piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Trzeba ratować zabytek

Dodano: 8 lutego 2006, 20:35
Autor: (Kmo)

Kościółek pw. św. Anny, XVII-wieczny zabytek położony przy głównej ulicy Końskowoli wygląda smutno. Popękane szyby w oknach, odpadający tynk, zacieki, kłódka na drzwiach. Ktoś, kto miał okazję zajrzeć do jego niezwykłego wnętrza, w którym są tajemnicze katakumby, przejścia, kominki dla ówczesnych możnowładców, ukryte okienka – jeszcze bardziej zmartwi się losem niezwykłego zabytku.

Kilka lat temu powstało Towarzystwo Ochrony Dziedzictwa Kulturowego „Fara Końskowolska”. Jego celem jest między innymi pozyskiwanie funduszy
na odnowę zabytków.
– Niestety, parę tysięcy złotych, jakie udało się zebrać, nie zaspokoi potrzeb – mówi ksiądz Piotr Trela, proboszcz parafii w Końskowoli. – W ubiegłym roku wysyłaliśmy pisma gdzie się da i nie dostaliśmy żadnych pieniędzy. Do programu „Odnowa wsi” nie kwalifikujemy się. Ale nie rezygnuję. Znalazłem program, który się nazywa „Odnowa kulturowego dziedzictwa europejskiego, transport publiczny i odnowa miast”. Już mamy przygotowane dokumenty.
Projekt, o którym mówi ksiądz Trela, jest dość pojemny. Obejmuje „rewitalizację, konserwację, renowację, modernizację i adaptację na cele kulturalne historycznych obiektów i zespołów zabytkowych wraz z ich otoczeniem, szczególnie realizowanych w ramach przyjętych strategii rozwoju produktów turystyki kulturalnej”.
– Chodzi o to, że trzeba część obiektów przekazać na cele kulturalne. Zatem
do zwiedzania byłby właśnie zabytkowy kościółek św. Anny. W kościele pw. Znalezienia Krzyża Świętego poddamy konserwacji sarkofagi i kryptę. W dawnym budynku szpitalnym zorganizujemy muzeum regionalne, a na piętrze może sale dla młodzieży albo rehabilitacyjne – wylicza ksiądz.
Jeśli projekt zostanie przyjęty, na odnowę zabytków w Końskowoli można będzie dostać nawet 4 mln zł.
– Wiem, że trzeba najpierw wyłożyć gotówkę, którą później w 85 proc. zwrócą – zauważa ksiądz. – Oczywiście, nie mamy takich pieniędzy, ale przecież możemy prowadzić prace małymi etapami. Niecierpliwie będziemy czekać do marca. Wtedy już może coś się rozstrzygnie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!