poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Uchodźcy w Europie. Jeszcze nie ma kryzysu na polskiej granicy. Kopacz: "Jesteśmy gotowi na każdy wariant"

Dodano: 5 września 2015, 14:32

Problem uciekinierów z Bliskiego Wschodu, który dotyka Włochy, Austrię czy Węgry nie dotyczy jeszcze Polski. Jak poinformowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, nie odnotowano zwiększonego napływu cudzoziemców.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Informacje MSW potwierdzają statystyki Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej. – Od początku roku na zielonej granicy zatrzymaliśmy 21 osób – mówi ppor. Dariusz Sienicki, rzecznik komendanta NOSG. – Wśród nich byli Ukraińcy, Gruzini, Słoweńcy, Białorusin, Kazach, Turek i Niemiec. Z nieustalonych powodów Niemiec usiłował przedostać się z Polski na Ukrainę. Z kolei dwóch Słoweńców przedzierało się na Białoruś. Pozostali zatrzymani kierowali się do naszego kraju.

NOSG największy problem z nielegalną migracją miał w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Wówczas liczba zatrzymywanych, przede wszystkim Azjatów, szła nie w dziesiątki, ale setki. Bywało, że funkcjonariusze jednorazowo zatrzymywali grupy liczące sobie ponad 20 osób. W ich pograniczników najczęściej wpadali wówczas mieszkańcy Chin, Wietnamu, Sri Lanki, Bangladeszu, Gruzji, Armenii czy Syrii.

– W tamtych latach NOSG nabrał doświadczenia w zwalczaniu nielegalnej migracji – dodaje ppor. Sienicki. – Ponadto z czasem na strzeżonym przez nas odcinku granicy z Ukrainą i Białorusią przybyło placówek SG. Dziś jest ich już 20. Ich otwieranie wiązało się też z przyjmowaniem nowych funkcjonariuszy. Dzisiaj w oddziale ich liczba sięga już niemal 3 tys. Liczy się i to, że zostaliśmy wyposażeni w nowoczesne środki techniczne. Między innymi granica jest monitorowana z kilkunastu wież obserwacyjnych.

– Jeszcze w styczniu 2014 roku w związku z kryzysem ukraińskim wzmocniono procedury współdziałania służb i instytucji na wypadek ewentualnego napływu większej liczby uchodźców – mówi Małgorzata Woźniak, rzecznik prasowy MSW. – Jeśli zajdzie taka potrzeba, procedury te zostaną przeniesione ze wschodniej części Polski na południe kraju.

Specjalnym testem sprawdzającym skuteczność wypracowanych wtedy planów i procedur oraz współpracy służb i instytucji były ubiegłoroczne, największe od lat siedemdziesiątych ćwiczenia służb MSW pod Radomiem.

– Chociaż NOSG w tych ćwiczeniach nie uczestniczył, to sprawdzane tam procedury też są nam dobrze znane – zapewnia ppor. Sienicki. – W kryzysowych sytuacjach oddział gotowy jest je wdrażać.

Będą przyjmowani etapami

MSW podało wczoraj, że Polska zadeklarowała, że w ciągu 2 lat przyjmie w ramach relokacji i przesiedleń łącznie 2 tysiące uchodźców. Będą to głównie obywatele Syrii i Erytrei. Uchodźcy będą przyjmowani etapami. Oznacza to, że osoby te będą przyjeżdżały do naszego kraju w grupach liczących między 100 a 200 osób. W ramach przesiedleń przyjętych będzie 900 osób, a w ramach relokacji 1 tys. 100 osób.

WIDEO

Wideo: TVN24/x-news

Nie podejmę żadnych działań, które mogłyby zdestabilizować życie w naszym kraju - powiedziała w sobotę Ewa Kopacz po spotkaniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego poświęconym kryzysowi imigracyjnemu w Unii Europejskiej.

Premier zapowiedziała, że rząd jest w stanie zaopiekować się zadeklarowaną liczbą 2 tysięcy uchodźców. - Po zebraniu dzisiejszych raportów chcę wszystkim Polakom powiedzieć: Polska jest bezpieczna - zapewniła Kopacz po spotkaniu. - Jesteśmy gotowi na każdy wariant - dodała.

WIDEO

Wideo: TVN24/x-news

W piatek przed dworcem Keleti w Budapeszcie, gdzie nadal koczują tysiące imigrantów, doszło do starć z węgierskimi grupami nacjonalistycznymi. Na miejscu pojawiło się kilkunastu narodowców, którzy skandowali obraźliwe hasła w stronę uchodźców. Werbalne sprzeczki szybko zamieniły się w przepychanki. Spokój przywróciła policja, która rozdzieliła zwaśnione strony.

Gość
el
Gość
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (6 września 2015 o 19:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przeciez to jest oczywiste,ze prz tej poltyce UE jaka obecnie prowadzi katastrofa jest nieunikniona.
Rozwiń
el
el (6 września 2015 o 14:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawe dokąd my będziemy uciekać z własnego kraju :( czy pani premier jest też na to przygotowana ?
Rozwiń
Gość
Gość (6 września 2015 o 12:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rok 2017. Polska przyjęła 28 000 uchodżców z Niemiec, Austrii i Francji uciekających przed pogromami organizowanymi przez islamistów. Prezydnet Polski zaapalował o pilne zwołanie posiedzenia Rady Unii Wyszehradzkiej.
Rozwiń
Marek
Marek (6 września 2015 o 10:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten film pokazuje jakie są zagrożenia płynące z isis. 80 % to zdrowi faceci i oni nie mogą stanąć w obronie swojego Państwa ? To są zwykłe pasożyty ( imigranci socjalni ).
A propo węgier to kilkunastu narodowców stawiło się na manifestacji ? Śmiech w W warszawie by im tak morde obili, że na kolanach wracalillby do Syrii.
Rozwiń
Gość
Gość (6 września 2015 o 09:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie, widzimy co się dzieje. POlitycy maja nasze zdanie daleko w 4literach. Dlatego dla dobra naszych rodzin, dzieci, wnuków warto rozważyć WSPÓLNE WYJŚCIE NA ULICE W RAMACH PROTESTU!!! NIE CHCEMY TEJ DZICZY U NAS!!! NIECH ICH LOKUJĄ W KRAJACH ISLAMSKICH I TAM NIECH SOBIE ŻYJĄ WŚRÓD SWOICH! Przemyślcie to!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!