czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Zapalił się gaz. Spłonęła część dachu. Ogień przeniósł się na samochód

Dodano: 11 kwietnia 2017, 13:40
Autor: gr

W poniedziałek późnym wieczorem w Karczmiskach Pierwszych w powiecie opolskim doszło do zapalenia gazu w jednym budynków mieszkalnych. Straty oszacowano na 20 tysięcy złotych.

Do zdarzenia doszło przed godziną 23.00. Domowników obudziły niepokojące odgłosy. Wkrótce mieszkanka wyszła na zewnątrz budynku i zauważyła, że z przyłącza gazowego wydobywa się ogień.

W wyniku pożaru zniszczeniu uległy: skrzynka gazowa wraz z elewacją, fragment dachu i samochód osobowy. Straty oszacowano na kwotę 20 tys. złotych.

Na miejscu pracował biegły sądowy z zakresu pożarnictwa.

Czytaj więcej o: pożar straż pożarna gaz Karczmiska
babcia
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

babcia
babcia (11 kwietnia 2017 o 20:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Nie tylko to mają w d... Niby mamy 112, a jak trzeba coś zabezpieczyć to trzeba dzwonić na inny numer. Lepiej poczekać jak ktoś zginie i wówczas ponownie wybrać 112. Wówczas zainterweniują. A osobiście dziwię się, że w Niemczech wszystko jest na prąd, a u nas ino wynglem i gyzem opalamy :(
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
---------------------------------------------------  niemiec zawsze był i jest dokładny, u nas jest za dużo osób co garnie do siebie i dba tylko o siebie, do tego prąd jest cholernie drogi, dwoje dziadków kąpiących się raz na tydzień i jedno pranie w tygodniu  i  co drugi miesiąc 240 zł za prąd, do tego lodówka, pralka, telewizor już nowe, niby łoszczędne, to kuźwa jakby było wszystko na "prund" - prąd  to tej naszej dziadowskiej emerytury po 40 latach pracy by zabrakło na sam prąd, a jesteśmy już za starzy na myślenie o 500+, bo tu dają za darmo więcej jak za pracę po tylu latach
Rozwiń
Gość
Gość (11 kwietnia 2017 o 14:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie tylko to mają w d... Niby mamy 112, a jak trzeba coś zabezpieczyć to trzeba dzwonić na inny numer. Lepiej poczekać jak ktoś zginie i wówczas ponownie wybrać 112. Wówczas zainterweniują. A osobiście dziwię się, że w Niemczech wszystko jest na prąd, a u nas ino wynglem i gyzem opalamy :(
Rozwiń
Gość
Gość (11 kwietnia 2017 o 13:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
przeciez ten gaz to tykająca bomba, teraz jak jest w rękach prywatnych to nik o to nie dba, miałam butlę gazową (ulatniał się gaz) i jak zgłosiłam usterkę tej butli to mieli daleko w ***
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!