środa, 13 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Ucięta ręka ożyła

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 listopada 2005, 20:43

Już wiadomo, że 15-letni chłopak i jego przyszyta po wypadku ręka mają się dobrze.
W ubiegłym tygodniu pisaliśmy o tragedii, do której doszło pod Garbowem. Chłopak pomagał w polu przy zbiorze buraków. Wystarczyła chwila nieuwagi, aby kombajn do kopania buraków oberwał nastolatkowi rękę. Trzymała się tylko na skrawku skóry i mięśni.
Lekarze zespolili tętnice, nerwy i kości. Przyszywali rękę przez kilka godzin. Po operacji nie było wiadomo, czy wszystko zakończy się szczęśliwie i czy kończyny nie zaatakuje martwica. Dziś już wiadomo. – Ręka żyje i jest ciepła. To znaczy, że powróciło w niej krążenie – mówi prof. Jerzy Osemlak, kierownik Kliniki Chirurgii i Traumatologii Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie. – Czy w stu procentach będzie sprawna, tego nie jesteśmy w stanie teraz przewidzieć. Przywracanie wszystkich funkcji w ręce potrwać może kilka miesięcy. (step)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!