czwartek, 19 października 2017 r.

Lubelskie

250 starych foteli, skrzypiąca podłoga i nagłośnienie sprzed 40 lat nie przyciągają do kina widzów. Jak nie ma widzów, nie ma pieniędzy na remont. A do starego kina nie przychodzą widzowie, a jak nie ma widzów...


Milejowskie kino pełne jest od czasu do czasu. I to tylko przedpołudniami, gdy na seans przyjadą wycieczki z pozostałych gmin powiatu łęczyńskiego. Dlatego, choć cały budynek Gminnego Ośrodka Kultury będzie modernizowany, sala widowiskowa na razie pozostanie w takim stanie, w jakim jest. Czyli w nie najlepszym.
Z 250 rozwalającymi się siedzeniami, nieszczelnymi oknami, trzeszczącą podłogą, starym ekranem i nagłośnieniem sprzed 40 lat.
Tymczasem sam Gminny Ośrodek Kultury w Milejowie, w którym mieści się kino, zostanie zmodernizowany i rozbudowany. Na to gmina dostanie pieniądze z europejskich funduszy pomocowych. Całkowity koszt przedsięwzięcia wyniesie ponad 660 tysięcy zł, z czego Bruksela da blisko 440 tysięcy. Dlaczego w projekcie modernizacji nie ma sali kinowej? – Bo to by bardzo podniosło koszty przedsięwzięcia – wyjaśnia dyrektor Dorota Filipek-Augustyn. – Nam jest bardziej potrzebna dobudowa nowej części ośrodka z salami do zajęć plastycznych, taneczno-teatralnych oraz dwóch pomieszczeń z osobnym wejściem dla kapeli i Klubu Seniora. Powiększony zostanie również główny hol, zaś na zewnątrz będzie boisko, plac zabaw i krąg z miejscami do siedzenia. A w kinie na razie tylko zamurujemy nieszczelne okna, zrobimy wyjście ewakuacyjne i będziemy czekać, aż znajdziemy pieniądze na modernizację z innych unijnych programów.
Nie bez znaczenia jest fakt, że milejowianie nie są kinomaniakami. O ile organizowane od czasu do czasu przedpołudniowe seanse dla dzieci i młodzieży szkolnej cieszą się zainteresowaniem, to wieczorem kino świeci pustkami. I dystrybutor filmów stwierdził, że ten interes mu się nie opłaca. Do kina przychodzi na seans 30–40 osób. I to nawet nie sprawa repertuaru. Na „Pasji” oraz „Opowieściach z Narnii” było tak samo – mówi dyrektorka. – Rano pełno, a wieczorem pustka. A to, niestety, nie wystarcza, by utrzymać kino.
Sala kinowa, która ma dużą scenę częściej więc jest używana jako sala prób niż projekcyjna.
– Budynek GOK jest bardzo niefunkcjonalny – mówi wójt Tomasz Suryś. – Trzeba było od czegoś zacząć remont i myślę, że decyzja została podjęta słusznie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!