Pomijając już tych obcokrajowców, gdyby tak z dnia na dzień zlikwidować szarą strefę na naszym rynku pracy, to doszłoby do rewolucji, drugiego sierpnia 80' . Państwo nie poradziłoby sobie z wypłatą zasiłków, zapomóg z pomocy społecznej itd.
Rozwiń
Gość
Gość (29 czerwca 2010 o 09:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~WuJo~ napisał:
To tak ma wyglądać równość wobec prawa? Czy prowadzenie gospodarstwa to nie działalność gospodarcza? A jak mam mniej niż hektar to też mogę liczyć na pozdrowienia czy już na mandat?

Będę miał pracę sezonową (sad) koniec sierpnia- prawie do końca września. Dniówka (ok 10 godzin) 70-80zł. Praca różna otrząsanie, zbieranie na kolanach, obsługa maszyny.... Ilu będzie chętnych rodaków? A może ktoś z urzędników chce sobie przewietrzyć zadek, robiąc coś pożytecznego?
Rozwiń
~WuJo~
~WuJo~ (29 czerwca 2010 o 08:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To tak ma wyglądać równość wobec prawa? Czy prowadzenie gospodarstwa to nie działalność gospodarcza? A jak mam mniej niż hektar to też mogę liczyć na pozdrowienia czy już na mandat?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!