sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Tajemnicze zwierzę nadal atakuje na Lubelszczyźnie

Dodano: 9 lutego 2010, 08:54

Najpierw drapieżnik zagryzł sześć psów w Jelnicy pod Międzyrzecem Podlaskim, a ostatnio zaatakował 10 kilometrów dalej.

Po raz pierwszy tajemnicze zwierzę zaatakowało pod koniec stycznia w Jelnicy pod Międzyrzecem podlaskim. Gospodarze znaleźli w sumie pięć martwych psów, a szósty gdzieś zaginął. Zwierzęta były zmasakrowane.

Na razie do Jelnicy potwór nie wrócił, ale niemal codziennie w okolicznych wsiach ludzie znajdują zakrwawione ciała swoich psów - pisze "Super Express". Ostatnio zwierzę zaatakowało 10 kilometrów od Jelnicy .

- Gdy wyszedłem na podwórko, mój ukochany Maks leżał w kałuży krwi - opowiada "Super Expressowi" miejscowy rolnik Sławomir Mazur.

Mieszkańcy obawiają się, że drapieżnik zacznie atakować ich samych.

- Dookoła jego ciała pełno było śladów jakiegoś zwierzęcia. To, co zagryzło Maksa, musi być duże i silne. Na przykład zmutowany pies, który może zagrażać ludziom - zastanawia się Mazur.

Sołtys Jelnicy Jan Siedlanowski poprosił już o pomoc władze powiatu. Trwają poszukiwania tajemniczego zwierzęcia.
Czytaj więcej o:
Użytkownik niezarejestrowany
emka
~gość~
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (19 czerwca 2017 o 22:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W lublinie widziane było kilka dni temu coś podobnego. Duży tułów mała głowa i długi ogon.
Rozwiń
emka
emka (9 lutego 2010 o 22:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To raczej nie tajemnicza puma która w ubiegłym roku grasowała po Polsce. Ale radzę szybko zająć się tematem ponieważ wkrótce rozpoczynają się ferie i po okolicy będzie sporo dzieciaków spędzających całe dnie na sanka nartach czy też kuligach.
Dla tych którzy nie wiedzą jak zakończyła się sprawa z pumą przypomnę że to jednak nie był wymysł dziennikarzy tylko faktycznie uciekło z prywatnej hodowli w czechach i chyba 3 grasowało po Polsce. Początkowo był szum medialny i nikt nie mógł ich wyłapać ale później po cichu zrobiono odstrzał (choć nikt nie wydawał na takowy zgody) i sprawa została zamknięta bez udziału mediów. A w sumie to po co komu zgoda na odstrzał gatunku który nie jest w Polsce pod ochroną a już w szczególności nie jest zwierzyną łowną. dla zainteresowanch temtem co może robić dzikie zwierze "na gościnnych występach " polecam
[url="http://www.google.pl/#hl=pl&source=hp&q=puma+w+polsce&lr=&aq=8&oq=puma+&fp=7e8e8916a682d729"]http://www.google.pl/#hl=pl&source=hp&...e8e8916a682d729[/url]
Rozwiń
~gość~
~gość~ (9 lutego 2010 o 19:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czerep tego , co przywiązał na tak krótkim łańcuchu tego psinę z fotki, powinno się przywiązać na co najmniej kilka godzin do budy . Niechby przekonał się na własnej skórze , jak to jest. Miałby szansę osobiście przekonać się , co za stwór zabija bezbronne zwierzęta. Gdyby przeżył , miałby farta, a jak nie , to i tak nie byłaby wielka strata, bo byłoby jednego bezmózgowca mniej ....
Rozwiń
smok
smok (9 lutego 2010 o 18:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dalej przywiązujcie psy na łańcuchach, wieśniaki...
Rozwiń
~edek~
~edek~ (9 lutego 2010 o 15:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
w Kozłach, gm. Łomazy też leży zagryziony pies. proponuję nie wychodzic z domu!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!