sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Wagary bez kary

Dodano: 21 czerwca 2006, 21:27

Lubelski kurator oświaty będzie zabiegał u ministra Romana Giertycha o skrócenie nauki w szkołach o kilka dni. Po wystawieniu ocen uczniowie mieliby wolne aż do rozdania świadectw. Teraz chodzą na wagary, bo nie ma siły, która zatrzymałaby ich w szkołach.

Gimnazjum nr 2 w Chełmie na dwa dni przed zakończeniem roku szkolnego. Oceny dawno już wystawione, w salach lekcyjnych pusto. Na korytarzu spotykamy grupę uczniów. Na pytanie, czy w szkole są jeszcze zajęcia, młodzi wybuchają śmiechem. - Już od kilku dni nie ma mnie na lekcjach - chwali się wyrośnięty drugoklasista. - Przyszedłem tylko dowiedzieć się o godzinę rozdania świadectw.
Podobnie jest w większości szkół w naszym regionie. - Pusto. Przyszła może połowa uczniów - przyznaje Ewa Kowalska, dyrektorka Zespołu Szkół w Wojciechowie. - U nas też nie ma kompletu - przyznaje Anna Suszyna, dyrektorka III LO w Lublinie. - W wielu klasach ławki świecą pustkami.
- Ale robimy co w naszej mocy, żeby przyciągnąć młodzież. Wczoraj był "dzień sportu”, dzisiaj "dzień artystyczny” - wylicza Suszyna. - Trzeba coś zaproponować uczniom, żeby chcieli przyjść do szkoły w ostatnim tygodniu. Bo młodzi mają już w głowie lato. A nie lekcje.
Dlatego teraz łatwiej spot-
kać uczniów w parkach niż w szkołach. - To problem, z którym borykamy się od dawna. Tyle że nie bardzo wiadomo, jak go rozwiązać - zaznacza Ryszard Kowal, dyrektor II LO w Lublinie.
Inaczej sprawę widzą rodzice. - Rzecz jest bardzo prosta - podkreśla Artur Kalinowski, ojciec 12-letniego ucznia jednej z lubelskich podstawówek. - Po wystawieniu ocen, trzeba dać młodym wolne. I nie zmuszać do bezsensownego przychodzenia do szkoły - wyjaśnia.
Podobnie, choć z większą nieśmiałością, mówią nauczyciele. - Klasyfikacja praktycznie kończy edukację w roku szkolnym - dodaje Danuta Nowakowska-Bartłomiejczyk, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 6 w Lublinie. - Wychowawcy potrzebują potem trochę czasu na wypisanie świadectw. I dopiero na ich rozdanie można zaprosić uczniów.
- To jest do zrobienia - podkreśla Lech Sprawka, lubelski kurator oświaty. - Wtedy nauczyciele mogliby się skoncentrować tylko na świadectwach. I na ich przygotowanie zamiast czterech, potrzebowaliby dwóch dni.
Kurator tłumaczy, że zastąpienie kilku dni "wymyślanych” zajęć dwoma dniami poświęconymi na wypisanie świadectw rozwiąże wreszcie problem "ostatniego tygodnia roku szkolnego”. - Przedstawię ten pomysł na lipcowym spotkaniu kuratorów z ministrem Romanem Giertychem - zapowiada Sprawka. - Trzeba się zastanowić nad wprowadzeniem takiego rozwiązania w przyszłym roku.
- Warto podyskutować o tej propozycji - komentuje Kaja Małecka, rzeczniczka Ministerstwa Edukacji Narodowej. - Czekamy, aż lubelski kurator zaprezentuje szczegóły.
Jutro uczniowie dostaną świadectwa i rozpoczną oficjalnie wakacje. •
Współpr.

Tragedia zamiast lekcji

W czerwcu ub. roku tuż przed końcem roku szkolnego Joasia D., uczennica Gimnazjum nr VIII w Lublinie zamiast do szkoły poszła nad Zalew Zemborzycki. Tam dwóch wyrostków chwyciło ją za ręce i wrzuciło do wody. Dziewczyna poszła na dno. Nikt z kolegów jej nie pomógł. Po 10 minutach wyciągnęli ją na brzeg przypadkowi mężczyźni. Po trzech godzinach zmarła w szpitalu. (er)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!