środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

U nas spokojnie

Dodano: 7 listopada 2004, 20:40

We Włodawie naprawdę trzeba uważać. Tam najłatwiej oberwać. Za to w Parczewie i Radzyniu uważać nie trzeba na... samochód. Prawdopodobieństwo, że właśnie tam zostanie ukradziony jest niewielkie. Złodzieje mają za to raj w Lublinie. Policja podsumowała dziewięć miesięcy swojej pracy na Lubelszczyźnie w tym roku.

W porównaniu z innymi regionami nie jest źle. Według rankingu dziennika Rzeczpospolita nasze województwo zajmuje drugie miejsce w kraju jeśli chodzi o bezpieczeństwo. Najgorzej jest w województwie pomorskim. Tam na 100 tys. mieszkańców 2426 pada ofiarą najcięższych przestępstw. Najbezpieczniej jest w woj. podkarpackim (851).
Jeśli chodzi o nasz region, to martwi jedynie liczba zgłaszanych na policję pobić i bójek. U nas jest ich więcej niż wynosi średnia krajowa. Zagrożenie tym przestępstwem w Polsce to 2,7 przypadku na 10 tys. osób a w naszym regionie - 2,9. Za to w innych kategoriach wypadamy lepiej. Policjanci odnotowują u nas o połowę mniej kradzieży niż w całym kraju. Mamy także mniej rozbojów i kradzieży z włamaniem (pełne dane w infografice). Ale nie wszędzie. Lublin zdecydowanie zawyża statystykę. W prawie 400-tysięcznym mieście w tym roku - w porównaniu ze średnią krajową - doszło do większej liczby rozbojów i kradzieży z włamaniem.
- Nie jest fajne mieszkać w mieście ze świadomością, że częściej niż gdzie indziej można oberwać w łeb i stracić portfel - mówi Paweł Filip, mieszkaniec lubelskiego LSM. - Dobrze, ze chociaż samochodów u nas się mniej kradnie.
- W dużym aglomeracjach zawsze jest więcej przestępstw - wyjaśnia nadkomisarz Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji. - Łatwiej o anonimowość. Inaczej jest w mniejszych miastach. Tam ludzie znają się często z widzenia. Obcemu trudniej się ukryć. Stąd też najbezpieczniej jest w małych miejscowościach.
"Oazą” spokoju - według policyjnych statystyk - jest powiat łukowski. Nie osiągnął nawet jednej czwartej średniej przestępstw kryminalnych w kraju. Wyjątkowo bezpiecznie jest także w Biłgoraju.
- To mnie pan zaskoczył - mówi Elżbieta Barańska, mieszkanka Łukowa. - Może to dlatego, że wiele młodych osób wyjechało z tego miasta? Faktem jest, że o kradzieżach, czy też o rozbojach mało się u nas mówi. Czasami się słyszy, że kogoś okradli, ale nie czuję się specjalnie zagrożona.
O swoje mienie nie muszą się zbytnio martwić mieszkańcy Janowa Lubelskiego. Prawdopodobieństwo kradzieży w tym powiecie jest sześciokrotnie mniejsze, aniżeli w innych miastach Polski.
- Rzeczywiście, włamania u nas zdarzają się sporadycznie - mówi Elżbieta Złamańska z Janowa. - To spokojne miasto. To chyba wynika z dobrego wychowania, a policji i Straży Miejskiej widać na ulicy mnóstwo.

Statystyki w Dzienniku
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!