czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Swoje akcje trzymamy w garści


Nie udało się przejęcie pracowniczych akcji w lubelskich cukrowniach. We wrześniu i październiku próbował je przeprowadzić tajemniczy „Inwestor” z Białej Podlaskiej. Tylko garstka pracowników i plantatorów zdecydowała się zbyć swoje akcje po 33 grosze.

Pozostali już niedługo mają szansę zostać właścicielami cukrowni.
– Pan Bartłomiej Paczóski z „Inwestora” przeprowadził u nas może 5 do 10 transakcji – mówi Andrzej Pras, dyrektor cukrowni w Wożuczynie. Podobne informacje otrzymaliśmy w pozostałych lubelskich cukrowniach wchodzących w skład KSC. – Najwyżej 10 emerytów na to poszło – informuje Zbigniew Pleszczyński, przewodniczący Komisji Oddziałowej „Solidarności” w Cukrowni „Rejowiec”.
Handlowa porażka „Inwestora” jest zasługą głównie związków zawodowych. Związkowcy bardzo mocno zaangażowali się w akcję informacyjną na temat kondycji spółki i korzyści, jakie niesie posiadanie jej walorów. Do akcji włączył się też Związek Zawodowy Rolników „Ojczyzna”. We wsiach pojawiły się plakaty przestrzegające rolników przed wyprzedawaniem udziałów Cukrowni „Niemcom”. – Jeśli rolnicy chcą pozbyć się akcji, niech sprzedają je innym rolnikom albo pracownikom cukrowni. Żeby zostały w polskich rękach – apeluje Leszek Zwierz, przewodniczący „Ojczyzny”.
Związkowcy z cukrowni obawiali się bowiem, że w KSC powtórzy się scenariusz ze Śląskiej Spółki Cukrowej, której właścicielem jest niemiecki Sudzucer. Tutaj Bartłomiej Paczóski dwa razy podchodził do wykupu akcji pracowniczych. – I udało mu się. Swoje akcje sprzedał potem niemieckim akcjonariuszom spółki. U nas to nie przejdzie – zastrzega Artur Kotyra, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w Cukrowni „Lublin”.
Już niedługo akcje cukrowni mogą się bardzo przydać ich właścicielom. Bo to właśnie oni będą mogli nabywać kolejne akcje koncernu. Ile akcji i w jakiej cenie przypadnie im z 80 proc. pakietu, który w tej chwili jest w rękach Skarbu Państwa, okaże się najpóźniej we wrześniu 2006 roku. – Czekamy na kolejny etap prywatyzacji, dzięki któremu KSC ma szansę zostać spółką plantatorów – wyjaśnia Łukasz Wróblewski, rzecznik Krajowej Spółki Cukrowej.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!