niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Sucho w kranie i portfelu


Ewa i Roman Babiraccy od dwóch lat starają się o podłączenie wody do swojego domku, w którym mieszkają z maleńką córeczką. Wreszcie dostali pozwolenie na budowę wodociągu, ale nie mają pieniędzy, żeby załatwić niezbędne formalności.

Państwo Babiraccy mieszkają w centrum Annopola. Ich domek to przerobiony budynek gospodarczy. Do pomieszczenia wchodzi się bezpośrednio z podwórka. Żyją bardzo skromnie, Roman pracuje w miejskim szalecie, Ewa dostaje zasiłek z pomocy społecznej. Z niewielkiej kwoty, jaką mają co miesiąc, trzeba przede wszystkim wygospodarować pieniądze dla rocznej Roksany. Dziewczynka była wcześniakiem, ważyła zaledwie 870 gramów. Kilka miesięcy spędziła w inkubatorze. Teraz potrzebuje nie tylko artykułów pierwszej potrzeby: pieluch czy mleka, ale też częstych kontrolnych wizyt u specjalistów. - A dojazd do lekarza do Kraśnika czy Lublina też kosztuje - opowiada pani Ewa.
Życie Babirackich ułatwiłoby doprowadzenie wody do domku. Teraz muszą ją nosić od jednego z sąsiadów. Chodzą po nią trzy, cztery razy w ciągu dnia. - Do tego teraz sąsiad ma awarię wodociągu - żali się pani Ewa.
Babiraccy najpierw chcieli podłączyć wodę od jednego z sąsiadów, ale ten się nie zgodził. Potem dostali zgodę na poprowadzenie sieć wodociągowej ze znajdującego się nieopodal ośrodka zdrowia. Wtedy na drodze stanął spór o budowę miejskiego gazociągu, który miał przeciąć działkę Babirackich. Ci na sieć gazową nie chcieli się zgodzić i sprawa wody utknęła w martwym punkcie. Wreszcie kilka tygodni temu znalazło się rozwiązanie. Miejski gazociąg ominął podwórko Babirackich, a Ewa i Roman dostali pozwolenie na budowę. Tyle że z ich skromnych dochodów trudno jest wygospodarować 600 zł, aby zapłacić za projekt sieci wodociągowej.
- Dostałam 250 zł z gminy na węgiel na zimę. Nie mogę tego wydać na projekt - przyznaje Ewa Babiracka.
O pomoc dla Babirackich poprosiliśmy burmistrza Annopola. - Postaram się porozmawiać z projektantem, żeby obniżył kwotę. Jeśli nie, postaramy się znaleźć na to pieniądze. Zobowiązałem się pomóc, to pomogę - deklaruje Stefan Skórski, burmistrz Annopola.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!