niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

W tym roku zginęło już 5 motocyklistów w woj. lubelskim. W całym ubiegłym 7

Dodano: 25 maja 2016, 08:13
Autor: Paweł Puzio

Podczas zbliżającego się długiego weekendu policja zapowiada wzmożone kontrole. Podczas wypadku z motocyklem kierowca samochodu zazwyczaj nie ponosi uszczerbku na zdrowiu. Motocyklista prawie zawsze trafia do szpitala. Wszyscy muszą o tym pamiętać. Na zdjęciu wypadek w Okunince (Fot. Policja)
Podczas zbliżającego się długiego weekendu policja zapowiada wzmożone kontrole. Podczas wypadku z motocyklem kierowca samochodu zazwyczaj nie ponosi uszczerbku na zdrowiu. Motocyklista prawie zawsze trafia do szpitala. Wszyscy muszą o tym pamiętać. Na zdjęciu wypadek w Okunince (Fot. Policja)

W tym roku na lubelskich drogach zginęło już 5 motocyklistów, a sezon dopiero się zaczyna. Policja apeluje o rozsądek i jazdę z głową. Bo najwięcej wypadków z udziałem motocyklistów ma miejsce od maja do września. I wbrew obiegowej opinii nie zawsze to oni są winni.

Tegoroczne statystyki są tragiczne. – W 2016 zginęło już 5 motocyklistów w 20 wypadkach. 15 osób odniosło rany. W całym 2015 roku zginęło 7 motocyklistów, w 86 wypadkach, a 74 osoby zostały ranne – wylicza nadkomisarz Renata Laszczka-Rusek, rzecznik prasowy policji w Lublinie.

W minioną niedzielę na trasie Włodawa-Chełm w pobliżu Okuninki zginął 43-letni motocyklista z Lublina. 43-latek z Lublina, prowadząc kolumnę, zaczął wyprzedzać audi. Najprawdopodobniej kierujący autem nie zauważył motocyklisty i również rozpoczął próbę wyprzedzania innego pojazdu. W efekcie jadący za kolegą 43-latek z Lublina uderzył w tył jego motocykla.

Reanimacja 43-latka nie powiodła się. Z kolei 5 kwietnia w Milejowie 20-letni motocyklista wpadł w forda transit. Kierowca samochodu dostawczego nie ustąpił mu pierwszeństwa. Kierowca motocykla nie przeżył.

Od lat przyczyny wypadków są te same – Nadmierna prędkość, nieprawidłowe wyprzedzanie, niezachowanie bezpiecznej odległości, nieudzielanie pierwszeństwa przejazdu – wymienia nadkom. Laszczka-Rusek.

Sami motocykliści dostrzegają jeszcze inne przyczyny tych tragicznych zdarzeń. – Na drogach pojawiła się cała masa ludzi na motocyklach o pojemności 125 ccm. Od dwóch lat można na nich jeździć bez prawa jazdy na motocykl (wystarczy prawo jazdy kat. B - red). Niestety także bez umiejętności i doświadczenia. Właśnie dlatego kierowcy „125”, często podrasowanych, są częstymi uczestnikami tych wypadków – mówi Bartłomiej Pejo, prezes Stowarzyszenia Motocyklowego „Usarz” w Świdniku. – Z tego powodu tak wiele uwagi kładziemy na szkolenia i propagowanie bezpieczeństwa. Chodzi nam także o kierowców samochodów, aby przed każdym manewrem spojrzeli w lusterka. Zajechanie drogi to częsta przyczyna kolizji samochodu i motocykla.

Stowarzyszenie w ramach swoich działań kolportuje naklejki „Patrz w lusterka – motocykle są wszędzie”. – Trudno jednak wymagać, aby kierowcy samochodów podróżowali śledząc w napięciu, czy pomiędzy samochodami „znikąd” nie pojawi się motocyklista. Takich przepisów w prawie o ruchu drogowym nie ma. O tym także muszą motocykliści pamiętać – zaznacza rzeczniczka policji.

Czytaj więcej o: drogi lubelskie wypadki
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
trochę już na drodze widziałem
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (18 lutego 2017 o 12:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Patrząc na motocykl,odnosi się wrażenie,że pojazd miał tylko jedno koło.Jak zatem jeździł ten motocyklista?
Rozwiń
Gość
Gość (18 lutego 2017 o 12:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po kiego licha stare,archiwalne artykuły?Tyle co dzień dzieje się w mieście,regionie i w kraju,więc jest o cym pisać.A później dziwicie się,że jest mało czytelników.No i często wiele nieaktualnych informacji.No chyba że to celowe działanie
Rozwiń
trochę już na drodze widziałem
trochę już na drodze widziałem (26 maja 2016 o 21:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mam zwyczaj patrzenia w lusterka(puszkarz), jeżdę w granicach prędkości dopuszczalnych plus mały dodatek. I jakim cudem, ten z tyłu - jednoślad, tylko zabuczał koło mnie? W układzie człowiek-pojazd-droga, ten pierwszy bywa najczęściej zawodny. Niebezpieczeństo wzrasta, odwrotnie proporcjonalnie, do ilości osi pojazdu i doświadczenia kierowcy. Tak było, jest i będzie!
Rozwiń
siostra
siostra (26 maja 2016 o 11:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niech im ziemia lekka będzie.Kochali życie tak jak każdy z nas,kiedyś się spotkamy tam po drugiej stronie.Kochamy i pamiętamy.
Rozwiń
Gość
Gość (25 maja 2016 o 18:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Hahahaha, już dwukrotnie skasowano mi komentarz w którym pisałem, że "prezes stowarzyszenia Usarz" to żenujący tytuł i nazwa klubu dla stetryczalych pierdzieli udających rokersow :))))))
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!