wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Stołki bronią się z bronią

Dodano: 27 kwietnia 2006, 18:53
Autor: Fabian Plapis

Dwóch wynajętych ochroniarzy z bronią strzegło wczoraj dostępu do biur członków Zarządu Powiatu kraśnickiego. Ochroniarze mieli nie wpuszczać nowych władz powiatu, nieuznawanych przez stare.

Wczoraj pisaliśmy, że od środy są w Kraśniku dwie rady powiatu. Stało się tak, bo podczas dwóch sesji nadzwyczajnych, na których spotkała się jedynie część radnych, wybrano nowego przewodniczącego rady i nowy zarząd. Starostą został Tadeusz Wojtak (PSL) a jego zastępcą Krzysztof Babisz (PO, dotychczasowy zastępca burmistrza Kraśnika). Do Zarządu Powiatu weszli również Tomasz Mularczyk oraz Zbigniew Gawdzik i Antoni Rachoń. I, tak jak wczoraj zapowiadali, nowo wybrany zarząd przyszedł dziś do starostwa do pracy.
I mimo ochroniarzy pilnujących drzwi spotkał się z urzędującym zarządem. Za drzwiami zostali... dziennikarze lokalnego radia, telewizji i gazet regionalnych.
– Wynajęliśmy ochronę, żeby urząd pracował normalnie. Nie możemy dopuścić do tego, żeby jakieś nieporozumienia czy rozgrywki w radzie przeniosły się na urząd – wyjaśniał Wiesław Marzec (Samoobrona), „stary” wicestarosta kraśnicki.
– Nie wiem, czy oni mają straszyć czy bronić. Wydaje mi się, że wezwanie ochroniarzy to nienormalne posunięcie, podyktowane frustracją z powodu kończącego się czasu pełnienia funkcji. Nie powinno się siłą trzymać stołków – oburzał się Krzysztof Babisz (PO), wybrany w środę wicestarosta.
Jednak „nowi”, którzy wczoraj przyszli do pracy – nie mieli gdzie pracować. Urzędujący w starostwie członkowie zarządu nie czują się odwołani i nie dopuścili ich do swoich biurek.
Wczorajsze zamieszanie to efekt historii, która zaczęła się w lutym. Radni PSL i Klubu Lubię Kraśnik złożyli wówczas dwa wnioski o zwołanie sesji nadzwyczajnych na 26 kwietnia. Jednak w ostatniej chwili wiceprzewodniczący Eligiusz Dobrzański (Samoobrona) przesunął ten termin na piątek 28 kwietnia. Powodem tej decyzji była jego podróż służbowa na Ukrainę.
Radni PSL i Lubię Kraśnik uznali, że wiceprzewodniczący nie ma prawa ani wysyłać samego siebie w delegację, ani zmieniać terminu sesji. I dlatego stawili się na obrady. Mieli kworum, bo stanowią większość 23-osobowej rady, więc bez przeszkód dokonali „przewrotu”.
– Nie zgadzamy się z taką interpretacją prawa i nie respektujemy tego, co zostało uchwalone na środowych sesjach – podkreśla Marzec.
– Uzgodniliśmy, że do końca kwietnia opustoszeje gabinet wicestarosty i sekretariat. My zaś 2 maja będziemy mogli przyjść do pracy – relacjonuje wczorajsze rozmowy nowy wicestarosta Krzysztof Babisz (PO).
Finał sprawy będzie podczas dzisiejszej sesji. Obie strony zapowiedziały obecność. W jej programie są punkty dotyczące wyboru nowych władz zarówno rady, jak i powiatu. Radni zajmą się też sprawą absolutorium dla zarządu.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!