środa, 13 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Stawki dla pielęgniarek bez zmian. Ale co będzie za rok?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 grudnia 2013, 18:10

 (Archiwum)
(Archiwum)

W 2014 roku stawki za opiekę długoterminową nad pacjentami obłożnie chorymi nie zostaną zmniejszone. Taką decyzję podjął Narodowy Fundusz Zdrowia. Ale co będzie za rok?

Od dłuższego czasu pojawiały się informację, że stawki za godzinę pracy pielęgniarek, które zajmują się obłożnie chorymi w ich domach, miały zostać zmniejszone nawet o 40 procent. Jednak na razie zmian nie będzie.

– Do końca 2014 roku będą obowiązywały dotychczasowe zasady rozliczeń – potwierdził Andrzej Troszyński, rzecznik prasowy NFZ.

W Polsce z opieki długoterminowej korzysta 40 tys. osób. W województwie lubelskim takich pacjentów jest niecałe 2 tysiące i zajmuje się nimi 455 pielęgniarek. W zależności od oddziału NFZ pielęgniarki mogły liczyć na zarobek od 21 do 26 zł za "osobodzień”. W naszym regionie stawka wynosiła 16–26 zł.

Pielęgniarki nie chciały się zgodzić na cięcia i były oburzone planami NFZ. – Kiedy dowiedziałyśmy się o tym, od razu złożyłyśmy protest – mówi Maria Olszak-Winiarska, przewodnicząca zarządu regionu lubelskiego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. – Przecież chodzi o najtańszą formę opieki nad ludźmi, którzy nie mogą leżeć w szpitalu, a wymagają fachowej opieki. Według nowych stawek wychodziłoby, że za godzinę pracy pielęgniarka mogłaby dostać 2,50 zł. Taka stawka naprawdę byłaby uwłaczająca, bo praca nie należy do najłatwiejszych – tłumaczy.

I dodaje, że ostateczna decyzja NFZ bardzo ją ucieszyła. – To znaczy, że nasze działania przyniosły skutek. Możemy głęboko odetchnąć, bo przynajmniej na rok mamy spokój. Co będzie za 12 miesięcy? Cały czas są prowadzone rozmowy. 16 stycznia ma powstać specjalny zespół, który będzie się zajmował tą sprawą i mam nadzieję, że także za rok stawki nie zostaną obniżone – dodaje Olszak-Winiarska.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
kasia
Barbara Ubryk
irek
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kasia
kasia (14 lutego 2014 o 00:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Opieka długoterminowa powinna być nadzorowana przez lekarza, gdyż obecnie pielęgniarki robią co chcą!!!! Poza tym ile spędzą czasu u pacjenta zależy tylko od nich. zdarza sie u pacjenta są tylko chwilę a reszta czasu to zakupy i krzątanie się po mieście.

Rozwiń
Barbara Ubryk
Barbara Ubryk (29 grudnia 2013 o 11:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Za takie pieniądze nie wolno pracować.Tym powinna zająć się prokuratura.Przecież za to nie można wyżyć.To jest niemożliwe.

Rozwiń
irek
irek (29 grudnia 2013 o 10:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ciekawe czy Pani Przewodnicząca Olszak-Winiarska wie o sytuacji pielęgniarek w "słynnym szpitalu w Łęcznej.Tam  Dyrektor Rybak nie wypłacał pielęgniarkom należnych od pary lat  podwyżek i kwota zadłużenia zoz-u wyniosła około 10 000 zł na pielęgniarkę (nie licząc odsetek).Zakładając ,że w szpitalu w Łęcznej pracuje minimum 100 pielęgniarek to zadłużenie szpitala wobec tej grupy zawodowej   wynisło ponad 1 000 000 złotych - nie licząc odsetek. 

