środa, 13 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Tak wygląda alfons ze wschodu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 lipca 2006, 10:41
Autor: Dominik Smaga

Jak rozpoznać handlarzy kobiet? Jak pomóc ich ofiarom? Tego będzie uczyć pograniczników z polsko-ukraińskich przejść na Lubelszczyźnie warszawska fundacja La Strada. To właśnie ze Wschodu przestępcy werbują wiele kobiet do pracy w domach publicznych w Polsce i zachodniej Europie. A w powstrzymaniu tego procederu pomocni mogą okazać się pracownicy Straży Granicznej. – Najważniejsza jest obserwacja i czujne oko – mówi Joanna Garnier z La Strady, organizacji od lat walczącej z handlem „żywym towarem” i pomagającej kobietom sprzedanym
do domów publicznych. – Jeżeli ci sami mężczyźni wielokrotnie przekraczają granicę, ale za każdym razem towarzyszą im inne, atrakcyjne kobiety, musi
to budzić podejrzenia. Między innymi na to chcemy uczulić funkcjonariuszy.
Z takiej czujności zasłynęli pogranicznicy z polsko-niemieckiego przejścia w Boboszowie. To dzięki nim udało się rozbić gang sprzedający Polki do austriackich domów uciech. Za jedną kobietę dostawali od 1000
do 5 tys. euro. – Funkcjonariuszy zastanowiła powtarzalność pewnych zdarzeń. Tym samym
mężczyznom towarzyszyły coraz to nowe kobiety – opowiada Magdalena Knuta-Bron z Sudeckiego Oddziału Straży Granicznej. – Okazało się, że wokół tego tematu „chodzi” już polska i austriacka policja. Udało się ułożyć tę układankę. W sudeckim oddziale lada dzień zaczną się organizowane przez La Stradę szkolenia „Nowe trendy w handlu ludźmi”. – Wszelkie inicjatywy pomagające zwalczyć patologie są dla nas cenne – mówi Jarosław Żukowicz, rzecznik Straży Granicznej. Termin zajęć na wschodniej granicy nie jest jeszcze ustalony. Prawdopodobnie odbędą się w te wakacje. Za to już 25 lipca La Strada będzie rozdawać na polsko-ukraińskich przejściach ulotki adresowane do przybyszek ze Wschodu. Znajdą się w nich informacje o warunkach pobytu i pracy w Polsce. Bo często zdarza się, że stręczyciele obiecują przed wyjazdem złote góry. Nieświadome zagrożenia kobiety wierzą swym „zbawcom” i jadą za chlebem do Polski. Dopiero na miejscu okazuje się, że na chleb mają zarabiać ciałem. A większość pieniędzy zgarnia stręczyciel, który więzi je, grozi pobiciem i odbiera paszport.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!