czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Szkoła z Niemiec boi się żółtaczki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 maja 2008, 19:21
Autor: Ewa Stępień

Na zakaźną żółtaczkę pokarmową zachorowało kilku czeczeńskich uczniów ze szkoły w podlubelskich Niemcach.

Na szkołę padł strach, bo polskie dzieci są nieodporne na tę chorobę - nie ma masowych szczepień.

Monika Waga z Niemiec ma syna w klasie, gdzie uczą się czeczeńskie dzieci z ośrodka w pobliskim Leonowie. - Słyszałam o zachorowaniach - kobieta czeka na syna na szkolnym korytarzu. - Nauczyciele rozdawali ulotki z objawami żółtaczki i radami, jak się nie zakazić.

Teresa Sidor boi się, ale posyła syna do szkoły. - Co robić? Nie posyłać też źle - mówi.

- Słyszałam, że jest ich dużo w tym ośrodku - dodaje inna matka. - No i że brudno mają.

Anonimowe telefony od przestraszonych matek odebrano w sekretariacie szkoły. Dyrekcja natychmiast zareagowała.

- Choruje kilkoro, ale tylko dwoje jest w wieku szkolnym. Jednak, żeby nikogo nie narażać, poleciłam, aby wszyscy Czeczeńcy, którzy się u nas uczą, nie przychodzili na lekcje - mówi Stanisława Żuławska, wicedyrektor szkoły.

Jak dotąd, żaden polski uczeń nie zachorował. W sanepidzie twierdzą, że nie trzeba zamykać szkoły.

- Epidemii nie ma - uspokaja Paweł Policzkiewicz, lubelski inspektor sanitarny. - Dziś o godz. 17 przyjedziemy do Niemiec i opowiemy, jak się uchronić przed zakażeniem. Bo żółtaczka pokarmowa to choroba brudnych rąk.

Pracownik socjalny Ośrodka dla Uchodźców w Leonowie (proszący o anonimowość) przyznaje, że z higieną wśród uchodźców nie jest najlepiej. - A przecież mają ciepłą wodę, środki czystości - dodaje.

Zdaniem Arkadiusza Szymańskiego, dyrektora generalnego Urzędu ds. Cudzoziemców w Warszawie, leonowski ośrodek jest mocno przeludniony, a to sprzyja rozprzestrzenianiu się chorób.

- Tam jest 250 osób - liczy. - Po wejściu Polski do strefy Schengen obserwujemy olbrzymi napływ uchodźców. We wszystkich ośrodkach mamy ich 7,5 tysiąca. W razie chorób zakaźnych wcielane są procedury: odizolowanie, podawanie leków, skierowanie do szpitala.

Chore dzieci z Czeczenii są w szpitalu im. Jana Bożego w Lublinie. - Mamy ich sześcioro - powiedziała wczoraj dr Barbara Hasiec, ordynator oddziału zakaźnego. - Sytuacja jest niepokojąca, gdyż polska populacja jest nieodporna na żółtaczkę typu A. Nie ma masowych szczepień.

Bądźmy czujni

Objawy żółtaczki pokarmowej zaczynają się nietypowo. Przypominają grypę. Potem dochodzą wymioty, bóle brzucha, zażółcenie skóry. Aby nie zachorować, trzeba przestrzegać higieny.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
mos
gosc
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mos
mos (27 maja 2008 o 15:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoda tych czeczenów
Rozwiń
gosc
gosc (27 maja 2008 o 15:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten sanepid ma w maju wiele pracy, a to zamknięcia restauracji to znowu epidemie widać że jest potrzebny społeczeństwu i wychodzi naprzeciw ludziom w sumie to bardzo dobrze to świadczy o profesjonalizmie tej instytucji w końcu coś się u nas zmienia i to na lepsze....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!