poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Walczę o byt dzieci. I modlę się o życie - cd.

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 maja 2008, 15:20

Halina Syta, chora na raka Ukrainka, ma jutro otrzymać zasiłek chorobowy, który wstrzymał jej ZUS.

Za sprawą nadgorliwych urzędników kobieta wychowująca samotnie dwóch 10-letnich synów przez kilka miesięcy nie miała z czego żyć. Walczyła w tym czasie ze śmiertelną z chorobą. - Bardzo mi przykro, ale musieliśmy wszystko sprawdzić. To standardowa procedura, gdy ktoś zaraz po przyjęciu do pracy idzie od razu na zwolnienie - tłumaczy Wojciech Andrusiewicz, rzecznik lubelskiego oddziału ZUS.

Wstrząsającą historię 30-letniej Haliny Syty spod Lublina opisaliśmy w tamtym tygodniu. Kobieta przyjechała do Polski 10 lat temu. Wyszła za mąż za Polaka i urodziła bliźniaki. Dwa lata temu jej mąż zmarł nagle zostawiając rodzinę bez środków do życia.

ZUS dwukrotnie odmówił kobiecie renty na dzieci po ojcu. Pani Halina znalazła pracę, ale chwilę później lekarze wykryli u niej nowotwór złośliwy. Po skomplikowanej operacji kobietę poddano radioterapii, która trwa do dziś. W czasie gdy chora leżała w szpitalu, ZUS wstrzymał wypłatę jej zasiłku chorobowego.

Kontrolerzy uznali, że pracodawca nie ma wszystkich dokumentów w jej aktach. Tymczasem okazało się, że... dokumenty są w porządku. Dopiero po kilku miesiącach udało się odblokować wypłatę.

Po naszej interwencji rzecznik lubelskiego ZUS osobiście zajął się tą sprawą. Obiecał też wesprzeć panią Halinę w staraniach o rentę dla dzieci po zmarłym ojcu.

- Teraz, gdy jestem chora nie mam już siły sama walczyć o swoje prawa - mówi Halina Syta. - A muszę to robić, bo inaczej nie zapewnię moim dzieciom bezpiecznej przyszłości. Boję się, że gdy coś się stanie zabiorą dzieci mojej matce.

Pani Halina ma pozwolenie na pobyt w Polsce do 2009 roku. Choć jej dzieci są Polakami, ona ma wciąż ukraińskie obywatelstwo. Pomoc w nadaniu obywatelstwa przez prezydenta RP obiecali urzędnicy wojewody lubelskiego.

- Kompletujemy dokumenty, postaramy się, by procedury trwały możliwie krótko - zapewnia Dariusz Janiszewski z Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców UW.

(mag)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
folkatka
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

folkatka
folkatka (6 maja 2008 o 14:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gdyby ta pani była facetem i grała w piłkę nie miałaby żadnych problemów i juz dawno byłaby obywatelem Polski. To się nazywa równość obywateli wobec prawa.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!