sobota, 21 października 2017 r.

Lubelskie

Uzdrowisko prosi artystów o rękę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 sierpnia 2006, 20:29

Na razie spacerują tu łabędzie. Nie wiedzą, że to ostatnie chwile, bo niebawem nikt nawet królewskim ptakom nie pozwoli człapać po najważniejszym miejscu w mieście. I o zgrozo, deptać po rękach artystom.

Nałęczów będzie miał Aleję Artystów. Na pomysł alei w nałęczowskim Parku Uzdrowiskowym wpadł Piotr Zieliński związany z nałęczowską galerią SAG. Koncepcja spodobała się władzom uzdrowiska i artyście Tomkowi Kawiakowi, który dorzucił do niej swoje trzy grosze. I tak świeżo wyremontowana i wyłożona nowiutką kostką alejka biegnąca tuż obok pijalni wód, wzdłuż stawu zostanie przemianowana na Aleję Artystów.
- Staraliśmy się wybrać jeden z najbardziej uczęszczanych szlaków - przyznaje Piotr Zieliński, pomysłodawca alei.
W piątek pierwszych jedenastu artystów, którzy właśnie zjeżdżają do Nałęczowa na plener malarski, odciśnie swoje prawice, które później znajdą się w alei. Będzie tam dłoń Tomka Bachanka, Tomka Kawiaka, Piotra Fąfrowicza, Adama Faglio, Ewy Fleszar i Romana Fleszara oraz Jana Kantego Pawluśkiewicza, Mieczysława Olszewskiego, Leszka Sobockiego, Andrzeja Antoniego Widelskiego.
Jak to wszystko będzie wyglądało do strony technicznej? Tablice z odciskami nie będą wykonane z brązu czy mosiądzu - jak to się praktykuje w alejach gwiazd w Cannes czy Gdańsku, ale odciśnięte... w glinie. Proces odciskania zaplanowano na 1 września, po godz. 18, na wernisażu poplenerowym. Formy o wymiarach 45 na 22,5 cm już zostały przygotowane. Materiał do odcisku czyli wymieszaną glinę dostarczy Mariusz Osiniak ze znanej kraśnickiej cegielni, który po fakcie zabierze odciski do wypalenia. Bo, żeby formy były trwałe i nadawały się do wmurowania w chodnik trafią do pieca, w temperaturę 1300 stopni i do pokrycia szkliwem. Na początku i na końcu alei będą tablicę z informacją, że oto właśnie turysta wkracza w Aleję Artystów.
Pierwsze jedenaście odcisków to dopiero początek.
- Aleja na pewno będzie się rozrastać i poszerzać, będą przybywały dłonie kolejnych artystów przyjeżdżający do Nałęczowa na plener, koncert czy recital - dodaje Zieliński.


Gwiazdy w Dęblinie

W regionie mamy już aleję Gwiazd Polskiego Lotnictwa w Dęblinie odsłoniętą w ubiegłym roku, w czasie obchodów 80-lecia istnienia dęblińskiej Szkoły Orląt. Znajduje się na placu przed bramą prowadzącą do Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych, nieopodal pomnika ku czci Bohaterskich Lotników. To 22 marmurowych tablic z nazwiskami najsłynniejszych polskich lotników. Swoją gwiazdę ma m.in. Mirosław Hermaszewski, Józef Kowalski, długoletni komendant Szkoły Orląt. Są gwiazdy Francisza Żwirki i Stanisława Wigury (patronów tutejszego liceum lotniczego). Nie mogło też zabraknąć gwiazdy Stanisława Skalskiego, uczestnika powietrznej walki o Anglię w czasie II wojny światowej i dowódcy "Cyrku Skalskiego”. Ostatnio, w czerwcu w dęblińskiej alei przybyła gwiazda Tadeusza Góry, pierwszego pilota na świecie odznaczonego Medalem Lilienthala.



Kazimierz obszedł się smakiem


W ubiegłym roku pojawił się pomysł, aby nadwiślański bulwar w Kazimierzu Dolnym otrzymał miano "Bulwaru Gwiazd”. Według wstępnej koncepcji miały się tam znaleźć odlewy z odciskami dłoni związanych z kazimierzem artystami-malarzami. Koncepcja umarła śmiercią naturalną, bo nie doszło do porozumienia co do listy zasłużonych. Pomysłodawcy chcieli murować po pięć rąk rocznie. Sam bulwar miał przy okazji zmienić nazwę ale to też się nie udało, bo władze miasta forsowały inne nazwiska patronów a organizatorzy chrzcin swoje.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!