niedziela, 22 października 2017 r.

Lubelskie

Wypił, jechał, potem zabił. Myślał, że się wywinie. Nic z tego

Bez chwili zastanowienia ruszył w pościg za piratem drogowym, który przejechał przechodnia. A kiedy go dopadł, zabrał kluczki i wezwał wsparcie. Policjanci chwalą studenta Akademii Rolniczej w Lublinie za odwagę, rozsądek i obywatelską postawę.
31-letni Grzegorz P. w czwartek około godz. 17 szedł do pracy. Był kilkanaście metrów do przystanku autobusowego w podlubelskim Maryninie. I wtedy uderzył w niego fiat uno. Pieszy nie przeżył spotkania z mordercą za kierownicą.
Przy potrąconym natychmiast zebrała się grupka ludzi. Od strony Lublina nadjechał volkswagenem pan Adam z żoną. - Zatrzymałem się. Ktoś krzyczał: "zapisać numery, on ucieka tym samochodem”. Nie namyślałem się, zawróciłem i ruszyłem w pościg za fiatem uno - opowiada Adam, 24-letni student Akademii Rolniczej w Lublinie, mieszkaniec Radawca.

W międzyczasie Anna, żona pana Adama, zadzwoniła na policję. - Fiat z Marynia jechał w kierunku drogi bełżyckiej. 100 kilometrów na godzinę, momentami 120 km/godz. Kluczył bocznymi drogami. W końcu wpadł na szosę bełżycką. Potem skręcił w stronę lotniska w Radawcu - opowiada pan Adam.
Jego żona przez cały czas miała na linii dyżurnego z lubelskiej policji. Pościg zakończył się po kilkunastu kilometrach, na jednej z bocznych dróg w pobliżu lotniska w Radawcu. - Fiat uno po prostu stanął. Podbiegłem do samochodu, zabrałem kierowcy kluczki i kazałem czekać na policję. Coś bełkotał i pytał w co uderzył. Palił nerwowo papierosy, ale nie bardzo wiedział, co się dzieje - relacjonuje pan Adam.

Policjanci są zachwyceni postawą studenta. - Zachował się bardzo mądrze. Nie starał się zajeżdżał drogi uciekającemu samochodowi. Nie ryzykował. Szóstka z plusem za mądrość, obywatelską postawę oraz zimną krew - chwali Tomasz Jachowicz z lubelskiej drogówki.
- Na wiosnę, jak będzie nabór, chcę zdawać do szkoły policyjnej w Legionowie. Potem chciałbym pracować w drogówce - mówi pan Adam. Jest skromnym człowiekiem, nie zgodził się na publikację nazwiska i wizerunku.
Sprawcą śmiertelnego wypadku okazał się Franciszek B., 50-letni mieszkaniec Lublina. Badanie krwi wykazało 1,6 promila alkoholu. Grozi mu do 12 lat więzienia. Wczoraj został aresztowany.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!