poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

Trotyl na gwincie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 września 2001, 19:16

Błąd człowieka przy produkcji pocisku w latach pięćdziesiątych był przyczyną eksplozji, do której doszło w maju br. w bazie amunicji w Stawach pod Rykami - wynika z ekspertyzy Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia w Zielonce. Odłamki pocisku zabiły dwóch cywili, ciężko ranny został oficer.

Wojskowi specjaliści, którzy zbadali przyczyny eksplozji na zlecenie Wojskowej Prokuratury Garnizonowej
w Lublinie, nie stwierdzili, żeby do eksplozji doszło z powodu zaniedbań w Stawach. - Z ekspertyzy wynika, że do eksplozji przyczynił się błąd człowieka przed 45 laty, który powinien wytrzeć gwint na wkrętce pocisku - mówi płk Przemysław Dudzik, szef Wojskowej Prokuratury Garnizonowej w Lublinie. Wyprodukowany jeszcze w latach 50. pocisk wybuchł, gdy pracownicy bazy amunicji wykręcali jego górną część, tzw. wkrętkę głowicową. Na gwincie znajdował się trotyl, od którego zapalił się stary i zanieczyszczony materiał wybuchowy umieszczony w pozostałej części pocisku. (er)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!