środa, 18 października 2017 r.

Lubelskie

Starosta wyrzuca upośledzone dzieci

  Edytuj ten wpis
Autor: Ewa Dziadosz

To bzdura! Nie planujemy likwidacji Ośrodka Szkolno- ychowawczego w Kęble - twierdzi Henryk Wieczorek, starosta puławski. Z dokumentów wynika jednak, że upośledzone dzieci mają zniknąć z dworku jeszcze przed końcem roku.

- Ta placówka jest prowadzona trochę na wyrost, a my mamy na to za mało pieniędzy - tłumaczył Henryk Wieczorek, starosta puławski. - Była tam kontrola finansowa i chociaż za wcześnie jeszcze na wyciąganie wniosków, to sytuacja nie jest klarowna. Władze powiatu nie planują likwidacji tego ośrodka, ale jego reorganizację. Mamy w Puławach podobną placówkę i można by je połączyć.
Tymczasem w Dniu Nauczyciela pracownicy ośrodka w Kęble, otrzymali pocztą "Założenia do projektu budżetu powiatu na 2003 rok”. Zapisano w nich przeniesienie Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego z Kębła do Puław "nie później niż od 1 stycznia 2003 roku”. - Pogłoski na ten temat, krążyły już od dawna. Nikt jednak z zarządu powiatu nie skorzystał z naszych zaproszeń i nie zjawił się na rozmowy. Wszyscy nas zlekceważyli - mówi Zbigniew Kwiatkowski, dyrektor ośrodka.
Pracuje w nim 16 nauczycieli i 11 pracowników administracyjnych. Pod ich opieką znajduje się 29 wychowanków upośledzonych w stopniu umiarkowanym lub znacznym. Miesięczne utrzymanie każdego z nich pochłania ok. 3 tys. zł. - To dużo, ale te wydatki gwarantowane są ustawowo - mówi jedna z pracownic.
- Tu fajnie jest. Pokażę nasze kochane konie. Albo kozy? Albo... - mówi Renata, jedna z wychowanek.
Dzieci z ufnością traktują gości i chcą się dzielić swoją radością. Są mądre na tyle, aby rozumieć, że w rodzinnych wsiach skazane byłyby na samotność i pośmiewisko. A na przenosiny do Puław i tak nie mają co liczyć.
W Puławach nic o przenosinach nie wiedzą. - My mamy dzieci młodsze i upośledzone w stopniu lekkim. Nie mamy ani warunków, ani miejsc w internacie. Poza tym internat przyjmuje tylko dziewczęta - tłumaczy zdziwiona Ewa Bartosik, wicedyrektor Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Puławach.
Chłopcy uczący się w puławskich szkołach specjalnych mieszkają w ośrodku prowadzonym przez siostry Benedyktynki. - Limit miejsc został już przekroczony - mówi siostra Klaudia, zarządzająca placówką.
Są natomiast wolne miejsca w ośrodku w Kęble. Ubiegali się o nie rodzice dla upośledzonych dzieci z innych regionów kraju. Wicestarosta puławski, Lech Jaroszewicz, odmówił jednak ich przyjęcia. Bo kandydaci... pochodzili ze zbyt odległych powiatów.
- A przecież za wychowankiem idą pieniądze - mówi dyr. Kwiatkowski.
Aby zgodnie z prawem zlikwidować placówkę oświatowo-wychowawczą trzeba powiadomić ją o takich planach z rocznym wyprzedzeniem i uzyskać zgodę kuratora oświaty. Można to jednak ominąć pod hasłem reorganizacji. Wtedy dzieci przenosi się do innego ośrodka, a nauczycieli się zwalnia bez zgody kuratorium.
- Obiecuję bronić tych dzieci - deklarował wczoraj Waldemar Godlewski, lubelski kurator oświaty.
Zabytkowy dworek jest atrakcyjny. Otoczony jest 10-hektarowym parkiem, ze stawem, szklarniami i stadniną. Nieoficjalnie mówi się, że zainteresowany jest nim jeden z bardziej znanych biznesmenów. Mówi się też, że miałby tam powstać ekskluzywny pensjonat. •

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!