piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Urzędnicy odmówili pomocy choremu chłopcu

Dodano: 26 maja 2009, 18:51

12-letni Dawid Warda musi być na ścisłej diecie. Inaczej byłby upośledzony umysłowo. Jego rodzice ubiegali się o dodatkowe pieniądze na pielęgnację dziecka, ale ich nie otrzymali.

- Lekarz orzecznik uznał, że syn jest zbyt zdrowy - załamuje ręce mama chłopca.

Dawid Warda z Bonowa (gmina Trawniki) urodził się w 1997 roku. - Po trzech tygodniach okazało się, że jest chory na fenyloketonurię. To choroba genetyczna, która sprawia, że jego organizm nie przetwarza jednego aminokwasu - wyjaśnia Agnieszka Warda, mama chłopca.

Oznacza to, że Dawid już od urodzenia musiał dostawać specjalny preparat. Musi też być na diecie niskobiałkowej i niskoglutenowej. - Jeśli przestrzegamy diety, jest zdrowy. Ale gdybyśmy ją zarzucili, doszłoby do nieodwracalnego upośledzenia umysłowego - mówi pani Agnieszka.

Dawid je specjalny chleb, makaron czy ciastka, które rodzice kupują w jedynym sklepie w Lublinie lub sprowadzają z Krakowa. Nie może jeść mięsa, nabiału, słodyczy. Za to je specjalne dżemy, warzywa, miód, owoce. Jest to dieta bardzo uboga w składniki odżywcze, ale przy tym bardzo droga. Najmniejszy chleb (35 dag) kosztuje 4,50 zł, makaron 8 zł, płatki śniadaniowe 25 zł, pasztecik z ziemniaków czy salceson to wydatek około 12-15 zł.

Czasem dostaje też czekoladę, która kosztuje 12 zł. Do tego dochodzi koszt przesyłki lub dojazdy do sklepu w Lublinie. Miesięcznie Wardowie wydają na jedzenie syna 1 tysiąc złotych.

- Najbardziej lubię płatki śniadaniowe i czekoladę - mówi Dawid. - Ale próbowałem też kiedyś kiełbaski, jak mamy w domu nie było.

- Ja nie mogę pracować, muszę pilnować Dawida, by nie podjadał. A z jednej pensji trudno wyżyć, zwłaszcza że mamy w sumie trójkę dzieci - ubolewa pani Agnieszka. Na wszystkie dzieci dostaje 515 zł rodzinnego, z tego 240 zł na Dawida (zasiłek pielęgnacyjny i dodatek rehabilitacyjny). Dlatego Wardowie postanowili się ubiegać o świadczenie pielęgnacyjne w wysokości 440 zł.

- Odmówiono mi, bo lekarz orzecznik stwierdził, że Dawid nie wymaga mojej stałej opieki. Mówią, że dziecko jest zdrowe, ale to dlatego, że prowadzimy kosztowną dietę. Czy ja mam im roślinkę przyprowadzić, by dali nam to świadczenie? - oburza się Warda. Kobieta napisała już odwołanie.

- My nie przyznajemy świadczeń, a jedynie orzekamy o niepełnosprawności. I dopiero takie orzeczenie uprawnia do starania się o dane świadczenie - wyjaśnia Agnieszka Kańczugowska, przewodnicząca Powiatowego Zespołu do spraw Orzekania o Niepełnosprawności w Świdniku.

Orzeka skład, w którym jest lekarz, psycholog, a nieraz pracownik socjalny. - I w przypadku Dawida lekarz na podstawie dokumentacji zaliczył dziecko do osób niepełnosprawnych. Ale jednocześnie uznał, że nie wymaga ono stałej opieki osoby trzeciej. To nie jest nasze widzimisię, ale kwestia przepisów - dodaje Kańczugowska. - Pani Warda odwołała się do Wojewódzkiego Zespołu ds. Orzekania i czeka na wyznaczenie terminu.
Czytaj więcej o:
agnieszka
Ja
Gość
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

agnieszka
agnieszka (28 lipca 2009 o 14:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja napisał:
Ku gwoli wyjaśnienia- świadczenie pielęgnacyjne wynosi 440, a zasiłek pielęgnacyjny wynosi 153 zł.

Zgadzam sie ze zasiłek pielegnacyjny tyle wynosi ale jest jeszcze do tego dodatek
Rozwiń
Ja
Ja (28 maja 2009 o 05:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ku gwoli wyjaśnienia- świadczenie pielęgnacyjne wynosi 440, a zasiłek pielęgnacyjny wynosi 153 zł.
Rozwiń
Gość
Gość (27 maja 2009 o 09:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[url="http://change.menelgame.pl/change_please/6839607/"]http://change.menelgame.pl/change_please/6839607/[/url]
Rozwiń
henryk szczepanski
henryk szczepanski (27 maja 2009 o 09:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I juz widac jaką wielką zazdrość w młodych, zdrowych, wykształconych, poprawnie politycznych obywatelach tego kraju zwanego Polska, wywołała informacja, że matka chorego dziecka upomina się o swoje!!! Niby tacy oczytani i prawnie oświeceni, a nie wiedzą, że swiadczenie pielęgnacyjne to kwota 153zł i nie przysługuje z tytułu rezygnacji z pracy i opieki nad chorym dzieckiem. Z tytułu rezygnacji z pracy świadczenie wynosi 420zł - AŻ tyle i aż tak śmiesznie!!! I to, że dziecko może wykonywać większość czynności wcale nie oznacza, że nie wymaga stałej opieki! Jednak dla większości piszących tutaj jest to nie zrozumiałe, bo pewnie dzieci nie mają. Nie życzę tego nikomu, ale może sami kiedyś będą w takiej sytuacji i wtedy przkonają się jak to jest kiedy dziecko jest chore i wymaga stałego leczenia i jakie koszty ponoszą rodzice na leczenie!!! Co ciekawe nie oburza to młodych czytelników Dziennika kiedy to nasi prominentni wybrańcy dostają milionowe odprawy za kilka miesięcy pracy, przez nieokreślony czas przynoszą zwolnienia lekarskie, aby uniknąć zwolnienia z zajmowanych stanowisk i przez ten czas pobierają wysokie wynagrodzenia, załatwiają sobie i swoim znajomym wysokie renty po tzw. znajomości i wiele podobnych przykładów!!! Pewnie według nich to się nazywa operatywność i poprawna polityczność, natomiast trzeba psy wieszać na biednej matce która chce mieć swiadczenie na leczenie chorego dziecka!!!
Rozwiń
ja
ja (27 maja 2009 o 05:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Proponuję pismakom z gazety lepiej zapoznać się z tematem a dopiero później ogłaszać tragedię. dziecko jest zaliczone do osób niepełnosprawnych, zatem pobiera zasiłek pielęgnacyjny, zatem nikt nie stwierdził, że dziecko jest zdrowe. To po pierwsze, po drugie świadczenie pielęgnacyjne, ze swej definicji jest dla matek, które rezygnują z pracy, żeby zająć się pielęgnacją dziecka, a nie po to żeby przygotowywać np dietę dziecku, zatem z tego co wynika, dziecko wymaga diety a samodzielnie może robić wiele rzeczy. Czy ta matka mając świadczenie pielęgnacyjne mogłaby spojrzeć w oczy matce która ma dziecko na wózku i powiedzieć jej że ma tak samo niepełnosprawne dziecko. Zatem może trochę pomyśleć zanim zacznie się robić tragedię.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!