wtorek, 24 października 2017 r.

Lubelskie

Szukają drukarki, by wyjaśnić sprawę Grabczuka

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 lipca 2008, 07:49

W chełmskim Urzędzie Miejskim rozpocznie się szukanie drukarki, na której w 2003 roku wydrukowano dokument z kontrowersyjnym podpisem Krzysztofa Grabczuka.

Takie wytyczne wydał lubelski sąd.

Drukarki będzie szukać Prokuratura Rejonowa we Włodawie, do której lada dzień zostaną zwrócone akta sprawy. Poszukiwania będą trudne, bo w urzędzie często wymieniano tego rodzaju sprzęt.

Przypomnijmy, że w maju śledczy z Włodawy oskarżyli Grabczuka, obecnie marszałka województwa, o to, że w 2003 roku, gdy był prezydentem Chełma, poświadczył nieprawdę w dokumencie, przez co pomógł duchownemu Grzegorzowi K. bezprawnie uzyskać 137 tys. zł na rozbudowę ośrodka Caritas.

Z pisma z jego podpisem, które było podstawą do przyznania dotacji, wynikało, że ośrodek Caritasu działał już od 1998 roku. Kilka dni po skierowaniu sprawy do sądu prokuratura wystąpiła o jej zwrot, żeby uzupełnić dowody.

Sąd zwracając sprawę nakazał prokuraturze odnaleźć drukarkę, na której wydrukowano dokument prezydenta. Potem prokurator ma ustalić, czy były na niej drukowane również dyplomy, na które nanoszono zeskanowany podpis Grabczuka.
Marszałek zaprzecza, aby podpisywał się pod pismem.
(ER)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
kryminalistyk
aga
bebo
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kryminalistyk
kryminalistyk (15 lipca 2008 o 19:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bebo napisał:
Każda drukarka tego samego typu drukuje identycznie. Nawet inne mofdele też drukują tak samo. Czyli można się spodziewać, że sprawa idzie ku umorzeniu, bo nikt nie udowodni, na której drukarce wydrukowano te dokumenty. Czyżby zadziałała magia czarnej sukienki?

Poważny błąd - każda drukarka pozostawia ślady indywidualne wynikające z drobnych różnic w wykonaniu, różnego stopnia zużycia, stosowanych materiałów eksploatacyjnych itp. Można ze 100% pewnością orzec czy dokument jest wydrukowany na danej drukarce czy też nie.
Nie wiem tylko czemu ma to służyć - fakt, że pismo zostało wydrukowane na tej samej drukarce co dyplom w niczym nie zmienia kwestii odpowiedzialności Grabczuka. Ważne jest czy poświadczył nieprawdę, a nie na jakiej drukarce wydrukował faksymile podpisu.
Rozwiń
aga
aga (15 lipca 2008 o 13:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bebo napisał:
Każda drukarka tego samego typu drukuje identycznie. Nawet inne mofdele też drukują tak samo. Czyli można się spodziewać, że sprawa idzie ku umorzeniu, bo nikt nie udowodni, na której drukarce wydrukowano te dokumenty. Czyżby zadziałała magia czarnej sukienki?



o co tu biega, bo nie mogę sie połapać. Po co im ta drukarka? co chcą tym udowodnić , to jakaś kpina???
Rozwiń
bebo
bebo (15 lipca 2008 o 12:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Każda drukarka tego samego typu drukuje identycznie. Nawet inne mofdele też drukują tak samo. Czyli można się spodziewać, że sprawa idzie ku umorzeniu, bo nikt nie udowodni, na której drukarce wydrukowano te dokumenty. Czyżby zadziałała magia czarnej sukienki?
Rozwiń
BABCIA ZOSIA
BABCIA ZOSIA (15 lipca 2008 o 10:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tak to prawda synu, ale ci którzy mają coś na sumieniu to myślą że są bezkarni i robia wszystko aby oszkalować porządnych ludzi.
Rozwiń
Gabriel
Gabriel (15 lipca 2008 o 10:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A MOŻE POSZUKALIBY MÓZGU KTÓRY JAK WIDAĆ GDZIEŚ WYPAROWAŁ, PRZECIEŻ TO NORMALNE ŻE PODPOISY SĄ SKANOWANE, URZĘDNIK NIE MOZE TYLKO PODPISYWAĆ BO INACZEJ NIC INNEGO BY NIE ROBIŁ, CZY NIE MA JUZ WAŻNIEJSZYCH SPRAW DO OPISYWANIA, TEN FACET JEST W PORZĄDKU I PO CO TYLE SZUMU. MAMY INNYCH, KTÓRYCH WARTO SZCZEGÓŁOWO PRZESZUKAĆ... OJ BARDZO SZCZEGÓŁOWO.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!