niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Tour de Pologne znowu na Lubelszczyźnie. Czy przyjedzie Lance Armstrong?

Dodano: 25 czerwca 2009, 13:13

W tym roku kolarze nie zastrajkują i będziemy świadkami wspaniałej, sportowej rywalizacji - zapewniał w czwartek w Lublinie Lech Piasecki. Jeden z największych wyścigów świata znowu zawita na Lubelszczyznę.

Piasecki, jeden z organizatorów Tour de Pologne, przedstawił w czwartek szczegóły tegorocznego wyścigu. - Po względem organizacji Lubelszczyzna wypadła w ub. roku względnie wzorcowo. Dlatego jeszcze raz chcemy zaprosić tu kolarzy - tłumaczy Lech Piasecki. - Chcemy też zrekompensować kibicom to, co wydarzyło się przed rokiem.

Lubelski etap zakończył się skandalem. Kolarze, w ramach protestu skończyli, jazdę przed planowaną metą. - Przyczyną ich protestu była plama oleju, który wyciekł z jednego z samochodów. Swoje zrobiła też fatalna pogoda - wyjaśnia Piasecki. I zapewnia: - Jestem pewien, że w tym roku taka sytuacja już się nie zdarzy. Choćby ze względu na pogodę, bo wyścig został przeniesiony z września na sierpień.

Kolarze rozpoczną w Warszawie 2 sierpnia, a zakończą 8 sierpnia w Krakowie. Na Lubelszczyźnie wyścig będzie gościł we wtorek - 4 sierpnia i w środę - 5 sierpnia.

Etap wtorkowy, podobnie jak przed rokiem, rozpoczyna się w Bielsku Podlaskim, a kończy na ulicach Lublina. - Identyczne będzie pierwsze 50 kilometrów i odcinek od Lubartowa do Lublina. Pozostała trasa jest inna, bo kolarze będą jechali krajową "19", a nie przez Białą Podlaską i Parczew, jak w ub. roku - tłumaczy Piasecki. - Z kolei etap środowy będzie prowadził z Nałęczowa do Rzeszowa i będzie taki sam, jak poprzednio.

W wyścigu weźmie udział reprezentacja Polski, a także 18 najlepszych drużyn kolarskich świata. - Na pewno pojawi się część z najlepszych zawodników globu - mówi Piasecki. - Staramy się m.in. o Lance`a Armstronga.

Wyścig będzie transmitowany do ponad 40 krajów. - W ub. roku transmisję z naszego etapu oglądało 5 mln ludzi. Teraz znowu otrzymujemy gigantyczny pakiet promocyjny - podkreśla Mariusz Szmit, koordynator lubelskiego etapu.

- To będzie wspaniała impreza, która przyniesie nie tylko promocję Lublina i regionu, ale także pięknej dyscypliny sportu - dodaje Włodzimierz Wysocki, wiceprezydent Lublina. - Dlatego planujemy różne imprezy towarzyszące, m.in. wyścig dla dzieci i młodzieży.

Co ważne, w przyszłym roku Tour de Pologne już do nas nie zawita. - Szykujemy trasę przez Polskę centralną - zdradza Piasecki. - Ale na Lubelszczyznę chętnie jeszcze kiedyś wrócimy.



Czytaj więcej o:
erd4444
m
5604
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

erd4444
erd4444 (25 czerwca 2009 o 22:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
CO WY CHCECIE ŻEBY LANSA AMSTRONGA ZABIŁY NASZE DZIURY=DROGI ??NIE ZABIŁ GO RAK PROSTATY A ZABIJĄ LUBELSKIE NIBY DROGI,CHA,CHA!!TAKIE BĘDĄ TEKSTY W CNN I NEW YORK TIMES NAZAJUTRZ PO WYŚCIGU!!!PO TYM CO NAZYWA SIE DROGAMI I PODLEGA TWOROWI GDDKiA(GDZIE TE AŁTOSTRADY,CHCII,AHA!!) TO STRACH AUTEM JEŹDZIĆ A CO DOPIERO NA DWÓCH WARTYCH GRUBE TYSIĄCE KOŁACH!!!
Rozwiń
m
m (25 czerwca 2009 o 19:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten organizator - Piasecki - to niezły gość miów, że będziemy ŚWIATKAMI...
Rozwiń
5604
5604 (25 czerwca 2009 o 16:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Teraz kibice powinni .....zastrajkować!!!!!!! Niech jadą sobie bez obecności widzów???? Na trasie w Lublinie tylko ...Policja i Straż Miejska.
Rozwiń
~gość~
~gość~ (25 czerwca 2009 o 15:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A nie świaDkami przypadkiem?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!