środa, 18 października 2017 r.

Lubelskie

Stężyca będzie miała dzika

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 września 2006, 16:05

Czarny dzik na zielonej murawie w czerwonym polu przeszedł długą drogę do tego, żeby oficjalnie reprezentować gminę Stężyca. Jeszcze tylko jedno głosowanie i stanie się herbem.

Starania o ustalenie herbu ziemi stężyckiej trwały od co najmniej dwóch lat. Radni i wójt z tej miejscowości zwrócili się o pomoc do profesora Krzysztofa Skupieńskiego, heraldyka z UMCS. To on przygotował koncepcję historyczno-heraldyczną herbu. Historyk uważa, że Stężyca mogła posiadać własną pieczęć i herb przynajmniej od 1442 roku, kiedy to król Władysław III nadał jej prawo miejskie magdeburskie. Najstarszy wizerunek herbu pochodzi jednak z drugiej połowy XVI wieku, znalazł się na pieczęci dokumentu wydanego przez władze Stężycy. Widnieje na niej tam dzik stojący na murawie. Pieczęć z dzikiem pojawia się na wielu kolejnych pieczęciach, aż do końca XVIII wieku. Wtedy, jak pisze prof. Skupieński, do herbu został dodany element godła w postaci rozłożystego dębu. Motyw dębu został więc wykorzystany w opracowaniu współczesnej wersji herbu, po to aby odróżnić go od herbów Łęcznej (czarny dzik na czerwonym tle) oraz Dębrzna i Łobożenicy (gdzie dzik stoi na zielonej murawie).

Największy problem dotyczył koloru dębu: przedstawiciele ziemi stężyckiej proponowali, żeby miał złoty kolor. Ale ostatecznie Komisja Heraldyczna przy Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji zadecydowała, że dąb będzie czarny.
Komisja zaakceptowała ostatecznie projekt herbu. - To będzie czarny dzik na zielonej murawie na tle czarnego dębu w czerwonym polu - Zbigniew Chlaściak, opowiada wójt Stężycy.
W październiku nad przyjęciem herbem będą głosowali radni gminy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!