poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lubelskie

Truciciel już poluje

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 sierpnia 2006, 21:44
Autor: Ewa Stępień

48-letnia mieszkanka Tomaszowa Lubelskiego najprawdopodobniej zatruła się muchomorem sromotnikowym. Ostatecznie potwierdzą to badania laboratoryjne w lubelskim szpitalu, do którego wczoraj przed południem kobietę przywiozła karetka pogotowia.

– Pomyliła pieczarkę z muchomorem. Zerwała ją w pobliskim lesie. Grzyba zjadła na surowo jako dodatek do kanapki. Jadła sama – mówi dr Hanna Lewandowska-Stanek, ordynator toksykologii szpitala im. Jana Bożego w Lublinie. – Pierwsze badania przeprowadzone w szpitalu w Tomaszowie Lubelskim potwierdziły w kale kobiety obecność zarodników muchomora sromotnikowego. Robimy dalsze badania, aby mieć sto procent pewności.
Kobieta zjadła muchomora przedwczoraj. Objawy zatrucia pojawiły się po 10 godzinach. Wczoraj pacjentka miała bóle brzucha i cierpiała na silną biegunkę. Jest intensywnie leczona. Lekarze podają jej kroplówki z lekami, tzw. blokery receptora dla toksyn muchomora. Musi też trzymać głodówkę.
To pierwsze w tym roku zatrucie grzybem trującym. W ubiegłym roku na Lubelszczyźnie 12 osób zatruło się muchomorem. Na szczęście nikt nie zmarł. Najbardziej tragiczny był rok 1994 – różnymi grzybami zatruły się 74 osoby, a połowa zmarła.
Ludzie najczęściej mylą muchomora sromotnikowego z gąską zieloną lub gołąbkiem zielonym, muchomora białego, tzw. wiosennego, z pieczarką, muchomora plamistego z kanią. Jeżeli ktoś ma wątpliwości, czy zerwane grzyby są jadalne, najlepiej poradzić się grzyboznawcy dyżurującego w sanepidzie.
• Na co zwrócić uwagę, aby uniknąć pomyłki? Muchomor ma przecież charakterystyczne cechy widoczne gołym okiem i łatwe do uchwycenia.
– Ma kilka cech w wyglądzie, których nie mają grzyby jadalne – mówi Hanna Kucharczyk, grzyboznawca z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie. – Jego blaszki są białe. Na trzonie ma kołnierzyk, który jest nieruchomy, nie przesuwa się po trzonie. Trzon u podstawy rozszerza się bulwiasto. Koniec tej bulwy jest zakończony pochwą.
• Zatem dokładne obejrzenie okazu to połowa sukcesu?
– Tak. Ale trzeba oglądać osobniki dojrzałe, bo tylko te mają dobrze wykształcone cechy charakterystyczne. Małe grzyby łatwiej pomylić, ponieważ nie są one w pełni ukształtowane.
• Polacy znają się na grzybach? Czy raczej zbierają wszystko co im w ręce wpadnie?
– Do punktów poradnictwa przynoszą różne okazy, nieraz naprawdę prawdziwe wynalazki. A z tych jadalnych najczęściej podgrzybki, kurki, opieńki, kominki.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!