sobota, 21 października 2017 r.

Lubelskie

Superszybkie pociągi z Lublina do Warszawy w... 2040 r.

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 maja 2011, 20:40
Autor: Dominik Smaga

W całej Europie kolej jest szybkim i komfortowym środkiem transportu. Dlaczego nie u nas? – pytają p
W całej Europie kolej jest szybkim i komfortowym środkiem transportu. Dlaczego nie u nas? – pytają p

W 2016 roku – gdy Lublin może być Europejską Stolicą Kultury – linia do Warszawy nie będzie gotowa. Kolei nie stać na to, by prace ruszyły przed 2015 rokiem. Na remont torów też nie. Są za to plany budowy trasy dla superszybkich pociągów w… 2040 roku.

Koncepcja przebudowy linii kolejowej nr 7 zakłada, że pociągi pojadą z prędkością 160 km/h i przejazd do stolicy potrwa 1 godz. i 40 min, czyli o ok. godzinę mniej niż teraz. Zakłada też, że tory będą w takim stanie, że przez następne 40 lat nic nie będzie trzeba z nimi robić. Ale jeszcze na to poczekamy.

O tym, że nie ma szans, by modernizacja trasy zaczęła się przed 2015 r.. poinformował wczoraj w Lublinie prezes spółki PKP Polskie Linie Kolejowe, Zbigniew Szafrański. Chodzi o pieniądze.

Kolejarze czekają na tzw. nową perspektywę budżetową Unii Europejskiej na lata 2014–2020. Liczą, że wtedy pieniędzy wystarczy także na "siódemkę”.

Takiej pewności jednak nie ma i gdyby okazało się, że przebudowa linii zacznie się po 2020 r., to tory byłyby już w takim stanie, że dałoby się po nich jechać nie szybciej niż 60 km/h.

– Nie zakładamy takiej możliwości, bo wymagałoby to dużych robót odtworzeniowych – twierdzi Szafrański.

Optymistyczny scenariusz zakłada, że prace ruszą w 2015 r. i potrwają trzy lata. Na jakim etapie będą rok później, gdy Lublin może być Europejską Stolicą Kultury? – Są szanse, by w tym terminie przebudować odcinki najbardziej wpływające na prędkość jazdy: Otwock–Pilawa i Pilawa–Dęblin. Czas przejazdu można by wtedy szacować na dwie godziny – mówi prezes.

Ostateczna wartość robót nie jest znana. Wiadomo jednak, że tego typu przebudowy to koszt rzędu 6–7 mln euro za kilometr. Tymczasem, budowa linii od nowa kosztuje ok. 7–8 mln euro za km.

– Koszt jest podobny, a efekt nieporównywalny, bo czas przejazdu skraca się nie o kilkanaście procent, ale o połowę – mówi Szafrański i wyjaśnia, dlaczego w przypadku naszej linii zdecydowano się na modernizację. – Dlatego, że między Warszawą a Lublinem jest zbyt mało pasażerów, by budować nową linię.

Co ciekawe, ten sam prezes przyznaje, że powstaje już wstępna koncepcja budowy poprowadzonej nową trasą całkiem nowej linii z Warszawy przez Lublin do Rzeszowa, przeznaczonej dla… superszybkich pociągów pędzących nawet 300 km/h. Ale czy są szanse na to, by ktoś uznał taką budowę za zasadną, jeśli zmodernizowana zostanie istniejąca już linia?

– Taka inwestycja byłaby zasadna, gdyby wystąpiło bardzo duże zagęszczenie ruchu pociągów regionalnych na obecnej linii – mówi Szafrański.

• A może wystąpić? Macie takie analizy?
– Tak, ale tylko na odcinku Pilawa–Otwock.

Linia dla Kolei Dużych Prędkości (KDP) to jednak pieśń przyszłości. Kolejarze mówią o roku 2040. – Ale takie plany są potrzebne, by samorządy mogły zarezerwować tereny pod budowę takiej trasy – dodaje Szafrański.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Łukasz
Cr
dex
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Łukasz
Łukasz (30 maja 2011 o 15:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kto normalny jeździ jeszcze tą koleją, jak busy do Warszawy jadą ok 2:10 h., a jak dojdzie jeszcze ten kawałek ekspresówki to czas przejazdu zejdzie pewnie do 1:40 h, a ta śmieszna kolej dalej będzie jeździć 2:40 h, a na dodatek bilet normalny jest sporo droższy niż w busach(PKP 38 PLN, bus - 25 PLN), poza tym jeszcze te opóźnienia pociągów powrotnych z Warszawy(ostatnio czekałem na pociąg z Warszawy 45 min.).
Rozwiń
Cr
Cr (25 maja 2011 o 13:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Zdzisław' timestamp='1306308803' post='482183']
Lublin europejską stolica kultury? Hahahaha!
Myślicie, że wygra z takimi kontrkandydatami jak Warszawa, Wrocław, Poznań czy Gdańsk?
Co tam linia kolejowa, Lublin nie ma teatrów, porządnej hali widowiskowej czy stadionu! Śmiech na sali. Szkoda pieniędzy na te lipne reklamy na mieście...
[/quote]zakompleksiony człowieku, mam nadzieję że jak wygramy to w ramach pokuty przekażesz znaczący datek na jakąś organizację pożytku publicznego w którymś z tych miast
Rozwiń
dex
dex (25 maja 2011 o 13:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Buhahahahahahahahahahahaha
Rozwiń
JimJam
JimJam (25 maja 2011 o 11:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Plany i plany. Mam w domu plany z lubelskiej GDDKiA z 2005 roku, czasami wyciągam z szuflady i patrzę jak mieliśmy w tym roku śmigać ekspresówką do Białegostoku, Wawy czy Rzeszowa ciekawostka że te harmonogramy zmieniały się 5 - 6 razy w ciągu miesiąca.
Kilka dni temu rozmawiałem ze znajomym inżynierem z firmy budującej odcinek S17 i na dzień dzisiejszy są pół roku w plecy z harmonogramem, do końca roku opóźnienie dojdzie do roku lub półtora więc niech się Rzecznik GDDKiA nie napina tak z terminami budowy odcinków.
Rozwiń
fdx
fdx (25 maja 2011 o 10:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
super szybki pociąg Lublin-Warszawa powstanie w równie super szybkim tempie. Absurd rodem z PRLu. Równie dobrze w 1960-m można było lublinianom wizje roztaczać o super wielkim i nowoczesnym teatrze który gotowy będzie w ....1990-m.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!