wtorek, 17 października 2017 r.

Lubelskie

Tam prawdopodobnie nikt nie przeżył

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 listopada 2006, 16:31

O wypadku w kopalni "Halemba" mówi Mirosław Taras z Kopalni Węgla "Bogdanka"

Katalog zdarzeń, które mogły doprowadzić do tej tragedii, jest naprawdę ogromny. Począwszy od błędu człowieka, przez awarię urządzeń, a skończywszy na przyczynach naturalnych. Wiemy, że była tam likwidowana ściana. Jeśli w jej zrobach utworzyły się dziury, tam mógł gromadzić się metan. Gdy skały załamały się, powstała iskra i w ten sposób zapalił się metan. Na to człowiek nie ma żadnego wpływu.

Wiemy tylko, jakie są skutki. W miejscu wybuchu metanu jest od 1200 do 1800 stopni ciepła. Siła uderzenia jest tak ogromna, że rozrywa wszystko na kawałki. W wyrobisku tworzy się tzw. beztlenowa atmosfera, gdzie gromadzą się duże ilości trującego tlenku i dwutlenku węgla.

Zawsze w takich przypadkach trzeba mieć nadzieję, że ktoś przeżyje, że jeszcze nie wszystko stracone. Ale jeśli miałbym realnie oceniać tę sytuację, to powiem wprost: Tam prawdopodobnie nikt nie przeżył. A gdyby nawet, to będzie miał 100 proc. poparzeń, w tym drogi oddechowe, poturbowane ciało. To byłby zresztą cud i dowód, że Bóg był przy nim. (MAG)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!