środa, 18 października 2017 r.

Lubelskie

W Warszawie nie wiedzą o żniwach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 sierpnia 2006, 20:08

Przed drzwiami Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa od kilku dni kłębi się tłum zdesperowanych rolników. Muszą uzupełnić dane w systemie identyfikacji i rejestracji zwierząt.

- Ja już trzeci raz tu przyjeżdżam i za każdym razem tracę po co najmniej dwie godziny - skarży się jedna z czekających w kolejce kobiet. Nie może zrozumieć, dlaczego agencja zarządziła porządki w systemie akurat w trakcie żniw.
Barbara Kubisiak, zastępca kierownika Biura Powiatowego ARiMR w Chełmie: Też jesteśmy ciekawi. Ale o to trzeba już pytać w naszej warszawskiej centrali.
Tylko chełmskie biuro agencji wezwało do siebie ponad 1,2 tys. rolników z powiatu. Tak jak i pozostałym w kraju centrala dała mu dwa tygodnie na uporządkowanie i uzupełnienie systemu za lata 2003-2004. Kubisiak nie ukrywa, że to za krótko. - Nie można każdego rolnika obsłużyć w pięć minut. Najpierw trzeba prześledzić, a następnie skorygować, czy uzupełnić historię zwierzęcia. Trzeba sprawdzić wiele danych.
Rolnicy często gubią się w zawiłościach systemu
i w którymś momencie nie dopełniają tej czy innej czynności. Wtedy w dokumentacji urywa się historia zwierzęcia i komputerowy system natychmiast to wyłapuje. Aby to naprawić, rolnik jest wzywany do agencji, razem z urzędnikiem ma wprowadzić do systemu brakujące dane.
- Też zostałem wezwany. I dobrze mi tak - mówi Wojciech Jodłowski ze Świerż. - Odsprzedałem dwie sztuki bydła i kupujący zobowiązał się, że sam powiadomi agencję. Nie dotrzymał słowa i to mnie przyszło naprawiać błąd. Drugi raz go nie popełnię.
Kubisiak zarządziła w biurze nienormowany czas pracy. Pomimo to ludzie i tak czekają po kilka godzin. Niektórzy z nich będą musieli wrócić, bo nie zabrali ze sobą księgi rejestracji stada bydła lub zapisanych numerów zwierzęcia. Zdarzyło się nawet, że pewna rolniczka zostawiła w domu okulary, bez których nie była w stanie z urzędnikiem współpracować.
Arkadiusz Szymaniuk, dyrektor Lubelskiego Oddziału Regionalnego ARiMR potwierdza, że sytuacja taka jak w Chełmie, ma miejsce we wszystkich powiatowych biurach agencji. -To nie złośliwość ze strony agencji - zapewnia dodając, że pewne sprawy po prostu trzeba porządkować.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!