czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Usłyszą zarzuty wyłudzenia rekompensat

Dodano: 24 listopada 2008, 20:16

Ponad 400 tys. zł wyłudzili oszuści z Lubelszczyzny, którzy podawali się za pracowników budżetówki. Przekręt zorganizowała Anna Z., była kierowniczka sekcji administrowania danymi ośrodka informatyki Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie.

Od dwóch lat śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Opolu Lubelskim. Do tej pory postawiła zarzuty 40 osobom. Pełna lista oszustów została sporządzona po kontroli. Przeprowadziło ją Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Wychwyciło osoby, którym pieniądze się nie należały.

Wyniki kontroli pokazały, że proceder miał znacznie większy zasięg, niż się początkowo wydawało.

- Ustaliliśmy nazwiska kolejnych 100 osób, które w najbliższym czasie powinny spodziewać się wezwań i usłyszeć zarzuty wyłudzenia rekompensat - mówi Marzena Maciąg, szefowa Prokuratury Rejonowej w Opolu Lubelskim.

Anna Z. sporządzała listę pracowników budżetówki, którym zgodnie z przepisami należała się rekompensata pensji. Wpisywała na nią również osoby, które nigdy w sferze budżetowej nie pracowały. MSWiA przelewało na ich konta pieniądze - po trzy tysiące złotych. "Słupy” pomagała Annie Z. wyszukiwać koleżanka Katarzyna M. Dostarczała jej ich dane i numery PESEL.

Kobiety dzieliły się pieniędzmi. Podstawione osoby dostawały tylko niewielkie kwoty za "użyczenie” nazwisk. Jeden z nich poczuł się oszukany podziałem pieniędzy i poszedł na skargę na policję w Opolu Lubelskim. Wówczas sprawa wyszła na jaw.
Czytaj więcej o:
us
jool
Michał23
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

us
us (25 listopada 2008 o 14:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Anka Z. miała bardzo dobre układy w lubelskim urzedzie wojewódzkim, paradoksalnie odpowiadała za bezpieczeństwo informacji tzw. ABI, zawsze brała udział w wyborach jako osoba w jakis sposób odpowiedzialna, szkoliła ludzi z tego jak przestrzegać przepisów i chronić informacje, ciekawe czy informatyk wojewódzki i inne osoby z urzędu wojewódzkiego przyznają się teraz do bardzo bliskiej z nią znajomości,
Rozwiń
jool
jool (25 listopada 2008 o 10:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
35 lat przepracowałam w administracji i ze wstydu się palę za takie panie, ale cóż się dziwić, to właśnie przyjmowanie rodziny do pracy na stanowiska, na których nic nie trzeba robić, to z nudów się coś wymyśla, nie myśląc o konsekwencjach.
Rozwiń
Michał23
Michał23 (25 listopada 2008 o 07:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mając stałą niezłą posadę,wszystkie przywileje związane z tą pracą,trzeba mieć bardzo niski poziom inteligenci,aby to wszystko zamienić na złodziejstwo.(deb***izm,choroba dziedziczna).
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!