środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Szacują straty po suszy. Pomoc jednak dla niewielu rolników

Dodano: 8 września 2015, 07:49

Od 11 września poszkodowani w wyniku suszy rolnicy będą mogli składać do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wnioski dotyczące pomocy (fot. Maciej Kaczanowski)
Od 11 września poszkodowani w wyniku suszy rolnicy będą mogli składać do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wnioski dotyczące pomocy (fot. Maciej Kaczanowski)

W gospodarstwach w Lubelskiem trwa szacowanie strat po suszy. Prawdopodobnie jednak niewielu rolników będzie mogło ubiegać się o pomoc. Straty muszą wynieść bowiem powyżej 30 procent średniej rocznej produkcji z ostatnich trzech lat.

– Rolnikom będzie bardzo trudno spełnić te kryteria – podejrzewa Robert Jakubiec, prezes Lubelskiej Izby Rolniczej. I wylicza: W powiatach podlubelskich, zamojskich, chełmskich czy też krasnostawskim, śmiem twierdzić, ani jeden rolnik na tę pomoc się nie załapie. Być może rolnicy z powiatów północnych, gdzie straty suszowe są największe, bo wynoszą nawet 100 procent, taką pomoc otrzymają. Ale to będą gospodarstwa, gdzie nie ma żadnej produkcji zwierzęcej.

Od 11 września poszkodowani w wyniku suszy rolnicy będą mogli składać do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wnioski dotyczące pomocy. Aby o wsparcie się starać muszą mieć protokół z szacowania strat potwierdzony przez wojewodę.

„W tegorocznym budżecie zabezpieczone zostały środki na realizację pomocy w wysokości 450 mln złotych” – czytamy na stronie internetowej Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

„Maksymalna wysokość pomocy wynosi 800 zł/ha owocujących drzew i krzewów owocowych, 400 zł/ha pozostałych upraw rolnych. Te kwoty będą pomniejszone o 50 proc., w przypadku, gdy co najmniej 50 proc. powierzchni upraw nie było ubezpieczonych.”

Pomoc finansową otrzymają rolnicy, u których szkody spowodowane suszą obniżyły ich dochody o 30 procent. – Ale brane są pod uwagę dochody za trzy lata, a nie tylko w tym roku – dodaje Jakubiec.

I w tym może być problem. Potwierdzają to wójtowie, z którymi wczoraj rozmawialiśmy. – Wielu rolników nie spełni tego 30-procentowego wymogu – przyznaje Leszek Proskura, wójt gminy Siennica Różana w powiecie krasnostawskim. – Mimo to rolnicy składają do gminy oświadczenia o stratach. Mogą to zrobić jeszcze do 15 września. Komisja szacująca straty pracuje.

W gminie Wisznice w powiecie bialskim wpłynęło dotychczas 430 oświadczeń dotyczących strat suszowych. – Raczej straty są na poziomie 10, 15 czy też 25 procent – wylicza Piotr Dragan, wójt gminy. – Ten 30-procentowy próg będzie bardzo trudno uzyskać. Choć są też gospodarstwa, w których uprawia się warzywa, np. pomidory i paprykę. Tam zbiory były na poziomie 10 procent. Jednak w przypadku, gdzie poza produkcją roślinną jest jeszcze zwierzęca, będzie ciężej, bo współczynnik dochodu liczy się z całego gospodarstwa.

– Jako izby rolnicze od samego początku sygnalizowaliśmy ten problem – podkreśla prezes LIR. – Proponujemy, aby pomoc dla rolników poszła poprzez pomoc społeczną. Tak było w 2006 r. Wtedy już byliśmy członkiem UE, więc Unia na to zezwala. Dlatego dziwię się, że tego się nie robi. Być może powód jest jeden: w budżecie nie ma tych pieniędzy.

Inne formy pomocy poszkodowanym

• dopłaty do oprocentowania kredytów preferencyjnych przeznaczonych na wznowienie produkcji
• odroczenie terminu płatności bieżących składek KRUS i rozłożenie ich na dogodne raty
• odroczenie terminu płatności i rozłożenie na raty z tytułu umów sprzedaży i dzierżawy nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz udzielenie ulg w czynszu
• możliwość stosowania przez wójtów, burmistrzów lub prezydentów miast ulg w podatku rolnym.
Informacja MRiRW

 

Czytaj więcej o: rolnictwo
gość
chłop
Gość
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gość
gość (9 września 2015 o 22:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

jak najbardziej trafiony,samochód może być narzędziem pracy i utrzymania,rolnictwo to taki sam biznes jak każdy inny tylko chłop nauczył się dziadować.

Z posiadania samochodu chyba nikt się nie utrzyma. Narzędziem pracy rolnika jest najczęściej traktor, itp. czyli maszyna, tak jak samochód może być narzędziem pracy.

Rozwiń
chłop
chłop (9 września 2015 o 13:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Kiedy rolnikowi grad zniszczy samochód to też figę dostanie. Uprawy to jest to z czego rolnik żyje i utrzymuje się, więc argument nie trafiony.

jak najbardziej trafiony,samochód może być narzędziem pracy i utrzymania,rolnictwo to taki sam biznes jak każdy inny tylko chłop nauczył się dziadować.

Rozwiń
Gość
Gość (8 września 2015 o 12:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zanim coś napiszesz to się zastanów jeden z drugim kogo opluwać , ubezpiecząć tylko gdzie bo żadna firma ubezpieczeniowa nie chce od lat tego robić w sprawie plonów, podlewanie na wsi ludzie o tym wiedzą, ale prawo gospodarki wodnej blokuję budowy prywatnych zbiorników retencyjnych a w czasie suszy obowiązuje zakaz podlewania upraw proszę zapytać tych rolników co za podlewanie zapłacili kary od 6 tys wzwyż. Jeśli chodzi o ulgi czy dotacje to przedsiębiorcy mają niemałe tylko poco mają o tym mówić wola po cichu z nich korzystać ci co nie wiedzą to niech zaczną jak rolnicy szukać po ogłaszanych konkursach bo takowe są tylko trzeba chcieć a nie zazdrościć bardziej jak widać zaradniejszym rolnikom.
Rozwiń
Gość
Gość (8 września 2015 o 10:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
70 lat po wojnie 25 po komunie a polski rolnik dalej czeka na łaskawość niebios. Jak nie susza to za mokro albo klęska urodzaju. na całym świecie już chyba rolnik wie że trzeba uprawe podlewać a polski rolnik dale się modli o deszcz i płacze i lamentuje i łapkę wyciąga do państwa po kasę.
Rozwiń
Gość
Gość (8 września 2015 o 10:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

to nie zazdroś, państwo powinno traktować każdego sprawiedliwie,gdy mi grad zniszcz samochód i nie będę go miał ubezpieczonego to figę dostanę,a rolnik gdy grad zniszczy mu uprawy a nie ubezpieczy to rości pretensję i żąda wypłaty za straty,czas z tymi bezczelnymi żądaniami skończyć.

Kiedy rolnikowi grad zniszczy samochód to też figę dostanie. Uprawy to jest to z czego rolnik żyje i utrzymuje się, więc argument nie trafiony.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!