O tym fakcie została powiadomiona Inspekcja Pracy , i po jej interwencji Dyrektor Rybak zobowiązał się do uregulowania zaległości w wypłacie należnych pięlęgniarkom kwot.Sposób w jaki to zrobił jest dowodem ,że obecnie pracownicy są wyzyskiwani w arogancki sposób - zaproponował im podwżkę pensji o 100zł-czyli spłata zadłużenia zozu wobec pielęgniarek została rozłożona na nieoprocentowane raty na 8 lat ( liczoa jest tylko kwota główna bez odsetek)Oznacza to że Pan Dyrektor uzyskał ponad 1 000 000 złotych nieoprocentowanego kredytu-ciekawe jaki ma to wpływ na wynik finansowy szpitala..Bezczelność w traktowaniu personelu pielęgniarskiego osiągnęła szczyty,gdy Dyrektor przyznał premie roczne na koniec roku w wysokości 1000 zł a pielęgniarkom jako jedynej grupie obniżył premię do 600 zł .Na zebraniu z kadrą kierowniczą publicznie stwierdził,że jest to kara za powiadomienie Inspekcji Pracy o niewypłacaniu przez Dyrekcję Szptala należnych podwyżek pielęgniarkom.Pięlęgniarki nie reagują bo boją się utraty pracy,nie mogą też liczyć na związki zawodowie,które nie potrafią przeciwstawić się bezprawnym działaniom dyrekcji. 

Gdzie są sądy, prokuratury i inne instytucje ,które z urzędu winny błyskawicznie i skutecznie ,reagować.

Rozwiń
irek
irek (29 grudnia 2013 o 10:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Czy w obecnym czasie 2,50zł./godzinę to stawka do zaakceptowania w jakimkolwiek zawodzie? Toż pewnie na" złomie" ma więcej. Przykre i niegodziwe dla Was pielęgniarki. Za bilet by dojechać do pacjenta więcej zapłacicie. Dobrego samopoczucia dla NFZ i jeszcze śmieszniejszych decyzji.

Rozwiń
krzysiek
krzysiek (28 grudnia 2013 o 23:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ciekawe czy Pani Przewodnicząca Olszak-Winiarska wie o sytuacji pielęgniarek w "słynnym szpitalu w Łęcznej.Tam  Dyrektor Rybak nie wypłacał pielęgniarkom należnych od pary lat  podwyżek i kwota zadłużenia zoz-u wyniosła około 10 000 zł na pielęgniarkę (nie licząc odsetek).Zakładając ,że w szpitalu w Łęcznej pracuje minimum 100 pielęgniarek to zadłużenie szpitala wobec tej grupy zawodowej   wynisło ponad 1 000 000 złotych - nie licząc odsetek. 

O tym fakcie została powiadomiona Inspekcja Pracy , i po jej interwencji Dyrektor Rybak zobowiązał się do uregulowania zaległości w wypłacie należnych pięlęgniarkom kwot.Sposób w jaki to zrobił jest dowodem ,że obecnie pracownicy są wyzyskiwani w arogancki sposób - zaproponował im podwżkę pensji o 100zł-czyli spłata zadłużenia zozu wobec pielęgniarek została rozłożona na nieoprocentowane raty na 8 lat ( liczoa jest tylko kwota główna bez odsetek)Oznacza to że Pan Dyrektor uzyskał ponad 1 000 000 złotych nieoprocentowanego kredytu-ciekawe jaki ma to wpływ na wynik finansowy szpitala..Bezczelność w traktowaniu personelu pielęgniarskiego osiągnęła szczyty,gdy Dyrektor przyznał premie roczne na koniec roku w wysokości 1000 zł a pielęgniarkom jako jedynej grupie obniżył premię do 600 zł .Na zebraniu z kadrą kierowniczą publicznie stwierdził,że jest to kara za powiadomienie Inspekcji Pracy o niewypłacaniu przez Dyrekcję Szptala należnych podwyżek pielęgniarkom.Pięlęgniarki nie reagują bo boją się utraty pracy,nie mogą też liczyć na związki zawodowie,które nie potrafią przeciwstawić się bezprawnym działaniom dyrekcji. 

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!