wtorek, 17 października 2017 r.

Lubelskie

Uratujcie moje oczy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 listopada 2004, 21:22
Autor: Anna Cykier

Beata Prus ma 30 lat. Od urodzenia cierpi na kataraktę. Niedawno lekarze wydali wyrok - albo kosztowna operacja, albo za dwa lata straci wzrok.

- Przez problemy z oczami nigdy nie mogłam podjąć pracy - mówi Beata Prus. - Mąż jest murarzem, ale stałego zatrudnienia nie może znaleźć. Czasem złapie coś dorywczo. Żyjemy z mojej renty socjalnej, za 587 zł miesięcznie.
Kilka lat temu pani Beata dowiedziała się, że katarakta, to nie jedyny problem w jej oczach. Zaczęła się jej odklejać siatkówka. - Praktycznie cały czas chodzę do różnych okulistów, ale każdy mówił co innego, a ja się przecież na tym nie znam - opowiada.
Pamięta, jak okulistka przepisała jej leki, których nie wykupiła, bo nie miała za co. - Na wizycie kontrolnej nie powiedziałam, że w ogóle nie brałam lekarstw, a pani doktor stwierdziła: "O tak, jest poprawa i to duża”. Wtedy pomyślałam, że pewnie nie jest tak źle. Nie wiedziałam, że choroba może być tak groźna. Wszyscy powtarzali tylko, żebym nie dźwigała ciężarów powyżej 10 kilogramów.
W przypadku pani Prus nie było to możliwe. Jej młodszy syn choruje na epilepsję. - Często jest tak, że atak ma w mieście lub koło domu - mówi pani Beata ze łzami w oczach. - Wtedy biorę syna na ręce i niosę, bo co mam zrobić. W takich sytuacjach człowiek nie myśli, że za chwilę może oślepnąć.
To właśnie choroba Przemka uśpiła jej czujność. Z ostatniej wizyty u okulisty wyszła przerażona. - 75 proc. siatkówki jest odklejone - mówi. - Dowiedziałam się, że mam dwa lata. Albo poddam się operacji, albo przestanę widzieć. Za zabieg muszę zapłacić. Jeśli nie znajdę pieniędzy, na zabieg refundowany będę czekała 5-6 lat, tak długie są olejki. Ta dla moich oczu - zbyt długie.
Osiem tysięcy złotych. Tyle kosztuje operacja obydwu oczu. Dla Prusów to astronomiczna kwota. - Nigdy nie myślałam o sobie - płacze pani Beata. - Choroba Przemka była najważniejsza. Ma dopiero 7 lat, a ataki są coraz cięższe...

KTO MOŻE POMÓC

Beata Prus zwróciła się o pomoc do redakcji Dziennika. Zwracamy się więc z gorącym apelem do naszych Czytelników. Jeśli wśród Was jest ktoś, kto może pomóc, prosimy o kontakt z redakcją pod nr tel. (0-82) 565 51 07 lub 691 770 009. Dobrowolne wpłaty można również kierować na konto: Kredyt Bank SA o/ Włodawa, numer konta 09 1500 1373 1013 7010 5828 0000, z dopiskiem "Operacja oczu”.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!