niedziela, 19 listopada 2017 r.

Lubelskie

Szpitalna gorączka nie spada

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 stycznia 2008, 20:14

Rozmowy ostatniej szansy w większości szpitali nie przyniosły efektu.

Mimo to, dyrektorzy placówek deklarują, że pacjenci nie zostaną bez pomocy.

Najdalej poszli lekarze ze szpitala dziecięcego przy ul. Chodźki w Lublinie. Medycy z Kliniki Hematologii i Onkologii tej placówki złożyli wypowiedzenia. Ich termin mija za trzy miesiące. - Szpital będzie pracował normalnie, pacjenci na tym nie ucierpią - zapewnia Agnieszka Osińska, rzecznik prasowy DSK.

Dziś w tym szpitalu rozmowy lekarzy z dyrekcją mają być kontynuowane.

W innych lubelskich placówkach podobnie. Rozmowy odłożono na początek roku. Mimo braku porozumienia, przez pierwsze dni stycznia szpitale będą pracowały normalnie. - Problem zacznie się za kilka dni - mówi Anna Zmysłowska, zastępca dyrektora ds. lecznictwa w szpitalu wojewódzkim przy al. Kraśnickiej. - Sytuacja jest trudna, jesteśmy w trakcie rozmów.

Do negocjacji wrócą też lekarze ze szpitala im. Jana Bożego i PKS 4 przy ul. Jaczewskiego w Lublinie. - Dyrektor zaproponował nowe rozwiązanie.

Wynagrodzenie zasadnicze pozostawałoby bez zmian, natomiast za każdą dodatkową godzinę dyżuru lekarz dostawałby 60 zł - mówi Marta Podgórska, rzecznik PSK 4.

Taka informacja została w sylwestra przekazana kierownikom klinik, którzy o propozycji dyrekcji będą rozmawiali z pracownikami. Nie wiadomo, czy lekarze zgodzą się na to rozwiązanie, bo medycy żądają podniesienia również pensji zasadniczej.

Dobre wieści dotarły za to z Puław i Chełma. Lekarze z Puław w zamian za podwyżki zgodzili się na pracę dłuższą niż 48 godzin. O ile więcej zarobią? Tego dyrekcja nie chce zdradzić, zasłaniając się umową z lekarzami, na mocy której żadna ze stron nie podaje kwot podwyżek. Wiadomo tylko tyle, że płace będą rosły stopniowo. - To była bardzo trudna decyzja, nie tylko dla nas, ale i dla lekarzy. Na szczęście, dzięki temu świadczenia medyczne dla pacjentów są zapewnione - mówi Marian Jedliński, dyrektor puławskiego szpitala.

Lekarze chełmskiego szpitala również dogadali się z dyrekcją. - Rozumiemy, że nie dostaniemy ot tak podwyżek już teraz - mówi Arnold Król, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Chełmie. - Zgodziliśmy się na dyżury, ale tylko przez trzy miesiące. Mamy nadzieję, że w tym czasie zapadną jakieś decyzje co do podwyżek.
(pab, tom)

Nowe przepisy

Lekarze żądają podwyżek, wykorzystując wejście w życie nowych unijnych przepisów. Zgodnie z nimi, od wczoraj nie mogą pracować więcej niż 48 godzin tygodniowo. Na każdą dodatkową godzinę dyżuru lekarz musi wyrazić pisemną zgodę. Medycy chcą również, aby dyżury ponad normę były dodatkowo płatne.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!