piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lubelskie

W darze od Czytelników

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 grudnia 2004, 22:02

Jeszcze nigdy nie odwiedził nas taki fajny Święty Mikołaj - cieszyły się maluchy z wielodzietnych rodzin. Wczoraj zawieźliśmy dla nich paczki z prezentami.

Pieniądze na podarunki pochodzą z licytacji trzech srebrnych monet, które podarował nam Narodowy Bank Polski. Wylicytowali je Czytelnicy - najdroższa poszła za 600 złotych. Swoją cegiełkę dołożył też Dziennik. Pieniędzy wystarczyło na paczki dla pięciu rodzin z naszego województwa. Wybraliśmy je razem z instytucjami opieki społecznej. To rodziny, gdzie gromadkę dzieci wychowują samotni, najczęściej bezrobotni, rodzice, a bieda jest niezawiniona. Kupiliśmy żywność, sprzęt gospodarstwa domowego i łakocie dla najmłodszych.
Dzieciaki właśnie ubierały choinkę, kiedy przyszliśmy. W drzwiach lubelskiej kamienicy stanęła cała jedenastoosobowa rodzina. Nie było końca radości. Maluchy od razu zabrały się do rozpakowywania prezentów. Nawet najmniejsza z nich, Oleńka, która nie skończyła dwóch lat.
Drzwi do kolejnego mieszkania otworzył nam dziesięcioletni Rysio ze swoją mamą. Jacek, Grzesiek, Adrian i Krzysio pomogli nam wnieść paczki na trzecie piętro. Najmniejsza, trzyletnia Ligia, zaczęła rozpakowywać wielką torbę ze słodyczami. - Wystarczy dla wszystkich - cieszyły się dzieciaki. A z nimi cieszył się wierny kundel Żabka.
Pani Krystyna w podbialskiej Roskoszy przyjęła nas z radością i łzami wzruszenia, gdy zobaczyła dary od Czytelników Dziennika. Z córką Jasią przygotowywała właśnie grzyby na wieczerzę wigilijną. Po śmierci męża została sama z dziewięciorgiem dzieci. Ale nie traci nadziei. - Starsze już zaczynają pracować. Będzie nam lepiej.
Z uśmiechami powitała nas też gromadka dzieci w Białej Podlaskiej. Wraz z babcią wnuczęta odebrały paczki ze świątecznymi wiktuałami. Starsi chłopcy cierpiący na zanik mięśni jeszcze spali.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!